Okładka książki - Straceńcy

Straceńcy


Ocena: 4.5 (2 głosów)
Niewielkie, kilkudziesięcioosobowe jednostki atakowały wielokrotnie liczniejszego wroga, na jego terenie, dobrze przygotowanego do obrony. Wydawało się to szaleństwem, a jednak duch bojowy, desperacja, dobre wyszkolenie, umiejętność wykorzystania zaskoczenia sprawiały, że żołnierze, których można było nazwać straceńcami - zwyciężali. O tym jest ta książka: o akcjach straceńców, którzy tak nieliczni, co zuchwali zmieniali historię naszego świata.

Informacje dodatkowe o Straceńcy:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: b.d
Kategoria: Historyczne
ISBN: 83-904972-5-5
Liczba stron: 371

więcej

Kup książkę Straceńcy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Straceńcy - opinie o książce

Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:1999-09-14, Ocena: 5, Przeczytałam, Książki na długi wieczór,
Dla jednych - szaleńcy, dla innych - bohaterowie, gotowi do największych poświęceń. Niewątpliwie wojownicy, dobrze przygotowani żołnierze, którzy dzięki swej determinacji zmieniali bieg wydarzeń dziejowych. Dokonywali tego, co wydawało się niewykonalne. Bogusław Wołoszański snuje swoją opowieść odpowiednio dawkując wiedzę historyczną. Zaciekawia, nie przytłacza.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2014-12-01, Ocena: 4, Przeczytałam, z_52 książki - 2014,
Inne książki autora
Honor żołnierza/Białe. Pakiet 2 książek
Bogusław Wołoszański0
Okładka ksiązki - Honor żołnierza/Białe. Pakiet 2 książek

Honor żołnierza Honor żołnierza to wspaniały powrót Bogusława Wołoszańskiego do literatury faktu, w której osiąga mistrzostwo. Jest to przedstawiony w...

Tajna wojna Hitlera
Bogusław Wołoszański0
Okładka ksiązki - Tajna wojna Hitlera

W grudniu 1941 roku Wehrmacht został zatrzymany pod Moskwą. Niemcy były jeszcze potęgą gospodarczą i militarną, ale Hitler, podobnie jak Stalin, Churchill...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy