Super smutna i prawdziwa historia miłosna

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: b.d
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-247-2147-4
Liczba stron: 464

Ocena: 4 (1 głosów)

„Fenomenalna powieść o miłości, zagubieniu i moralności” – „New York Times” 

 

Chcielibyście już przed czterdziestką uchodzić za dinozaury? Jak znosilibyście uwagi, że nie powinniście czytać publicznie papierowych książek, bo... cuchną? Czy byłoby wam miło, gdyby na portalu GlobalTeens – takim super-facebooku – wpisano was na listę „101 osób, których powinno być nam żal”? A jak czulibyście się w świecie, w którym każdy na swoim „aparacie” może w mgnieniu oka wyświetlić informacje o tym, ile macie na koncie, na co chorujecie i jakie są wasze preferencje seksualne?

W takiej właśnie sytuacji jest Gary, sympatyczny bohater tej powieści, rozgrywającej się już za kilkanaście lat... I czuje się dość kiepsko, bo nawyki ma raczej klasyczne, czytaj: staromodne. W dodatku dziewczyna, w której się zakochał bez pamięci, Koreanka (zawsze miał takie upodobania, co łatwo sprawdzić na ekranie „aparatu”) ma dwadzieścia cztery lata i czule nazywa go „lamusem”. Eunice nie kocha Gary’ego, ale to nie szkodzi, on darzy ją miłością, jakiej wystarcza za dwoje, zwłaszcza gdy ona, z dosyć przyziemnych powodów, wreszcie do niego się wprowadza... Dziewczyna, typowy produkt nowych czasów, ma jednak tyle serca, że postanawia przystosować swego starego chłopaka do aktualnej epoki...

„Supersmutna...” opowiada historię Gary’ego (spisywaną w jego dzienniku), losy Eunice (w postaci jej wynurzeń na GlobalTeens, gdzie występuje pod wdzięczna ksywką EUNI-SRUNI) oraz burzliwe dzieje ich związku na szerokim i przerażającym tle momentu dziejowego, którego wielu z nas wolałoby nie dożyć. Niestety, w czasach, gdy oferuje się powszechnie „Nieskończone Przedłużanie Życia” (przy czymś takim pracuje nasz Gary) śmierć jest coraz trudniejsza... Ów gorący romans toczy się więc w Ameryce, uwikłanej w wojnę z Wenezuelą, uzależnionej ekonomicznie od Chin, w której płaci się juano-dolarami, „New York Times” zmienił się w „New York Lifestyle Times”, a porządku pilnuje niemal faszystowska Agencja Przywracania Porządku.

Shteyngard rewelacyjnie, z wielką inteligencją, erudycją i pomysłowością, łączy szalony klimat Woody’ego Allena (Gary też jest Żydem) z przerażającą tym bardziej, że prawdopodobną wizją społeczną a la Orwell. Zaśmiewamy się zatem, brnąc w cudowny (i bardzo pikantny) słowotok EUNI-SRUNI i zaśmiewamy się, rozpoznając w opisywanej przyszłości naszą epokę, zintensyfikowaną do absurdu. Tyle, że to już inny, niezabawny śmiech, bo absurd zagraża naszemu życiu.

Czy właśnie to przyniosą nam najbliższe lata? Dowiemy się, chcąc nie chcąc, bo pewnie i tak nie pozwolą nam umrzeć. A wtedy uważaj, jak patrzysz na dziewczynę. EmotePad rejestruje wszelkie zmiany twojego ciśnienia krwi. A to mówi jej, jak bardzo chcesz ją przelecieć.

 

Gary Shteyngard – urodzony w 1972 roku w Leningradzie, mieszka w Nowym Jorku. Zaliczany do grona najlepszych amerykańskich powieściopisarzy młodego pokolenia, wielokrotnie nagradzany za poprzednie powieści Podręcznik rosyjskiej debiutantki oraz Absurdystan. Publikuje m.in. w „The New Yorker” i „Esquire”, wykłada na Princeton University oraz Columbia University. Książki Shteygarta są przekładane na ponad 20 języków

Kup książkę Super smutna i prawdziwa historia miłosna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Super smutna i prawdziwa historia miłosna

Avatar użytkownika - Zwieszaczek
Zwieszaczek
Przeczytane:2011-05-02, Ocena: 4, Przeczytałam,
Inne książki autora
Supersmutna i prawdziwa historia miłosna
Gary Shteyngart0
Okładka ksiązki - Supersmutna i prawdziwa historia miłosna

Powieść obyczajowa, rozgrywająca się około roku 2030. Ludzie porozumiewają się już tylko za pomocą komunikatorów, liczą się jedynie nowinki i wszystko...