Świat według T.S. Spiveta

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2009 (data przybliżona)
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788324588527
Liczba stron: 392
Tytuł oryginału: The Selected Works of T.S>Spivet
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Jarosław Włodarczyk
Ilustracje: Darren Haggar/ Jeff Middleton/ Ben Gibson/ Martie Holmer/Reif Larsen

Ocena: 5 (3 głosów)

Kiedy genialny 12-letni T.S. Spivet otrzymuje telefon z Instytutu Smithsona zawiadamiający go, że wygrał prestiżową nagrodę, jego zwyczajne życie - o ile tworzenie map rozmów prowadzonych podczas obiadów można uznać za przejaw zwyczajnego życia - ustępuje wielkiej przygodzie: T.S. rozpoczyna podróż z rodzinnego rancza do sławnego instytutu w Waszyngtonie.Wyrusza sam, a podczas wędrówki pociągiem towarowym T.S. dokumentuje swoje wyczyny za pomocą map, wykresów i ilustracji. Zabrana w podróż opowieść matki o przodkach T.S.-a umożliwia mu dogłębne spojrzenie na rodzinę, którą opuścił, i na rolę, jaką sam w niej odgrywa. Czytając tę historię, dostrzega, jak niewyraźna jest granica pomiędzy prawdą i fikcją oraz zdaje sobie sprawę, że pomimo cechującej go analitycznej dokładności musi uznać otaczający świat za zagadkę.

Kup książkę Świat według T.S. Spiveta

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2011-05-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Literatura piękna,
Pragnienie odkrywania zagadek i tajemnic świata, analityczna dokładność podczas przeprowadzania obserwacji, ogromna skrupulatność i precyzja prowadzonych badań. Dwunastolatek mieszkający na małym ranczu w jednym z niewielkich miasteczek w stanie Montana - „Świat według T.S. Spiveta” Reifa Larsena to książka, która składa się przede wszystkim z kontrastów i zestawień wręcz niemożliwych do zaistnienia w normalnym życiu. To też po trochu historia wielkiego sukcesu jak również baśń o spełnianiu się dziecięcych marzeń.T.S. Spivet to dwunastolatek, który wraz z rodzicami i starszą siostrą mieszka na ranczu Coppertrop na zachodzie Stanów Zjednoczonych. T.S. jest kartografem. Tworzy mapy miejsc, ale także czynności, ludzkich zachowań i emocji. Swojej matce, doktor Clair, jak zwykł ją nazywać, rysuje schematy ciał chrabąszczy i znajdujących się w ich wnętrzach organów. Chłopiec nie potrafi obejść się bez przyrządów kreślarskich i notatników. Na każdym kroku notuje poczynione przez siebie obserwacje, przedstawiając je w formie prostych, ale jednocześnie niezwykle pięknie rozrysowanych map. Pewnego dnia otrzymuje telefon z Instytutu Smithson’a. Zostaje poinformowany o tym, iż przyznano mu ważną nagrodę za ilustracje wykonane do wielu znakomitych czasopism naukowych – w tym do „Science” – i poproszony o przybycie do Waszyngtonu w celu odebrania ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Świat według T.S. Spiveta

Avatar użytkownika - nunachopin
nunachopin
Przeczytane:2013-04-12, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Świetna. T.S. patrzy na świat w bardzo specyficzny sposób: wyłapuje szczegóły rzeczywistości i analizuje, by przedstawić "mapy" wszystkiego, co spotyka na swojej drodze. Te mapy i przemyślenia chłopca dają wgląd w mikrokosmos najdrobniejszych przedmiotów i zjawisk, jak choćby metoda koszenia trawy czy mechanizm nieszczerego uśmiechu. Tekst fantastycznie uzupełniają wspomniane "mapy", obrazujące zjawiska i przedmioty analizowane przez Sparrowa.
Link do opinii
Avatar użytkownika - maja_klonowska
maja_klonowska
Przeczytane:2018-01-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, ROK 2018,
Cytaty z książki

- Mamusiu, czy mogę dostać AIDS od trawy? - spytał zeszłego lata Layton.
— Nie — odrzekła doktor Clair. — Najwyżej tyfusu plamistego Gór Skalistych.
Grali w mankalę. Ja siedzialem na kanapie, pracując nad rysunkiem topograficznym.
— A trawa może dostać AIDS ode mnie? — spytał Layton.
— Nie — odpowiedziała doktor Clair.
Puk, puk, puk — robiły kulki, wpadając do drewnianych dołków.
- Miałaś kiedyś AIDS?
Dr Clair uniosła wzrok.
— Layton, o co chodzi z tym AIDS?
- Nie wiem - odrzekł Layton. — No ale nie chcę tego złapać. Angela Ashforth mówi, że to ciężka choroba i że ja pewnie to mam.
Dr Clair patrzyła na Laytona. Pionki do mankali wciąż tkwiły w jej dłoni.
— Jeżeli Angela Ashforth jeszcze raz ci coś takiego powie, to wyjaśnij jej, że sam stres spowodowany przez bycie małą dziewczynką w społeczeństwie, które obarcza małe dziewczynki niewspółmiernie wygórowanymi oczekiwaniami dotyczącymi spełnienia pewnych standardów fizycznych, emocjonalnych i ideologicznych - spośród których wiele jest niewłaściwych, niezdrowych i samoutrwalających się - w żaden sposób nieusprawiedliwia wyładowywania jej nieuzasadnionej nienawiści do samej siebie na takim miłym, grzecznym chłopcu jak ty, a tym bardziej nie jest powodem do twierdzenia, że masz AIDS.
— Chyba nie dam rady tego wszystkiego zapamiętać — powiedzial Layton.
— To w takim razie powiedz jej, że ma matkę z zapijaczonej białej hołoty z Butte.
— Dobrze — odrzekł Layton.
Puk, puk, puk — robiły kulki.


Więcej
Recenzje miesiąca
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Dzieci żółtej gwiazdy
Mario Escobar;
Dzieci żółtej gwiazdy
Polscy szpiedzy 2
Sławomir Koper
Polscy szpiedzy 2
Kieszonkowiec
Fuminori Nakamura
Kieszonkowiec
Obserwatorka
Alicja Sinicka
Obserwatorka
Pokaż wszystkie recenzje