Oto kolejna zagadka kryminalna.
Wszyscy szukają portretu góralki na desce. Ale co łączy go z zegarem Alicji i kuśnierzem z Kanady?
Zawiła akcja i niezwykłe miejsca. Bohaterowie musza rozwiązać liczne tajemnice i pokonać piętrzące się problemy.
Wydawnictwo: OLESIEJUK
Data wydania: 2015-09-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dzikie białko to, napisana kilkanaście lat później, kontynuacja losów pracowników biura architektonicznego, których czytelnicy...
Małżeństwo Malwiny i Karola przeżywa kryzys, a szybka i bezbolesna śmierć męża biznesmena wydaje się niepracującej żonie, znakomitej kucharce obdarzonej...
Ocena: 4, Przeczytałam,
Ileż było tych spotkań Joanną Chmielewską w 2025 roku! Bardzo dużo i z pewnością to ona była najczęściej czytaną autorką przeze mnie. Cieszę się, że dzięki wyzwaniu na Insta mogłam zmotywować się do zmniejszania stosu hańby i tej kolekcji. Wstyd się przyznać kolejny raz, ile lat czekają na przeczytanie... W przypadku dzisiaj recenzowanej książki przyznaję, że było zaskakująco dobrze. Czytało się szybko i przyjemnie, a całokształt naprawdę przypadł mi do gustu. Niestety z piórem Chmielewskiej mam różne odczucia - raz powieści są świetne, a raz kiepskie.
Wiele się dzieje, co jest niewątpliwym plusem dla całości. Nie irytowało mnie tutaj nic, a sam pomysł na fabułę wydaje mi się niezwykle trafny. Może chwilami akcja była rozwleczona, ale nie przeszkadzało to aż tak bardzo. Kolejny raz przechodzimy przez meandry życia z Joanną, która zawsze wpada w środek akcji, zagadki, zabójstw*.
Bohaterka główna jest nam dobrze znana, jeśli tylko sięgnęliście po jakąś książkę pisarki. Nadal nie mam ulubionego bohatera, ale te książki czytam nie dla nich, a dla samej fabuły. Jestem ciekawa, co autorka jeszcze wymyśliła. Ma tyle pozycji wydanych, że te kryminały aż momentami zdają się nierealne, a jednak całkiem możliwe do realizacji.
Bardziej określiłabym te książki jako łagodne kryminały, lekkie, bez mocnych opisów, które miałyby odrzucić czytelnika. I śmiało można je czytać będąc młodym dorosłym. Ja zaczęłam poznawać książki autorki, kiedy byłam w czwartej klasie podstawówki. Był to dla mnie dobry czas na tego typu historie, bardzo mnie wciągały i interesowały.
Reasumując uważam, że Szajka bez końca jest jedną z lepszych książek autorki i zasługuje na uwagę. Dzieje się wiele, a sama fabuła jest dobrze przemyślana, nie łatwo jest się domyślić, kto zawinił i co, bo wątków rozpoczętych jest na prawdę dużo. Ja polecam, bawiłam się dobrze.