Szczypta magii

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2020-03-11
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788308070130
Liczba stron: 376
Tytuł oryginału: A Pinch of Magic

Tom 1 cyklu Szczypta magii

Ocena: 5.5 (4 głosów)

Trzy siostry, rodzinna klątwa i... szczypta magii

Wronoskał, gdzie mieszkają od dzieciństwa Cherlie, Betty i Fliss, jest dla nich niczym wznoszące się na pobliskiej wyspie więzienie. Zajmujący niemal całą Skruchę gmach z posępną wieżą kryje nie jedną tajemnicę. Otaczające go mokradła oraz dwie inne wyspy - Udręka i Lament - też nie napełniają dziewcząt optymizmem. A one marzą o przygodzie, podróżach, piaszczystych plażach!

Cóż, kiedy na Wronoskale trzyma je potężne przekleństwo, rzucone wieki temu na ich rodzinę. Nadciągająca wraz z krakaniem wron kara za opuszczenie jego granic będzie okrutna.

Czy Charlie, Betty i Fliss zdołają przełamać klątwę? Czy pomoże im w tym uwięziona w lusterku, matrioszkach i starym sakwojażu Buni magia? Czy siostrom Wspacznym uda się umknąć przed prześladującym ich rodzinę pechem? I kim była Sorsha Ciernioczar, której imienia na mokradłach nie odważy się wymówić największy nawet śmiałek?

Odważna i niegrzeczna, pełna rodzinnych niesnasek i siostrzanej miłości książka Michelle Harrison ma w sobie cierpki urok klasycznych powieści Edith Nesbit.

,,The Guardian"

Michelle Harrison - mieszka w Essex z synem Jackiem i dwoma kotami. Zanim na dobre zajęła się pisaniem, pracowała w barze, piekarni, galerii sztuki i księgarni dla dzieci. Teraz ma już na swoim koncie siedem powieści, przetłumaczonych na szesnaście języków. Za debiutancką książkę The Thirteen Treasures otrzymała Waterstones Children's Book Prize.

Tagi: Beletrystyka dla dzieci i młodzieży

Kup książkę Szczypta magii

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Smutna wyspa na krańcu świata, zaledwie tlące się, delikatne iskierki magii i trzy uwikłane w klątwę siostry. Chciałoby się powiedzieć: to wszystko już było! Owszem, i to nie raz, ale Michelle Harrison, serwując czytelnikom Szczyptę magii przygotowała dodatkowo coś nietuzinkowego, a jednocześnie zadbała o to, by zaskakujące wątki splatały się w misterny wzór i by nastrój powieści porwał obiorców w odmęty i mgły unoszące się nad opowieścią. A przede wszystkim o to, by ta historia opowiadała się sama. Betty to trzynastolatka, środkowa siostra Wspaczna. Razem z szesnastoletnią Fliss i sześcioletnią Charlie mieszka na piętrze gospody „Kieszeń Kłusownika”, którą prowadzi ich babcia, Bunia. Mama dziewczynek zmarła, gdy Charlie była jeszcze niemowlęciem, a tata odsiaduje w więzieniu wyrok za niespłacone długi i hazard. Siostry różnią się nie tylko wiekiem czy wyglądem, ale przede wszystkim charakterem i temperamentem. Fliss jest śliczną flirciarą-domatorką. Charlie uwielbia psoty i zwierzęta, a Betty jest odważna i pyskata. Razem siostry Wspaczne tworzą silne, doskonale uzupełniające trio i – jak się wkrótce okaże – każda z cech w pewnym momencie przygody uratuje dziewczynkom życie. Właśnie – przygoda. Betty od zawsze marzyła o podróżach. Odkrywaniu nieznanych światów. O tym, by przytrafiło jej się coś zdumiewającego. Wronoskał, skrawek lądu wchodzący ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Szczypta magii

Avatar użytkownika - Joannate
Joannate
Przeczytane:2020-05-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Czasami zdarza się tak, że jakaś okładka woła do mnie z daleka i czuję, że po prostu muszę się skusić. Tak było ze „Szczyptą magii”, którą zobaczyłam na Instagramie u jednej z blogerek i natychmiast zamówiłam, nawet nie czytając opisu. I wiecie co? Cieszę się, że nie jestem jednym z tych dorosłych, którzy uważają, że są za poważni i za mądrzy na to, żeby czytać książki niby przeznaczone dla dzieci. Piszę „niby”, bo dziś ta granica mocno się rozciągnęła i w książkach dla najmłodszych można znaleźć mądre przesłanie, które trafi do osób w każdym wieku. „Szczypta magii” to właśnie jedna z takich książek. Przekonajcie się sami, jeśli nadal macie w sobie szczyptę dziecięcej fantazji!

Treść podobała mi się bardzo – tak samo jak okładka! Niezwykła kraina: Wronoskał, karczma Kieszeń Kłusownika, tajemnicza więzienna wieża, a w tym wszystkim – trzy świetne dziewczyny, Betty, Fliss i Charlie, czyli siostry Wspaczne oraz ich babcia Bunia. Trzy różne odmiany „dziewczyńskości”, każda inna, każda wartościowa, każda prawdopodobna i każda… bliska chyba każdej kobiecie. Chyba my wszystkie mamy w sobie coś z tych trzech niesamowitych sióstr i chyba dlatego tak świetnie się to czyta: zadziorność i niepokorność Betty, nieposkromioną ciekawość świata Charlie, zalotność, delikatność, zamiłowanie do flirtów Fliss… Idea siostrzeństwa, którą zapoczątkowały chyba Anna i Elza z „Krainy Lodu” tutaj nabiera jeszcze głębszego wymiaru, bo sięga wiele lat wstecz, do czasów, kiedy na wszystkie kobiety z rodu Wspacznych rzucono klątwę. Klątwę straszną i okrutną. Przez wiele pokoleń klątwa ta trzymała wszystkie kobiety Wspaczne na tej wyspie, aż pojawiły się trzy siostry (a zwłaszcza ta jedna, środkowa i najbardziej niepokorna), które nie chciały przyjąć do wiadomości, że czegoś nie da. Betty wyznaje filozofię, że skoro coś dało się zrobić, da się to też odczynić – i ta wiara sprowadza na wszystkie trzy siostry niezłe kłopoty. Ale oprócz tarapatów, jest też wielka przygoda i wielka szansa. Czy siostrom uda się pokonać klątwę? Przekonajcie się sami – naprawdę warto. Gwarantuję, że ani przez chwilę nie będziecie się nudzić.

„Szczypta magii” to powieść dla osób w każdym wieku – jeśli lubicie opowieści w baśniowym stylu, które zawierają nie tylko szczyptę magii, ale też – wielką dawkę humoru i bardzo pozytywne przesłanie – to dobrze trafiliście. Jeśli podobała się Wam „Karolcia” (a komu się nie podobała???), to historia sióstr Wspacznych też powinna Wam przypaść do gustu. To opowieść nie tylko o siostrzanej miłości i lojalności, ale też o marzeniach, chęci poznawania świata, rodzinnych tajemnicach i zazdrości, która potrafi dokonać potwornych zniszczeń i wyrządzić wiele zła. Pouczająca, ale nie przemądrzała. Zabawna, ale miejscami także wzruszająca. Jest w niej też spora dawka przygód, mocny dreszczyk niebezpieczeństwa, słowem: wszystko, czego potrzeba, żeby miło spędzić czas. Napisana lekko, czyta się błyskawicznie, a piękne wydanie zachęca, by wziąć tę powieść do rąk i po prostu się nią delektować.

Podsumowując: świetna książka dla dzieci od lat siedmiu do dwustu! Dobra zabawa, mądre przesłanie, wciągająca historia, przy której na pewno nikt nie będzie się nudzić.  Idealna lektura dla całej rodziny. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Przeglądając mojego bloga, nawet bez wgłębiania się w poszczególne posty można zauważyć, że dość często sięgam po literaturę młodzieżową, a nawet dziecięcą. Tak było i tym razem, ponieważ za mną jedna z cudowniejszych powieści, jakie przyszło mi czytać. Szczypta magii miała swoją premierę całkiem niedawno, więc za chwilę Wam o niej trochę opowiem. 

Na Wronoskale mieszkają trzy siostry: Fliss, Betty i Charlie oraz ich babka. Wioska jest dla nich niczym więzienie, ponieważ dziewczynki mają bezwzględny zakaz jej opuszczania. O wszelkich wycieczkach na sąsiednie wyspy mogą zapomnieć. Jednak Betty uparcie chce się dowiedzieć, dlaczego babka jest tak stanowcza. Wkrótce na jaw wychodzi fakt, że siostry obarczone są klątwą Wspacznych: nie mogą opuścić rodzinnej wioski pod groźbą okrutnej kary. Czy Fliss, Betty i Charlie zdołają złamać klątwę? Czy uda im się umknąć przed prześladującym ich pechem? 

Kilka dni zbierałam się do lektury tej książki. Szczerze mówiąc, bałam się trochę, że może mi się nie spodobać, a tego bym chyba nie przeżyła. W końcu jednak odważyłam się i sięgnęłam po swoją Szczyptę magii, która jak napisałam wcześniej, okazała się naprawdę cudowną powieścią, o której nie zapomnę jeszcze długo. 

Jedna z głównych bohaterek, Betty całkowicie skradła moje serce. Choć jest piekielnie uparta, to przy tym nieustraszona, a dla rodziny jest w stanie poświęcić wiele – nawet swoje życie, gdyby zaszła taka potrzeba. Jeśli mam być szczera, to właśnie ją polubiłam najbardziej z całej trójki. Podziwiam ją również za ogromną wolę walki, dzięki której nie zrezygnowała z dalszych poszukiwań sposobu na złamanie klątwy. 

Najmniej polubiłam niestety Charlie. Jest to najmłodsza z sióstr, więc teoretycznie powinna wzbudzić moją sympatię. Może zabrzmię okrutnie, ale ta bohaterka irytowała mnie swoją lekkomyślnością. Nie rozumiała tego, że są rzeczy ważniejsze niż ratowanie szczura (tak, szczura) i przez to doprowadziła prawie do tragedii. No przyznaję, że jak czytałam ten fragment, to myślałam, że wyjdę z siebie. Po prostu nie mogłam znieść zachowania Charlie. 

Fliss, czyli najstarsza z trójki sióstr, jest mi jednocześnie obojętna. Nie poczułam do niej nic więcej poza obojętnością i szczerze, nawet by mnie nie obeszło, gdyby coś jej się stało. Właściwie odniosłam takie wrażenie, że autorka bardziej skupiła się na kreacji Betty i Charlie, a Fliss pozostawiła tak naprawdę jaką dość płaską postać. 

Mimo tego jestem całkowicie zakochana w piórze autorki! Cudowne opisy miejsc, w których znajdowały się bohaterki i magiczna atmosfera (dosłownie), jaka mi towarzyszyła podczas lektury to po prostu coś bajkowego.

Choćbym chciała, nie jestem w stanie znaleźć innych wad tej powieści. Dla mnie jest to jedna z lepszych powieści dla dzieci i młodzieży, jakie wyszły w ostatnich latach na polskim rynku wydawniczym. Absolutnie wciągająca, akcja pędzi do przodu cały czas, więc tak naprawdę nie ma czasu na wytchnienie. 

Da miłośników iście magicznych powieści, gdzie pojawia się również wątek rodzinnych/siostrzanych więzi - Szczypta magii to pozycja obowiązkowa. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,


Zawsze miałam ogromny sentyment i słabość do bajek i baśni. Niezależnie od swojego wieku, często po nie sięgałam, by móc choć na chwilę przenieść się do bajecznej krainy, a po zakończonej lekturze wyciągnąć z historii odpowiedni morał. Tak było i tym razem. Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania „Szczypty magii” od Wydawnictwa Literackiego nie wahałam się zbyt długo. Po za tym to nie pierwsza powieść tego gatunku, jaką od nich otrzymałam. „Śnieżna siostra”, „Marzycielki” czy „Syn wiedźmy” – wszystkie skradły moje serce i były jednymi z najlepszych książek, jakie miałam okazję przeczytać w 2019 roku. Czy „Szczypta magii” również mnie zachwyciła?
Trzy siostry, rodzinna klątwa i… szczypta magii.
Wronoskał, gdzie mieszkają od dzieciństwa Charlie, Betty i Fliss, jest dla nich niczym wznoszące się na pobliskiej wyspie więzienie. Zajmujący niemal całą Skruchę gmach z posępną wieżą kryje nie jedną tajemnicę. Otaczające go mokradła oraz dwie inne wyspy – Udręka i Lament – też nie napełniają dziewcząt optymizmem. A one marzą o przygodzie, podróżach, piaszczystych plażach!
Cóż, kiedy na Wronoskale trzyma je potężne przekleństwo, rzucone wieki temu na ich rodzinę. Nadciągająca wraz z krakaniem wron kara za opuszczenie jego granic będzie okrutna.
Czy Charlie, Betty i Fliss zdołają przełamać klątwę? Czy pomoże im w tym uwięziona w lusterku, matrioszkach i starym sakwojażu Buni magia? Czy siostrom Wspacznym uda się umknąć przed prześladującym ich rodzinę pechem? I kim była Sorsha Ciernioczar, której imienia na mokradłach nie odważy się wymówić największy nawet śmiałek?
Cała opowieść zaczyna się nieco drastycznie. Młoda dziewczyna, oskarżona o używanie czarnej magii, zostaje schwytana, uwięziona w wieży i skazana na śmierć. Samotna, opuszczona i zdradzona, skacze z okna wysokiej wieży. Już od tego momentu dałam się wciągnąć tej historii, bo już od pierwszych stron od tej postaci biła niewinność. Potem autorka przenosi czytelników kilkadziesiąt (jak nie więcej) lat później, do gospody „Kieszeń kłusownika”, gdzie poznajemy trzy siostry Wspaczne – Charlie, Betty i Fliss.
W siostrach płynie jedna krew, ale charaktery mają zupełnie inne. Charlie to szalona wielbicielka zwierząt i jedzenia. Nie straszne są jej pająki, czy szczury. Fliss to najrozważniejsza z sióstr. Spokojna, ułożona, niepotrafiąca śpiewać i uwielbiająca flirtować. Z kolei Betty to wolna dusza, która marzy o dalekich podróżach. Jest ciekawa świata, odważna i pomysłowa. To ona tak naprawdę dowodzi tą historią. Jest jej zdecydowanie najwięcej w tej historii, a jej siostry zostają nieco w tyle.
Michelle Harrison wykreowała niezwykle baśniowy świat, choć nie pozbawiony złych bohaterów, niebezpiecznych miejsc itp. Bardzo spodobały mi się wszystkie nazwy poszczególnych rzeczy, jak np.: wyspy Wronoskał, Lament, Udręka, Skrucha czy Grzęzistopie. Ciekawie brzmią również: Mgliste Mokradła, Czarcie Kły czy Dziób Szachraja. Opowieść ta, jest pełna magii, a „szczypta” jest w tym przypadku dużym niedopowiedzeniem.
„Szczypta magii” jest przepięknie wydana. Twarda oprawa, złocenia na okładce tytułowej – nic tylko czytać. Początkowo okładka wydawała mi się nieco chaotyczna, ale po zapoznaniu się z tą historią stwierdzam, że jest idealna. Na końcu książki znajduje się również krótki test, dzięki któremu czytelnik dowie się, do której z trzech sióstr jest najbardziej podobny.
Autorka w podziękowaniach przyznała, że napisanie tej historii było dla niej niejako terapią po stracie rodziców. Być może właśnie dzięki osobistym przeżyciom, Michelle Harrison tak dobrze udało się stworzyć tą jedyną w swoim rodzaju siostrzaną więź między głównymi bohaterkami. Bo tak naprawdę „Szczypta magii” to nie tylko opowieść o podążaniu za marzeniami, ale przede wszystkim o sile więzi rodzinnych.
Podsumowując, „Szczypta magii” to przepiękna, magiczna opowieść, która choć w głównej mierze skierowana jest ku młodszym czytelnikom, to spodoba się z pewnością również osobom starszym. Ja jestem nią zachwycona.
Z tego co mi wiadomo, autorka już wydała drugi tom przygód sióstr Wspacznych, a więc nie pozostaje mi nic, jak tylko czekać na polskie tłumaczenie.
Gorąco polecam!

Moja ocena: 9/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2020-03-06, Ocena: 4, Przeczytałem,

Magicznie i klasycznie

Co jakiś czas dopada mnie zryw czytelniczy i nawet wtedy, gdy trafiam na świetne pozycje, lubię zresetować się przy powieści dla młodszych czytelników. Dobrze jest wiedzieć, co w trawie piszczy w tym gatunku, bo nie znasz dnia ani godziny, kiedy ta wiedza może się przydać. A poza tym, zawsze miło jest poczuć jakby się miało lat trzynaście a nie trzydzieści.

Wydawnictwo Literackie po raz kolejny nie zawiodło oczekiwań i wydało książkę, która moje wewnętrzne dziecko porwała bez reszty. "Szczypta magii" to bardzo klasyczna powieść przygodowa, o spełnianiu marzeń, ale bardziej jednak o tym, że rzeczywistość te marzenia weryfikuje: to, czego pragnęliśmy, nie zawsze okazuje się nie być tym, czego naprawdę chcemy. Pod względem złożoności oraz fabuły powieść Michelle Harrison jest odpowiedniejszą lekturą raczej dla młodszych nastolatków, niż kilkuletnich dzieci. Świat przedstawiony jest bardzo baśniowy, ale jest to baśniowość, która posiada ciemną i bezwzględną stronę.

Ogromną zaletą jest znakomity przekład Łukasza Małeckiego, który stara się maksymalnie oddać nastrój i charakter powieści. Językowo i fabularnie nie jest to pozycja, która może zaskoczyć dorosłego czytelnika, ale dla nieco młodszych wydaje się jak najbardziej odpowiednia.
Magia magią i baśniowość baśniowością, na nic by się to zdało, gdyby powieść Harrison nie niosła za sobą żadnego przesłania. Oprócz tego, że nasze marzenia, czasami okazują się być chybione, czytelnik otrzymuje historię o odkupieniu win. Dobremu człowiekowi zdarza się popełniać błędy, a złoczyńcę stać czasem na szlachetny gest. Każdy jest kowalem swojego losu i ani rodzina, ani środowisko, ani sytuacja, w której się znajdujemy nie muszą predestynować nas do czynienia krzywdy innym.
"Szczypta magii" oprócz baśniowej historii, okazała się niezwykle mądrą i wartościową lekturą, w której dobro i zło splatają się ze sobą, pokazując, że w świecie niewiele jest rzeczy i osób jednoznacznych, a przyjaźń i siostrzana więź są w stanie stawić czoła najstraszniejszej klątwie.

Link do opinii
Inne książki autora
Odrobina czarów
Michelle Harrison0
Okładka ksiązki - Odrobina czarów

Zaginiona siostra, stara legenda i ... odrobina czarów ? Autorka porywającej Szczypty magii zaprasza na kolejną zapierającą dech w piersiach przygodę...

13 zaklęć
Michelle Harrison0
Okładka ksiązki - 13 zaklęć

Red trafia do królestwa wróżek i zawiera z nimi umowę - wróżki uwolnią jej uprowadzonego brata, ale tylko wtedy, gdy odnajdzie porozrzucane...

Zobacz wszystkie książki tego autora