Susan Wolska nie wierzyła w siły nadprzyrodzone. Przynajmniej do chwili, gdy pradawne krucze bóstwo nie wmanewrowało jej w zawarcie paktu. W zamian za obowiązek wiecznej służby po śmierci dziewczyna otrzymuje makabryczną moc kontroli nad wszystkim, co umarło.
Od tej pory Susan przeplata licealną codzienność z nauką nowych zdolności i poszukiwaniem sposobu na odzyskanie duszy z łap ptasiej bogini. Raz utraconego spokoju nie da się jednak łatwo przywrócić. Gdy twojej śmierci pragnie bezlitosna zgraja ludzi w wilczych maskach,
możesz albo pozwolić się zabić, albo poszukać osób, które staną po twojej stronie.
Czy raz zawarty pakt da się zerwać?
Czego tak naprawdę pragnie Wataha?
I co łączy ją z chłopcem w strzaskanej masce?
Jedno jest pewne: już wkrótce ludzkość usłyszy wezwanie z miejsca, o którym nie bez przyczyny próbowała zapomnieć.
Usłyszy szepty Nigdybytu.
***
Szepty Nigdybytu to książka, której nie sposób odłożyć. Od pierwszej do ostatniej strony wciąga dynamiczną akcją, pełnokrwistymi postaciami i unikalną magią. Choć fabuła osadzona jest w Polsce, czytelnik zanurza się w świecie, jakiego dotąd nie znał.
Jagoda Unkiewicz, @rude.strony
Są książki, które się czyta, i są takie, które się przeżywa - Szepty Nigdybytu zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii. Niepokojąca atmosfera, pradawne moce i nieustanne poczucie, że coś czai się w cieniu - ta opowieść wciągnęła mnie bez reszty.
Magdalena Kozioł, @phantasbookoria
BIOGRAM
Kinga Reszkiewicz i Patryk Frączek to pisarski duet tworzący pod pseudonimem K.R.P. Szalast. Absolwenci Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie - z zawodu behawiorystka zwierząt i biotechnolog - pełniący chwalebną misję polegającą na zwiększaniu liczby psotnych kun i rudowłosych bohaterów w polskiej literaturze.
Miłośnicy kawy, fantastyki i niespania po nocach. Poza pisaniem książek rehabilitują też dzikie zwierzęta, a przede wszystkim nie wyobrażają sobie życia bez swojej czwórki kun domowych.
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2025-05-21
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 464
Jest to debiutancka powieść, a zarazem pierwszy tom cyklu Nigdybyt. To historia o zwykłej (a może niezwykłej?) dziewczynie o imieniu Susan. Jej życie od samego początku nie było łatwe - czarnoskóra nastolatka uczęszczająca do polskiej szkoły, z nietypowym hobby polegającym na zbieraniu czaszek martwych zwierząt.
Czy mogłoby być jeszcze gorzej? Okazuje się, że tak. Pewnego dnia znajduje dziwną czaszkę ptaka, zdecydowanie zbyt dużą, z licznymi runami wyrytymi w kości. Po jej zabraniu zaczyna dziać się wiele niepokojących i dziwnych rzeczy, a także pojawia się sen, w którym (nie do końca świadomie) oddaje swoją duszę bóstwu. Czy aby te bóstwa nie bawią się ludzkim życiem? Choć sytuacja ją przerasta, Susan brnie w to wszystko dalej i stawia czoła ogromnemu zagrożeniu oraz watasze wilczych maskowców.
Jest to książka, która od samego początku wciąga w mroczny i niepokojący świat, by później przeobrazić się w bohaterską historię. Poznajemy wiele postaci, ich codzienne życie oraz to, kim stają się po założeniu maski. W powieści pojawiają się różne bóstwa, a każde z nich obdarza swojego wybrańca inną mocą. Trochę przypomina mi to bajkę Miraculum: Biedronka i Czarny Kot, gdzie również nastolatkowie noszą maski, mają swoje moce i próbują walczyć ze złem.
Dużym plusem jest fakt, że akcja rozgrywa się w Polsce a ostatnio takie książki szczególnie mnie przyciągają. Dodatkowo znajdziemy kilka mega klimatycznych ilustracji świetnie dopełniających książkę. Zakończenie było nieoczywiste i mocno mnie zaskoczyło. Takiego finału pierwszego tomu zupełnie się nie spodziewałam i jestem bardzo ciekawa, jak ta historia potoczy się dalej.
Moim zdaniem to świetna książka dla młodzieży, jednak obecność przekleństw bardzo mi w niej przeszkadzała. Zdecydowanie były niepotrzebne.
Przeczytane:2025-05-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
„Szepty Nigdybytu” to debiut, który od samego początku budzi ciekawość nietypowym pomysłem na fabułę. Już pierwszy kontakt z tą historią daje poczucie, że nie jest to kolejna opowieść o młodej bohaterce z magicznymi mocami. Tutaj magia nie daje wyboru ani ulgi, wciąga w świat, z którego nie da się łatwo uciec. Prawdę mówiąc, patrząc na okładkę, wydawało mi się, że będę mieć do czynienia z lekką historią, a bardzo mnie pod tym względem zaskoczyła. Jest mrok, jest walka o przetrwanie i wcale nie jest lekko. Główna bohaterka, Susan Wolska, przypadkowo zawiera pakt z pradawnym kruczym bóstwem. Zyskuje dzięki temu nadprzyrodzoną moc władzy nad umarłymi, ale traci duszę i staje się celem tajemniczej, brutalnej grupy, która poluje na podobnych do niej.
Wyróżnia tę opowieść na pewno ciekawe połączenie motywów znanych z mitologii (szczególnie słowiańskiej) z elementami współczesnego życia nastolatków. Świat szkolny, relacje rówieśnicze i codzienne problemy nie znikają po zawarciu paktu, stają się tłem i kontrastem dla nowej rzeczywistości Susan. Ta równoległość dwóch światów, licealnego i nadprzyrodzonego sprawia, że przemiana bohaterki jest bardziej przekonująca. Dobra jest też kreacja bohaterów. Susan nie jest przerysowaną postacią, ma wątpliwości, popełnia błędy, mierzy się z samotnością i poczuciem wyobcowania jeszcze zanim pojawia się magia. Jej reakcje, czasem impulsywne, czasem wyważone, sprawiają wrażenie naturalnych. Dzięki temu łatwo jest się z nią zżyć i śledzić jej losy z zaangażowaniem. Ciekawie wypadają także postacie drugoplanowe, są różnorodne, z indywidualnymi motywacjami i własnym bagażem doświadczeń. Niektórzy to potencjalni sprzymierzeńcy, inni budzą niepokój, ale niemal każdy wnosi coś do rozwoju tej historii. Opowieść rozwija się stopniowo. Początkowo poznajemy życie Susan, z pozoru zwyczajne, ale obciążone uprzedzeniami i wykluczeniem. Wraz z rozwojem akcji świat staje się coraz bardziej mroczny, a decyzje, które bohaterka musi podejmować, nabierają ciężaru.
Świat przedstawiony został pomyślany z wyraźnym konceptem, pełnym symboliki i tajemnic. Jest intrygujący, osadzony w realiach dobrze znanych młodemu czytelnikowi, ale wzbogacony o motywy wyjęte z wierzeń i mitologii słowiańskiej. Przeplatają się tu wątki śmierci, poszukiwania tożsamości, walki z samotnością i prób zdefiniowania siebie na nowo, a także tematy takie jak nietolerancja, samotność czy lęk przed innością, wprowadzone w nienachalny i spójny z narracją sposób. Motywy masek, pradawnych bóstw i nekromancji tworzą mroczną, niepokojącą atmosferę, która trzyma się nas jeszcze długo po lekturze. Styl autorów jest obrazowy, z dbałością o język i rytm opowieści. Miejscami można odczuć, że niektóre sceny są bardziej rozciągnięte, niż to konieczne, a niektóre dialogi mogłyby być bardziej zwięzłe, jednak nie wpływa to znacząco na odbiór całości. Tempo akcji jest dobrze wyważone. Po spokojniejszym wstępie historia przyspiesza i nie pozwala się oderwać. Zaskakujące i napięte do granic możliwości zakończenie pozostawia wiele pytań i sprawia, że od razu chce się sięgnąć po kontynuację.
„Szepty Nigdybytu” to mroczna opowieść o dojrzewaniu, wyborach i cenie, jaką trzeba zapłacić za moc, o którą się nie prosiło. Łączy elementy fantasy, mitologii i literatury młodzieżowej, tworząc historię, która nie tylko wciąga, ale też zmusza do myślenia. Chociaż skierowana jest przede wszystkim do starszej młodzieży, ma potencjał trafić także do bardziej dorosłego czytelnika szukającego niebanalnej fabuły i mocnych tematów. To debiut, który nie próbuje iść utartymi ścieżkami i właśnie dlatego zapada w pamięć.