Szepty z wyspy samotności

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2020-05-06
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788327717566
Liczba stron: 320

Ocena: 5.25 (4 głosów)

Opowieść o miłości, szaleństwie i zarazie

Spinalonga zrobiła na nim ogromne wrażenie. Wracali tam z Agą kilkakrotnie, bez celu, po prostu pomilczeć. Żadne inne miejsce nie nadawało się do tego lepiej niż wyspa ciszy.

Kiedy po raz pierwszy postawił tam stopę, poczuł dławienie w gardle. Sam nie wiedział dlaczego. Teraz miał przed sobą fotografie zapisków, które sporządził jeden z mieszkańców Spinalongi. Thimios Demetriou. Trędowaty. Czym była dla niego wyspa? Więzieniem czy ziemią obiecaną?

Szepty z wyspy samotności to przejmująca powieść o czasach zarazy i trudnych relacjach między ludźmi. O samotności, izolacji, ale też o pasji życia. Na wyspie trędowatych codzienność wygląda zupełnie inaczej, a jednak trzeba zachować pozory normalności. Miłość, wspomnienia, zwyczajne zmagania i dawne urazy wciąż pozostają żywe. Jaką tajemnicę skrywa to niezwykłe miejsce?

Autorka bestsellerowej książki Położna z Auschwitz. Ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy!

Tagi: bóg Proza literacka

Kup książkę Szepty z wyspy samotności

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Szepty z wyspy samotności

Wielokrotnie widziałam książki Magdaleny Knedler na półkach w księgarniach, czytałam recenzje jej powieści: Położnej z Auschwitz, Moich przyjaciółek z Ravensbrück, Dziewczyny kata, Dziewczyny z daleka i wielu innych książek, ale długo nie siegałam po nie, choć były na wyciągnięcie ręki. Wreszcie przyszedł taki moment, że chciałam sama sprawdzić na jakim poziomie literackim są powieści autorki i przeczytałam Szepty z wyspy samotności. 


Spinalonga, 1936 rok. Thimios Demetriou od sześciu lat należy do wspólnoty trędowatych. Na początku pobytu na wyspie chciał ze sobą skończyć, bo nie wyobrażał sobie, że będzie się rozpadał kawałek po kawałku każdego dnia, ale z czasem zmienił zdanie. Zobaczył, że ludzie celebrują każdy dzień, który im jeszcze pozostał, starają się utrzymać namiastkę normalnego życia. Thimios pisze dziennik i stara się rozwikłać zagadkę śmierci dziewczyny Zoi, która przybyła na wyspę i tego samego dnia popełniła samobójstwo.
Kreta, 1966 rok. Talos Samaras mieszka z rodzicami, uczy się w domu, a po kryjomu szyje ubrania. Na urodziny dostaje od ojca pióro i notatnik, i zaczyna prowadzić zapiski ze swojego życia. Najpierw jako młodziutki chłopak, a z czasem już jako dorosły mężczyzna. Jego życie owiane jest tajemnicą i zmową milczenia.
Wrocław, 2019 rok. Mirek Jung, wykładowca filologii klasycznej niespodziewanie zostaje odwiedzony przez byłą dziewczynę Agę, z którą rozstał się na lotnisku siedemnaście lat wcześniej. Kobieta zaprasza go na Kretę i chce, aby przeczytał dziennik trędowatego, który ma w posiadaniu. Mirek zaintrygowany starym pamiętnikiem udaje się na wyspę, aby rozwikłać zagadkę z przeszłości.


Akcja w powieści rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych, do których autorka przenosi nas na zmianę. Umiejętnie prowadzi przez fabułę i stopniowo odkrywa elementy dramatycznych historii. Bohaterowie są wyraziści, wielowymiarowi i wzbudzają swoim postępowaniem różne emocje. Bardzo polubiłam Thimiosa, który pracował w ateńskiej gazecie, pisał felietony satyryczne, epigramaty i wiersze. Mieszkał w wygodnym domu z widokiem na górujący nad miastem Akropol. Miał ojca znawcę botaniki i anatomii, matkę kochającą kino i teatr oraz siostrę, która chciała zostać lekarzem i wynaleźć lekarstwo na trąd. Thimios wiódł przyjemne życie, spotykał się z dziewczyną i całował się z nią pod drzewami pomarańczowymi. Diagnoza lekarza zmieniła wszystko. Został sam, bez rodziny, starych przyjaciół i kolegów, bez dziewczyny, bez pracy, którą kochał. Choroba zabrała mu wszystko...


Autorka bardzo dobrze oddała klimat  i dramat egzystencji ludzi, którzy przez chorobę stracili wszystko. Mieszkańcy Spinalongi próbują stworzyć życie podobne do tego na wolności. Nawiązują więzi, angażują się w związki, kochają, bywają szczęśliwi, ale nad tym wszystkim unosi się nietrwałość, niepewność jutra. Wszystko zamyka się w teraźniejszości, bo przyszłość to tylko marzenia. Ludzie należą do jednej grupy, połączeni są wspólnymi doświadczeniami, żyją z piętnem, które wymusza izolację i pozostawienie swoich rodzin. Choroba wydała na nich wyrok, którego nie mogą zignorować, ani o nim zapomnieć.


,,Szepty z wyspy samotności" to przejmująca historia o przyjaźni, miłości i strasznej chorobie, która kończy absolutnie wszystko, ale robi to powoli, by człowiek w pełni zasmakował cierpienia. Bolesne rozstania, urwane życiorysy, ludzie budzący obrzydzenie i strach, smutek, samotność, zazdrość, ale też pasja i szukanie w nieszczęściu czegoś dobrego, co pozwoli choć na chwilę rozświetlić trudną egzystencję.  Powieść na wysokim poziomie literackim, pełna ukrytych motywów, wielowymiarowa i dopracowana w szczegółach. Cieszę się, że w końcu sięgnęłam po książkę Magdy Knedler i już mam ochotę na następną jej powieść. Serdecznie Wam polecam ,,Szepty w wyspy samotności":)

Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2021-02-14, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2022,

Cudowna opowieść, przeniosłam się razem z bohaterami na skały greckiej wyspy... ta opowieść pachnie słońcem

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agata89
Agata89
Przeczytane:2020-07-31, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2020,

Do tej pory żyłam w totalnej nieświadomości i niewiedzy o Spinalondze, greckiej wyspie gdzie zsyłano chorych na trąd. Trędowaci zostawali tam na całe życie, życie które mimo choroby, miało przypominać to takie normalne, pośród rodziny i znajomych. Pozostawieni sami sobie, tworzyli społeczność w której każdy pragnął tylko tego by go kochać.

Wydawałoby się że wyspa jest tylko tłem dla historii Agi i Mirka, jednak ja uważam, że Spinalonga jest głównym motywem. Razem z bohaterami czytamy wspomnienia zawarte w dzienniku, listach osób związanych z wyspą. Z każdą stroną obraz Spinalongi się klaruje, tajemnice rodzinne się wyjaśniają, a my przeżywamy smutek i dramat trędowatych.

Powieść jest piękna, nostalgiczna i trudna. Trudna pod względem ładunku emocjonalnego jaki ze sobą niesie. To nie jest książka na jeden wieczór, mimo niewielkiego gabarytu. Musimy się nad nią pochylić, zastanowić i pamiętać, że chociaż nie jest to książka historyczna to bazuje na faktach. Autorka potrafi ubrać w słowa emocje, pokazuje jak wygląda smutek i ciemność duszy. Posępna, nieoczywista i rozrywająca. Uświadamia jak mało wiemy o świecie, o ludziach i o miłości.

Link do opinii
Inne książki autora
Usta rzeźbiarki
Magda Knedler0
Okładka ksiązki - Usta rzeźbiarki

O tym, czego doświadczyła podczas wojny, nie mówiła nikomu, nawet najbliższym. Przetrwała. Przeżyła. Jedyne, czego chciała, to uniknąć rozdrapywania ran...

Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Magda Knedler0
Okładka ksiązki - Moje przyjaciółki z Ravensbrück

W świecie, gdzie śmierć wydaje się nadzieją, ocalić może tylko przyjaźń W otoczonym drutem kolczastym obozie zagłady zawiązuje się kobieca więź. Trwalsza...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy