Catalina Baylor jest Magnusem i posiada władzę, której boi się pół Teksasu. Jako zastępczyni Strażnika/naczelnika Teksasu Catalina balansuje na granicy między prawem a chaosem, pilnując, by magia nie wymknęła się spod kontroli. Problem w tym, że właśnie to zaczyna się dziać.
Kiedy Ród Baylorów zostaje zaatakowany, a po Houston zaczynają krążyć potwory rodem z koszmarów, Catalina nie ma wyboru, musi ponownie współpracować z Alessandro Sagredo.
Alessandro ma własną misję i mroczną przeszłość, która depcze mu po piętach, ale nie pozwoli, by Catalinie spadł włos z głowy. Nawet jeśli będzie musiał zniszczyć przy tym pół Houston. Cóż, Catalino... czas rozpalić własny płomień. Nawet jeśli spali wszystko, co próbowało cię kontrolować.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 497
Tytuł oryginału: Emerald Blaze
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
,,SZMARAGDOWY OGIEŃ" - pod tym intrygującym tytułem kryje się najnowsza, piąta już część znakomitej serii fantasy ,,Ukryte dziedzictwo". I jak to miało miejsce w poprzednim tomie, tak i teraz główną bohaterką opowieści jest młodsza z sióstr Baylor - Catalina. Zapraszam was do poznania recenzji tej książki, gdzie to akcja, przygoda, magia i świetny humor idą w parze z romantycznymi uniesieniami serca, aczkolwiek ukazanymi w bardzo specyficznej postaci...
Catalina Baylor jest nie tylko Magnusem, ale też i Strażniczką praw dbającą o to, by wszystkie magiczne Rody przestrzegały ustanowionych praw i zasad, na ile to oczywiście możliwe. I to właśnie ta sprawowana przez nią od niedawna funkcja sprawi, że przyjdzie zająć się jej sprawą makabrycznego zabójstwa syna potężnego człowieka, oczywiście Magnusa. Co więcej, ktoś usilnie pragnie śmierci dziewczyny i jej najbliższych, posługując się w tym celu magią, ale też i całą rzeszą przerażających potworów, które pojawiają się nagle w Houston. Jakby tego było mało, w życiu dziewczyny pojawi się raz jeszcze nieziemsko przystojny Alessandro Sagredo - człowiek, który złamał jej serce...
Mamy przed sobą kolejną porywającą odsłonę tej świetnej serii urban fantasy, która raz jeszcze pozwala nam śledzić barwne losy rodziny Baylorów - oczywiście w głównej mierze Cataliny, która musi zadbać o bezpieczeństwo najbliższych, o sprawiedliwość, ale też i o własne serce. Efektem jest znakomita historia, która z jednej strony bawi nas humorem i fascynującym spojrzeniem na alternatywną wizję świata, gdzie pewnego dnia zaistniała magia dla wybranych, ale która z drugiej strony potrafi też przerazić tym, jak łatwo jest w tej powieściowej rzeczywistości doświadczyć najmroczniejszego zła...
Zaczyna się mocno - od sceny walki o życie Cataliny i jej współpracowników, a potem jest jeszcze ciekawiej, bardziej intrygująco i wybuchowo. Bo nowe śledztwo młodszej z sióstr Baylor, to tylko jeden z wielu barwnych wątków, by wspomnieć o zagrożeniu ze strony bardzo niebezpiecznego przeciwnika, czy też o wciąż nie do końca jasnych zamiarach Alessandro... Pościgi, wybuchy, walka z rozmaitej maści demonami i potworami oraz zawsze skomplikowane relacje z Cataliny z rodziną - to tylko część z fabularnej oferty tej historii, którą wieńczy bardzo mocny, ale też i zmieniający wiele na przyszłość, finał.
To opowieść Cataliny, która jest nie tylko główną bohaterką, ale przede wszystkim jest już zupełnie inną osobą, aniżeli ta nieśmiała i przytłoczona nową rolę dziewczyna z poprzedniego tomu serii. Ta Catalina ma władzę, ma prawo do sięgania tam, gdzie inni mogą tylko marzyć, jak i wreszcie ma świadomość odpowiedzialności związanej z jej nową funkcją Strażniczki. I widzimy też coraz więcej podobieństw względem pierwszej głównej bohaterki tej serii - Nevady, co z kolei budzi przyjemne, nostalgiczne wspomnienia. I tym samym nie sposób nie polubić tej dziewczyny, po prostu nie może być inaczej.
Świat tej powieści, to coś na kształt układanych przez nas puzzli. Z każdą kolejną odsłoną serii dokładamy kilkadziesiąt nowych elementów, z których wyłania się coraz bardziej kompletny, piękny, fascynujący obraz, ale do którego odkrycia całości jest nam wciąż daleko. Bo wiemy już skąd wzięła się magia, wiemy, że tak naprawdę rządzą nim Rody posługujące się magią, jak i wiemy też, że jest w nim wszystko możliwym. Ale tym razem odkrywamy również tę bardziej skomplikowaną, polityczno-biznesową twarz tej rzeczywistości, gdzie tak naprawdę każdy kieruje się tylko swoim pragnieniem bycia ważniejszym, posiadającym większą władzę. Oczywiście nowe czary, nowe potwory i nowe sojusze - to wszystko mamy na deser, by było jeszcze ciekawiej.
Ilona Andrews ma niezwykłą lekkość toczenia relacji w taki sposób, by była ona zachwycającą i porywającą od pierwszych chwil lektury. Bo mamy walkę, za chwilę duszną politykę, a tuż po niej serię świetnych komediowych scen, by na finisz ,,pierwszego okrążenia" naszego czytelniczego spotkania dotknąć romansu i wielkiego dramatu. I zaraz potem zaczyna się kolejna runda z równie interesującą ofertą, która oczaruje miłośników dobrego, miejskiego, współczesnego fantasy - tyleż tych, dla których najważniejsza jest akcja i przygoda z magią w tle, jak i tych, którzy cenią sobie moc emocji związanych z miłością, czy też pięknem rodzinnych więzi. I to właśnie to połączenie literackiego fantasy z obyczajową historią wydaje się być kluczem do określenia wielkości tej literatury.
Powieść ,,Szmaragdowy ogień", to jeszcze jedna udana odsłona tej świetnej serii fantasy, która cieszy nas kolejnymi niezwykłymi losami rodziny Baylorów. To akcja, humor i magia, podane w znakomity sposób przez Ilonę Andrews, która raz jeszcze potwierdza fakt, że należy do grona najlepszych współczesnych autorek fantasy. Polecam.
Są książki po których żadna kolejna nie smakuje! Powieści Ilony Andrews mogłabym czytać na okrągło, niestety wszystko co wyszło po polsku już poznałam. A teraz przychodzi długo czekać na wydanie kolejnych. Na ciąg dalszy przygód Cataliny Baylor czekałam ponad rok, a przeczytałam w 2 dni. Tym razem po magicznym Houston krążą mechaniczne potwory. Tajemnicza mroczna siła, która zamieszkała w opuszczonej części miasta, dosłownie pożera ludzi. Zaatakowała także prominentnego maga, który zaangażował się rewitalizację niszczejącego terenu. Zadaniem agencji detektywistycznej Baylorów jest ustalenie, kto za tym stoi. Partnerem Cataliny zostaje zabójca na zlecenie, dziedzic arystokratycznego włoskiego rodu magów, zabójczo przystojny Alessandro. Ten sam, który w poprzednim tomie złamał jej serce. Walcząc ramię w ramię mają okazję wszystko sobie wyjaśnić. Są spektakularne magiczne pojedynki, jest demoniczna babka Tremaine. Może dialogów Baylorów nie ma tak dużo, bo i mniej czasu spędzają razem niż w poprzednich częściach, ale wciąż są tak ironiczne jak je zapamiętałam. Książkę czyta się szybko i znakomicie można się przy niej bawić.
"Niesamowite... ostre, mroczne fantasy." Patricia Briggs Tam, gdzie magia uderza i odchodzi niczym przypływ, Kate Daniels stawi czoła największemu wyzwaniu...
Atlanta, nękana przez wojny między magią i technologia, nigdy nie była tak zabójczo niebezpieczna. Kate Daniels opuszcza Zakon Rycerzy Miłosiernej...
Przeczytane:2026-05-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Znajdujemy niekiedy takie książki, które nie tylko ciężko odłożyć, ale przy których boimy się końca. Duet pisarski, stworzony przez małżeństwo, piszący pod pseudonimem Ilona Andrews, stworzyło najlepszą urban fantasy, jakie czytałam i uwielbiam wracać do tej historii. Dlatego cieszy mnie każdy kolejny tom, nawet jeśli głównymi bohaterami stają się inne postacie. “Szmaragdowy ogień” to piąty tom serii Ukryte dziedzictwo i zarazem drugi opowiadający o historii Cataliny Baylor, siostry znanej i lubianej Nevady Baylor.
W poprzednim tomie widzieliśmy przemianę Cataliny z zagubionej nastolatki w prawdziwą głowę Rodu. W tym tomie Catalina tylko to utwierdza i pokazuje nam, że ciężar, jaki nosi na swoich ramionach, nie spowoduje u niej tego, że się ugnie. Przed nią zmierzenie się z morderstwem w samym centrum magicznych elit. Do tego potężne zagrożenie ze strony zmutowanej flory i fauny. Pozostało nam tylko wierzyć, że pojawienie się ponownie w jej życiu Alessandra, nie spowoduje u niej kolejnego złamanego serca.
Kocham tę serię za przemiany, które dokonują się w bohaterach tej historii. Przyglądanie się przemianie Cataliny było bardzo przyjemne i dające nadzieję, że w końcu wyjdzie na prostą i będzie jej dane szczęśliwe zakończenie, takie, jakie znalazła jej siostra Nevada. Obok Cataliny znów pojawia się Alessandro, a ich relacja jest tak genialnie napisana, że chce się więcej. Ich uszczypliwości, napięcie między nimi i ciągła nieufność do siebie, dają nam takie piękne slow burn. Jednak obiecuję wam, że nie cały czas będzie slow, gdy iskra ich dopadnie, znów będzie burn.
Kocham cały ród Baylorów, a zakończenie tego tomu, pozostawiło mnie w szoku. WIedziałam, że pewien watek nie skończy się szczęśliwie i bardzo ubolewam, że idzie to w tym kierunku. Zobaczymy, co dla nas przygotują autorzy w kolejnym tomie. Jeśli szukacie historii pełnej magi, niebezpiecznych śledztw, walki na śmierć i życie i skradzionych chwilach na miłość, to jest to cykl dla was. Jestem pewna, że bardzo wam się spodoba świat, który stworzyli autorzy.
Dziękuję bardzo wydawnictwu Fabryka słów za możliwość przeczytania tej historii.