,,Tajemnice Konstancina", czyli po raz pierwszy w jednym tomie bestsellerowe ,,Rozwódki Konstancina" i ,,Matki Konstancina"!
Ewelina Ślotała odczarowuje mit życia ludzi z pierwszych stron gazet i list najbogatszych Polaków. Szczerze i bezlitośnie obnaża głęboko skrywane sekrety członków tej hermetycznej grupy, w której blichtr, gigantyczne pieniądze i pozycja kamuflują codzienność pełną uzależnień, przemocy, zdrad i ludzkich tragedii.
Ewelina Ślotała (1989-2024)- z wykształcenia prawniczka, z pasji projektantka wnętrz. Na pierwszym miejscu zawsze mówiła o sobie ,,mama ukochanego syna". Sól w oku konstancińskich elit. Osobiste doświadczenia skłoniły ją do wspierania ofiar przemocy domowej, której kiedyś sama doświadczyła, i do napisania czterech książek: ,,Żony Konstancina" (2022), ,,Kochanki Konstancina" (2023), ,,Rozwódki Konstancina" (2024) i ,,Matki Konstancina" (2024).
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2025-03-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 368
"Rozwódki Konstancina” autorstwa Eweliny Ślotały to powieść obyczajowa z silnymi elementami thrillera społecznego, osadzona w ekskluzywnym, pełnym pozorów i tajemnic świecie polskiej elity. Autorka, znana z umiejętności wnikliwej obserwacji środowisk wyższych sfer, zabiera czytelnika do Konstancina – miasteczka pod Warszawą, które stało się symbolem luksusu, bogactwa, ale też hipokryzji. W centrum opowieści znajdują się kobiety tytułowe "rozwódki Konstancina” , które na pierwszy rzut oka mają wszystko. Pieniądze, pozycję, urodę i wpływy. Jednak pod warstwą perfekcyjnie dobranych stylizacji, manicure i uśmiechów, kryją się dramaty, przemoc domowa, samotność, uzależnienia i walka o zachowanie godności. Autorka nie tylko pokazuje ich losy, ale także obnaża mechanizmy społecznego milczenia, przyzwolenia na przemoc i złudne poczucie bezpieczeństwa za bramami luksusowych willi. Narracja książki jest dynamiczna i utrzymana w szybkim tempie. Styl autorki jest bezkompromisowy, momentami ostry, wręcz tabloidalny, co sprawia, że książkę czyta się szybko, niemal jednym tchem. Ewelina Ślotała korzysta z własnych doświadczeń w pracy z elitą, co nadaje historii autentyczności i reporterskiego sznytu.
To książka dla tych, którzy lubią zaglądać za kulisy perfekcyjnie wystylizowanego życia i nie boją się konfrontacji z niewygodną prawdą. Choć momentami może razić przerysowaniem czy stereotypizacją postaci to "Rozwódki Konstancina” to bez wątpienia głos w ważnej społecznej sprawie przemocy psychicznej i fizycznej w zamkniętych, "nietykalnych” środowiskach.
Ewelina Ślotała w drugiej części książki w "Matki Konstancina” wstrząsa opinią publiczną, zaglądając za kulisy życia elit osiadłych w jednej z najbardziej ekskluzywnych miejscowości w Polsce w Konstancinie. To książka mocna, często brutalna. Autorka wprowadza czytelnika do świata pozornie idealnych kobiet. Bogatych, zadbanych, znanych z pierwszych stron gazet, które za zamkniętymi drzwiami swoich willi ukrywają dramaty takie jak przemoc domową, uzależnienia, samotność, presję wizerunku i ambicji. Autorka nie boi się tematów tabu, a jej styl momentami ostry oraz bezkompromisowy podkreśla ciężar przedstawianych historii. Niektórzy zarzucają autorce sensacyjność i tendencyjność, inni chwalą ją za odwagę ujawnianiu niewygodnej prawdy. Niezależnie od opinii, książka skłania do refleksji nad rolą kobiet w wyższych sferach, ich wolnością lub jej brakiem, a także nad tym, co społeczeństwo uznaje za sukces.
"Matki Konstancina” to opowieść, która porusza i prowokuje. Dla jednych będzie szokującym reportażem, dla innych przejaskrawionym obrazem rzeczywistości. Na pewno jednak nie zostawi czytelnika obojętnym.
Ocena: 7/10 ⭐️
Czytajcie!
BRUNETTE BOOKS
Samiec alfa poślubił ślicznotkę i żyli długo i szczęśliwie... Ale nie w Konstancinie. Tutaj ta historia ma zupełnie inne zakończenie. Nasz samiec ma spuchnięte...
Są młode, piękne, zdeterminowane, gotowe na wszystko - i depczą żonom Konstancina po piętach. Kiedy te drugie walczą o przetrwanie, kochanki zaczynają...
Przeczytane:2026-06-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 52 książki 2026, 12 książek 2026, 26 książek 2026,
„Ach, Konstancinie, łatwiej Cię podejść,
niż od ciebie odejść”
Niesamowite jest, jak bardzo można się zatracić, stracić godność, zaprzedać duszę, a to tylko dla góry pieniędzy i
luksusowego życia.
Jak łatwo, z dnia, na dzień stać się żoną miliardera i jak trudne jest wyjście z tej opresji zwanej małżeństwem bez szwanku, z twarzą, a przede wszystkim zabierając ze sobą pełną walizką, najlepiej od Vuitton’a, i to tą największą, wypchaną po same brzegi równiutkimi paczuszkami pięćset-eurówek.
Nasza bohaterka po przeżyciach i traumach, które mogliśmy obserwować, oprócz tych pięknych chwil, w poprzednich dwóch tomach, w trzeciej części musi zmierzyć się z naprawdę niebezpieczną sytuacją oraz przyjąć pomoc, od sprzymierzeńca, który i tak pewnie na końcu może okazać się nim nie być…
„Bo przecież wszystko można kupić i każdy ma swoją cenę”
Jednak misterny plan, niemal koronkowo „dziergany”, który sama ma w zanadrzu, może zszokować nie tylko samego zainteresowanego, ale też całą konstancińską śmietankę…
„Rozwódki Konstancina”, tak jak i dwie poprzednie książki Eweliny Ślotały „Żony Konstancina” i „Kochanki Konstancina” to nie tylko historia, w której poznajemy losy dziewczyny i nie tylko samej bohaterki, która weszła w ten hermetyczny świat bogaczy, ale też jej blaski i cienie, oraz walka o przeżycie w nim, ale przede wszystkim wyjście z niego z twarzą, zabezpieczeniem, ale przede wszystkim bez uszczerbku na zdrowiu fizycznym, ale także psychicznym.
„I choć moje wychudzone nogi ledwo stoją na szpilkach za dziesięć tysięcy złotych, nie poddaję się”
To co mnie osobiście bardzo się podoba, to opisy tych najbardziej luksusowych dóbr, którymi konstancińskie rekiny się otaczają, marek, o których nigdy nie słyszałam i niewyobrażalnych pieniędzy i nie tylko, jakie trzeba za nie zapłacić. Poznajemy na prawdę świetnie zawoalowane życie, tych najbardziej znanych osób, ich tajemnice i skandale, a dobrze szukając w pamięci lub w necie, bez problemu ich rozpinacie. I choć opowiadana historia, jest fikcją literacką, to widać, że autorka bardzo dużo „przemyciła” też ze swojego życia, co sprawia, że ta książka jest jeszcze bardziej intrygująca, ale też chwilami przerażająca, szokująca i totalnie zaskakująca.
Styl autorki bardzo mi się podoba, bo odpowiednia porcja fikcji i realu na prawdę robi robotę.
Piękne okładki, każdej konstancińskiej części, są idealnym dopełnieniem tego co znajdziemy w książce.
"Ach, Konstancinie, łatwiej Cię podejść,
niż od ciebie odejść”
Niesamowite jest, jak bardzo można się zatracić, stracić godność, zaprzedać duszę, a to tylko dla góry pieniędzy i
luksusowego życia.
Jak łatwo, z dnia, na dzień stać się żoną miliardera i jak trudne jest wyjście z tej opresji zwanej małżeństwem bez szwanku, z twarzą, a przede wszystkim zabierając ze sobą pełną walizką, najlepiej od Vuitton’a, i to tą największą, wypchaną po same brzegi równiutkimi paczuszkami pięćset-eurówek.
Nasza bohaterka po przeżyciach i traumach, które mogliśmy obserwować, oprócz tych pięknych chwil, w poprzednich dwóch tomach, w trzeciej części musi zmierzyć się z naprawdę niebezpieczną sytuacją oraz przyjąć pomoc, od sprzymierzeńca, który i tak pewnie na końcu może okazać się nim nie być…
„Bo przecież wszystko można kupić i każdy ma swoją cenę”
Jednak misterny plan, niemal koronkowo „dziergany”, który sama ma w zanadrzu, może zszokować nie tylko samego zainteresowanego, ale też całą konstancińską śmietankę…
„Rozwódki Konstancina”, tak jak i dwie poprzednie książki Eweliny Ślotały „Żony Konstancina” i „Kochanki Konstancina” to nie tylko historia, w której poznajemy losy dziewczyny i nie tylko samej bohaterki, która weszła w ten hermetyczny świat bogaczy, ale też jej blaski i cienie, oraz walka o przeżycie w nim, ale przede wszystkim wyjście z niego z twarzą, zabezpieczeniem, ale przede wszystkim bez uszczerbku na zdrowiu fizycznym, ale także psychicznym.
„I choć moje wychudzone nogi ledwo stoją na szpilkach za dziesięć tysięcy złotych, nie poddaję się”
To co mnie osobiście bardzo się podoba, to opisy tych najbardziej luksusowych dóbr, którymi konstancińskie rekiny się otaczają, marek, o których nigdy nie słyszałam i niewyobrażalnych pieniędzy i nie tylko, jakie trzeba za nie zapłacić. Poznajemy na prawdę świetnie zawoalowane życie, tych najbardziej znanych osób, ich tajemnice i skandale, a dobrze szukając w pamięci lub w necie, bez problemu ich rozpinacie. I choć opowiadana historia, jest fikcją literacką, to widać, że autorka bardzo dużo „przemyciła” też ze swojego życia, co sprawia, że ta książka jest jeszcze bardziej intrygująca, ale też chwilami przerażająca, szokująca i totalnie zaskakująca.
Styl autorki bardzo mi się podoba, bo odpowiednia porcja fikcji i realu na prawdę robi robotę.
Piękne okładki, każdej konstancińskiej części, są idealnym dopełnieniem tego co znajdziemy w książce.
Reasumując gorąco polecam i znów z niecierpliwością czekam na kolejną konstancińską część!!!