Takie rzeczy tylko z mężem

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2016-07-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7976-470-9
Liczba stron: 428

Tom 1 cyklu Takie rzeczy tylko z mężem

Ocena: 4.6 (15 głosów)

Co powinna zrobić kobieta, której mąż zamiast ciepła domowego ogniska, woli ganiać po lasach w poszukiwaniu skarbów? Zuzannie wydaje się, że ma wspaniałe życie: stałą pracę, duży dom, synka i męża. No dobrze, tego ostatniego tylko miewa, co boleśnie uświadamia jej psycholożka Matylda Mak. Zainspirowana jej zachętami Zuzanna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o uwagę Ludwika. To jednak wcale nie będzie takie łatwe… Do czego posunie się zaniedbana kobieta? I czy wybrane sposoby na odzyskanie męża przyniosą rezultat? „Takie rzeczy tylko z mężem” to opowieść o miłości, rodzinie i szarej codzienności ukazanej w zabawny sposób. Porządna dawka uśmiechu gwarantowana!

Kup książkę Takie rzeczy tylko z mężem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Takie rzeczy tylko z mężem

Avatar użytkownika - ksiazkanonstop
ksiazkanonstop
Przeczytane:,

gata Przybyłek to utalentowana młoda pisarka, która żadnych tematów się nie boi. Widać, że czuje się dobrze opowiadając romantyczną historię, kreując zabawne zdarzenia w komedii obyczajowej ponadto potrafi również dobrze oddać ludzki ból, tragedię tak jak w książkach "Bez ciebie" oraz "Jeszcze raz". Po jej powieści sięga się z pewnością, że będzie to udany czas przy lekturze. Tym razem z przyjemnością pochłonęłam "Takie rzeczy tylko z mężem". To zabawna opowiastka o miłości. Ale książka ma też ważne przesłanie, które nie sposób przeoczyć. Warto je zapamiętać i wcielać w życie. 

Zuzanna jest żoną Ludwika, mamą Marcelka bardzo rezolutnego małego chłopca i nauczycielką. Po kilku latach małżeństwa zaczyna dostrzegać, że mąż nie zwraca na nią uwagi tak, jak ona by tego oczekiwała. Brak w nim romantycznej nuty, której kobieta pragnie. W ich codzienność wkradła się rutyna, stagnacja i ani myśli odejść. Zuzka, za sprawą trenerki personalnej, postanawia coś zmienić, zawalczyć o zainteresowanie Ludwika. Jest skłonna nawet sama dla siebie kupować kwiaty, oczywiście wersja dla męża brzmi zgoła inaczej, iż te bukiety otrzymuje od tajemniczego wielbiciela. No wybaczcie ale sądziłam, że co jak co ale taki sposób na pewno zaowocuje. Jednak... pomyliłam się. Ten mężczyzna, w sumie nie wiem jak go określić. Jest niereformowalny! Jego interesuje przede wszystkim poszukiwanie skarbów a nie wie, że ma je tuż obok siebie, nie musi ich szukać. To typ, który zdobył i już nie widzi potrzeby zabiegania o względy małżonki. Czy pomysłowość Zuzy sprawi, że w małżeńską egzystencję wejdzie w końcu zainteresowanie, wróci płomienny żar namiętności? 

Prócz motywu przewodniego w tej książce jakim są małżeńskie zawirowania Ludwika i Zuzy, jest też kilka interesujących wątków pobocznych, dzięki czemu powieść nabiera niepowtarzalnego charakteru. Kiedy pod dach Zuzy przybywa Kasia, nikt nie jest tym faktem zachwycony. No może tylko jej matka, która ma córkę z głowy na pewien okres czasu. Szybko okazuje się jednak, że z początku sceptycznie nastawiona do nowej lokatorki Zuzanna, nie ma żadnych powodów do tego, aby darzyć Kasię niechęcią. Za  to sąsiedzi ani myślą zmieniać zdania na temat dziewczyny. Wystarczył im jeden rzut oka, by stwierdzić, że należy się od tej młodej kobiety trzymać na dystans. 

Bardzo zabawna a zarazem mądra powieść dla kobiet w każdym wieku. Niesamowicie przyjemna lektura na każdy czas. Agata Przybyłek pokazuje w niej, że nie należy oceniać po wyglądzie. To prawda, którą doskonale znamy a jednak nader często o niej zapominamy. Jestem też wdzięczna autorce, że stworzyła właśnie taką odmienną od stereotypowej nastolatki Katarzynę. Dziewczynę pełną dobrych, pozytywnych odruchów. Jest to miła odmiana po innych tytułach, gdzie kilkunastolatkę pokazuje się w taki sam sposób jako buntowniczkę. Chcę też zaznaczyć, że ta powieść jest pierwszą częścią jak na razie trylogii o Zuzannie. Polecam!

Za książkę serdecznie dziękuję Czwartej Stronie. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2017-05-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
"Takie rzeczy tylko z mężem" to lekka i przyjemna lektura, która ukazuje samo życie. Po czterech latach małżeństwa, ona (Zuzanna) czuje się zaniedbywana i niedostrzegana przez męża (który woli poświęcić swój czas na poszukiwanie skarbów). Próbuje przełamać rutynę i co z tego wychodzi? Dowiecie się z tej powieści oraz kontynuacji (którą przeczytałam wcześniej)
Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2017-02-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2017 r.,
Życie żony pozbawionej zainteresowania ze strony męża jest trudne. Naprawdę trudne. (s. 362) Tak przynajmniej wygląda szara rzeczywistość w małżeństwie Zuzanny i Ludwika, mieszkańców wsi Jaszczurki, bohaterów powieści Agaty Przybyłek ,,Takie rzeczy tylko z mężem". Wygląda, ale tylko z perspektywy Zuzanny. Główna bohaterka jest typową mężatką z zaledwie 4-letnim stażem. Ma kochającego męża, 4-letniego syna Marcela, duży dom, stałą pracę w szkole. Przypadkiem psycholożka Matylda na promocji swej książki uświadamia Zuzę, że nie ma wspaniałego życia. Bo najważniejsze, to być świadomym swojego problemu! To pierwszy krok do sukcesu. (s. 29) Bohaterka uświadamia sobie, choć już o tym zdążyła się przekonać, że dla męża przestała istnieć. On ma swoje życie - etat historyka w gimnazjum, kolegów do poszukiwania skarbów wykrywaczem metalu, mecze piłki nożnej. Ludwik nawet nie jest o żonę zazdrosny, nie wykazuje się romantycznymi odruchami, bo jego zdaniem dla znacznej większości poszukujących miłości w świecie po prostu Zuza wypadła z obiegu. Kocham cię. To chyba wystarczy? Mieszkamy razem, mamy dziecko. Przestań szukać dziury w całym i drzeć się na mnie z byle powodu. Jak masz okres, to idź się wykrzyczeć do Anki. A teraz odsuń się od tej lodówki, bo jestem głodny, a zaraz wychodzę. (s. 354-355) Kolejne problemy dochodzą, gdy niespodziewanie we wsi pojawia się nastolatka ubrana w czarną sukienkę, obrożę z ćwiekami na szyi i nadgarstkach, w wysokich szpilkach z wielką walizką. To siostrzenica Ludwika - Kasia, tegoroczna maturzystka, którą matka wbrew złożonej obietnicy wysłała na wakacje do swego brata. Na 4-miesięczne wakacje. Od razu w Jaszczurkach wrze, a prym wiedzie sklepowa Halinka i szkolna bibliotekarka Lena. Niecodzienny wygląd równa się dla niej [bibliotekarka] obca religia. Ludzie na wsi boją się ,,innych" i zaraz widzą w nich całe zło tego świata. (s. 329) Plotka goni plotkę, zaczyna się terror emocjonalny, totalna patologia. Ot, wiejska mentalność, która się nie zmieniła od wieków. Niektóre z opisanych przez autorkę sytuacji nie tyle śmieszą, co przyprawiają o pewien niesmak. Nawet Kasia nie spodziewała się takich atrakcji na tym zadupiu. Kto by pomyślał, że w dwudziestym pierwszym wieku ludzie potrafią wbić sobie do głowy jakąś głupotę i trzymać się jej tak mocno, żeby mścić się na całej rodzinie. (s. 161) Perypetie małżeńskie Zuzy i Ludwika ukazane w ciągu 2 miesięcy akcji z całą gamą odcieni pokazują szarość codziennego małżeńskiego życia, w którym nie brak komicznych lub zawstydzających sytuacji, zazdrości i zażenowania, podchodów i małych zemst... A wszystko to nie tylko dzięki poczuciu humoru autorki, jej zmysłu obserwacji otaczającego ją świata, ale też lekkości kreowania bohaterów. Wszyscy mają za uszami i na swój sposób przyciągają uwagę, nawet ciapowaty Ludwik i absztyfikant Zuzy oraz umierająca kilka razy w roku mamusia Grażynka z genialnymi planami powstającymi w wyniku nadmiaru czasu wolnego. A z tego często są problemy... Jednak jest ziarnko prawdy w tym, że problemy do siebie zbliżają. (s. 202) Jednak mnie najbardziej ubawił Marcel. Ten przedszkolak swoimi słowami potrafi wprawić w konsternację, spowodować zapadnięcie się pod ziemię jednych, a drugich rozbawić do łez. Nie wiem do końca jak to jest, że takie szkraby potrafią tak dobrać słowa do sytuacji, że dorosłym idzie w pięty. A żeby było śmieszniej - mówią to szczerze, i niestety są to słowa prawdziwe do bólu. Słowa... Nie przytoczę tu najśmieszniejszej sceny z udziałem chłopca, tylko próbkę jego możliwości chłopca: - Mamusia, uspokój się w końcu - rzucił do mnie synek i spojrzał z wyrzutem na babcię. - Wiesz babciu, ta twoja córka strasznie mnie dziś męczy - powiedział kręcąc głową. (s. 107) Powieść Takie rzeczy tylko z mężem uświadamia, jak ważna jest przysięga małżeńska, ale i jak należy nieustająco dbać o związek i partnera i że odrobina zazdrości potrzebna jest w każdym małżeństwie. To także obraz rodziny, rodziny wielopokoleniowej i relacji łączących jej członków, spieszenia sobie z pomocą w różnych sytuacjach. To też zmierzenie się z wiejską mentalnością, z plotkami, z nietolerancją. A wszystko ukazane bardzo realnie, lecz z humorystycznym zacięciem. Polecam dla rozrywki, ale i nie tylko. Także panom, by spojrzeli na swoje małżeństwa z nieco innej perspektywy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2017-01-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, Przeczytane w 2017,
Zuzanna -rozchwiana emocjonalnie pani nauczycielka, żona a przede wszystkim matka czteroletniego Marcelka pewnego dnia postanawia zmienić coś w swoim małżeństwie i zawalczyć o większe zainteresowanie ze strony męża...aż tu pojawiają się z boku inni mężczyźni, którzy przyprawiają o szybsze bicie serca....Kończy się jedną wielką niewiadomą, dlatego już czekam na dalsze losy Zuzanny i Ludwika, bądź Zuzanny i Marka lub Zuzanny i Teodora :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2016-08-24, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Recenzję znajdziecie na moim blogu, na który Was serdecznie zapraszam :) http://magicznyswiatksiazki.pl/takie-rzeczy-tylko-z-mezem-agata-przybylek/
Link do opinii
Avatar użytkownika - zksiazkawreku
zksiazkawreku
Przeczytane:2016-08-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2016,
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com _______________________________________________________________________ Dzisiaj na tapecie kolejna recenzja książki autorstwa młodej, ale jakże zdolnej Agaty Przybyłek. Tym razem, po pełnej bólu i rozpaczy książce "Bez ciebie", Przybyłek serwuje nam wspaniałą komedię, która może poprawić humor w najbardziej pechowy i smutny dzień. A to wszystko za sprawą pewnej Zuzanny, która czuje się zaniedbana przez męża. Zuzanna ma prawie wszystko, czego chce kobieta: męża, wspaniałe dziecko, dom z ogródkiem blisko rodziny i pracę jako przedszkolanka. Czego jej zatem brakuje? Odpowiedź jest prosta - uwagi męża. Ludwik jest zapalonym historykiem i uwielbia szukać różnych skarbów z kolegami, zapominając o rodzinie. Zuzanna, za sprawą pewnej pani psycholog Matyldy Mak, uświadamia sobie, że nie można tak żyć. Musi coś zrobić, aby mąż znowu zaczął ją zauważać. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i niczym lwica walczy o swoje małżeństwo. To nie jest jednak takie proste, zwłaszcza kiedy na horyzoncie pojawia się pociągający wuefista, który non stop prawi Zuzannie komplementy... Co z tego wyniknie? Koniecznie przeczytajcie! Pomimo tego, że Agata Przybyłek mężatką nie jest, to napisała bardzo dobrą komedię o problemach i rutynie w małżeństwie. Pokazuje to, że autorka jest wspaniałą obserwatorką i wszystkie zaobserwowane trudności i radości życiowe potrafi perfekcyjnie przenieść na kartki papieru. A wszystko to jest możliwe za pomocą wspaniałego języka, lekkiego, przyjemnego, krótko mówiąc swojskiego, bez żadnych udziwnień, w szczególności w dialogach. Dodatkowo, Przybyłek potrafi stworzyć bardzo dobre opisy, pełne metafor i porównań, których nie powstydziłby się poeta z górnej półki. Po prostu brawo! Warto również wspomnieć, że oprócz problemów w małżeństwie Agata Przybyłek porusza również problem nietolerancji na wsi. Sama pochodzę ze wsi i wiem, jak traktowane i obgadywane są osoby, które się czymś wyróżniają, są oryginalnie, generalnie odbiegają od powszechnie panującego schematu. Podobnie jest w książce Przybyłek - ktoś, kto ubiera się na czarno, lubi mocniejszy makijaż, od razu jest uważany za satanistę albo muzułmanina. Pomimo tego, że Agata Przybyłek w swojej najnowszej książce porusza trudny i do bólu życiowy temat (bo która para nie popada w rutynę? Chyba każda!), to całą historię oblewa dużą ilością humoru, który nadaje książce niesamowitej lekkości. Z lekturze znajdziemy nie tylko komizm słowny, ale także sytuacyjny. Z tego też powodu, podczas czytania po prostu nie można się nie śmiać. Jak zapewnia okładka książki: porządna dawna uśmiechu gwarantowana! Podsumowując, jeśli macie zły humor, facet Was wkurzył, samochód się zepsuł, albo zamiast ciasta wyszedł zakalec - bez zastanowienia sięgnijcie po "Takie rzeczy tylko z mężem", a humor w mig się Wam poprawi. A może w głównej bohaterce odnajdziecie siebie i również z zapartym tchem zaczniecie walczyć o swoją drugą połówkę? Kto wie?
Link do opinii
Agata Przybyłek powoli podbija serca czytelniczek. Pokazała, że potrafi pisać komedie, udowodniła, że nie obce jej wrażliwsze nuty w powieści obyczajowej. Tym razem pod lupę bierze życie rodzinne i wyśmienicie przy tym bawi. Na kartach powieści Takie rzeczy tylko z mężem poznajemy Zuzannę. Zuzanna - choć ma za sobą dość krótkie małżeństwo - dostrzega, że w jej związek wkradła się okrutna rutyna i obojętność. Mąż niemal wcale jej nie dostrzega, zapamiętale oddając się swemu hobby poszukiwacza skarbów. Dopiero przypadkowe spotkanie z trenerką personalną uświadamia Zuzannie, że powinna zawalczyć o uwagę męża. Kobieta próbuje się za to zabrać, ale na drodze co rusz stają jej nowe perypetie... Jeżeli zdecydujecie się potowarzyszyć Zuzannie w tych zmaganiach, gwarantuję, że nawet przez moment nie będziecie się nudzić. Oczywiście, jeśli lubicie powieści osadzone w rodzinnym gronie, gdzie każdy krewniak, przyjaciel i sąsiad jest chodzącą indywidualnością i bez skrępowania prezentuje cały pakiet rozbrajających cech. W życiu bohaterki Agaty Przybyłek nieustannie coś się dzieje, a to przyjeżdża w pojęciu sąsiadów ,,satanistka muzułmanka", a to mamusia wyprzedaje majątek, aby spokojnie przenieść się na ten świat. Galeria zabawnych postaci i towarzyszących im śmiesznych zdarzeń jest imponująca. To jedna z tych książek, które naprawdę przyprawiają o uśmiech na twarzy, a nawet i wybuch śmiechu. A przy tym lekka i przyjemna, wprost idealna na wakacyjny wyjazd, wieczór przy lampce wina czy popołudnie na parkowej ławce. Takie rzeczy tylko z mężem to komedia, jednak książka odsłania wiele cech tak charakterystycznych dla ludzi i wartych poprawki. Podejście do inności, zaniedbywanie dzieci dla kariery, rutyna małżeńska - to tylko niektóre z nich. Dlatego powieść Agaty warto poczytać nie tylko na rozluźnienie, ale się i nieco zastanowić, co można zmienić u siebie w tym względzie. Na koniec ostrzeżenie: osobiście oskalpuję Autorkę za zakończenie, które pozostawiło mnie w niedosycie, tak się czytelnikowi nie robi, bo potem siwieje :)) Podczas lektury kilku recenzji tej książki zwróciłam uwagę, że recenzenci wspominają o niedopracowanej korekcie. I pod tym niestety też muszę się podpisać, ponieważ literówki psują radość z lektury i irytują. Mam nadzieję, że coś się na to zaradzi, aby czytelnicy nie zrażali się do książki na podstawie niedbałej korekty, bo jeszcze przejdzie im koło nosa kupa śmiechu :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiatuszek
kasiatuszek
Przeczytane:2016-07-26, Ocena: 6, Przeczytałam,
"Życie żony pozbawionej zainteresowania ze strony męża jest trudne. Naprawdę trudne. Można się starać i starać, a tu nadal nic. Jak grochem o ścianę. Pff. A może nawet gorzej, bo ściana, jak o nią czymś rzucisz, to chociaż ci odda, a Ludwik niczego nie oddał, tylko znowu się zmył. Tak, tak. Wieczór z kolegami. Jestem dorosła. Powinnam to przecież zrozumieć." W mojej biblioteczce, na jednej z półek regału swoje miejsce zajmują trzy książki Agaty Przybyłek, ale na dzień dzisiejszy przeczytałam tylko jedną z nich, tę najnowszą, czyli "Takie rzeczy tylko z mężem". Z niecierpliwością czekałam na tę powieść, której tytuł bardzo mnie zaintrygował. Zastanawiałam się, co się za nim kryje, jakie perypetie małżeńskie. Nie ukrywam, że byłam jej bardzo ciekawa. Dodatkowo mój wzrok przyciągała niebanalna okładka, w moich ulubionych barwach. Ponadto zainteresował mnie też jej opis, a przede wszystkim zapewnienie umieszczone z tyłu oprawy, które brzmi: "Porządna dawka uśmiechu gwarantowana!". Zdecydowanie się zgadzam z tym stwierdzeniem. W trakcie czytania książki, cały czas na mojej twarzy widniał uśmiech. Zdarzało się, że w pewnych momentach nawet popłakałam się ze śmiechu. Powieść jest rewelacyjna! Opowiada między innymi o więzach rodzinnych, miłości, przyjaźni, walce o uwagę, pragnieniu bycia kochanym, a także problemach małżeńskich oraz dnia codziennego. Po prostu jest to historia, która może dotyczyć niejednej współczesnej rodziny, borykającej się z różnymi trudnościami, wpadającej w niezłe tarapaty oraz napotykającej na pewne komplikacje. A wszystko przedstawione zostało w przezabawny i ujmujący sposób. Zuzanna to dwudziestoośmioletnia kobieta, pracująca jako przedszkolanka. Jest mamą czteroletniego Marcela oraz żoną przystojnego Ludwika - nauczyciela historii, wiecznie nieobecnego w domu i ganiającego po lasach w poszukiwaniu skarbów, które znalezione gromadzi później w garażu. Mieszkają w dużym domu na wsi, a dokładniej w Jaszczurkach. Pewnego dnia Zuza wraz ze swoją przyjaciółką Beatką udają się do galerii w celu zakupienia prezentu urodzinowego dla Ani - siostry Zuzy. Jednak w ostatniej chwili Zuzanna stwierdza, że pojadą do księgarni, w której na pewno znajdzie jakąś odpowiednią książkę dla siostry. Kiedy pojawia się w księgarni, okazuje się, że właśnie trwa spotkanie autorskie Matyldy Mak będącej trenerką personalną. Pani psycholog od razu zwraca uwagę na nowo przybyłą i zaczyna wypytywać ją o życie, małżeństwo. Zuzanna szczegółowo odpowiada na pytania, zapominając o tym, że w księgarni jest gromadka innych osób. Trenerka zachęca Zuzannę do podjęcia walki o uwagę Ludwika, wzbudzenie jego zainteresowania i polepszenie ich wzajemnych relacji. Kobieta zatem postanawia, że po powrocie do domu rozpocznie plan uwodzenia męża. Niestety, nagle w domu rodziny pojawia się niespodziewany gość - nastoletnia Kasia - córka Ludmiły, siostry Ludwika. To trochę komplikuje zamiary Zuzanny, a także zakłóca istniejący porządek. Ponadto pojawienie się Kasi wzbudza ogromne zainteresowanie pozostałych mieszkańców, którzy starają się jak mogą, aby dziewczyna opuściła ich wieś... Dlaczego mieszkańcy wsi nie darzą sympatią Kasi? Dlaczego zakłócają życie Zuzanny i jej rodziny? Czy Zuzannie uda się wdrożyć w życie plan odzyskania męża? Jakimi metodami i sposobami się posłuży w realizacji swojego pomysłu? Czy jej plan odniesie sukces? Co jeszcze wydarzy się w życiu Zuzanny? "Swoją drogą, to aż wzdrygnęłam się na samą myśl o wyjącym radiowozie. Chociaż, właściwie dlaczego miałby nie przyjeżdżać? W więzieniach teraz podobno o wiele lepiej niż w domu, a na pewno znośniej niż w tym moim wariatkowie. Wyżywienie, siłownia, spokój, a przede wszystkim zero stresów. Może poznałabym tam jakiegoś wytatuowanego karczka i potem wiedlibyśmy razem życie pełne wspomnień z tego pensjonatu? Moglibyśmy przypominać sobie o romantycznych karteczkach wysyłanych pod kratami albo..." W książce ukazane zostało zwyczajne, codzienne życie rodziny mieszkającej w malutkiej miejscowości, w której wszyscy wszystko o sobie wiedzą i żyją to nowo pojawiającymi się plotkami, nie przywiązując zbytniej uwagi do tego, czy są prawdziwe i że mogą zranić kilka osób. Zuzanna mieszka w Jaszczurkach od zawsze, wiedzie w miarę spokojne życie, pracuje w szkole mieszczącej się niedaleko, a ponadto, co najważniejsze, za płotem mieszka jej rodzina: matka oraz siostra Ania z mężem i dwójką dzieci, a z trzecim w drodze. Ania jest starszą siostrą Zuzy, przyjaźnią się i zawsze mogą na sobie polegać. Matka Zuzanny - Pani Grażyna jest hipochondryczką, każdego dnia oznajmia bliskim, że umiera i musi zakończyć pewne sprawy przed swoim odejściem. Często swoim zachowaniem doprowadza do stresowych sytuacji swoje córki, które nie raz muszą ją tłumaczyć przed zupełnie obcymi osobami. Ponadto wynajdują matce jakiekolwiek zajęcia, byle tylko przypadkiem się nie nudziła i nie pozorowała swojej śmierci. Zuzanna ma też bliską przyjaciółkę Beatkę, która jest dla niej wsparciem w trudnych sytuacjach,a także w urzeczywistnianiu planu dotyczącego odzyskania przez Zuzę męża. Ludwik natomiast to mężczyzna, który uważa, że skoro jest z Zuzą i mieszkają razem, to jest jednoznaczne z tym, że ją kocha. A nie będzie okazywał czułości i miłości z jednego powodu - przecież są już dorośli i nie ma sensu bawić się w takie uprzejmości. Twierdzi również, że i tak żaden inny mężczyzna nie zwróci uwagi na Zuzę, ponieważ jest już zajęta i nosi obrączkę na palcu. Nie widzi nic złego w tym, że często jest nieobecny w domu, że nie pomaga żonie w codziennych obowiązkach. Najważniejsze dla niego są wyjścia z kolegami, a także wycieczki do lasu w poszukiwaniu cennych przedmiotów. Mimo takowego postępowania Ludwika, Zuza jednak postanawia go odzyskać i jest skłonna do wielu poświęceń. Tylko, czy jej starania odniosą jakikolwiek rezultat? Powieść przeczytałam w jeden wieczór i oceniam ją bardzo pozytywnie. Przede wszystkim uważam, że jest świetnie napisana, prostym i łatwo przyswajalnym językiem, podzielona jest na krótkie rozdziały, co ułatwia czytanie. Dialogi są doskonale dopracowane, w większości bardzo śmieszne, rozbrajające i urocze. Niektóre rozmowy odbywające się pomiędzy bohaterami doprowadzały mnie do płaczu - ze śmiechu oczywiście. Takich zabawnych dialogów jest naprawdę wiele, a głównie tych prowadzonych między Zuzanną a jej synem Marcelem - ciekawskim czterolatkiem. Czasami jego zapytania sprawiały niezwykłe wrażenie, wywoływały szok, oszołomienie i zdumienie. A udzielanie satysfakcjonujących go odpowiedzi wcale nie należało do najłatwiejszych zadań. To pokazuje, jak nietypowe i oryginalne pytania mogą zadawać małe dzieci i jakie trudności sprawia nam - dorosłym - odpowiadanie na nie. "Takie rzeczy tylko z mężem" to książka obyczajowa z elementami komediowymi, idealna zarówno dla kobiet będących już małżonkami, jak i również dla tych, które dopiero co zamierzają wkroczyć w etap małżeństwa. Powieść wywołuje mnóstwo pozytywnych emocji i skłania poniekąd do pewnych refleksji. Jest to lekka i przyjemna lektura na ciepłe i letnie popołudnie. Ja z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnej książki autorki, będącej kontynuacją dalszych losów Zuzanny i jej rodziny. "Siedząc w salonie i oglądając znany na pamięć odcinek bajki o Kubusiu Puchatku, doszłam do wniosku, że chyba powinnam sobie odzyskiwanie jego uwagi po prostu darować, bo nijak mi to nie wychodzi. Jak nie zwraca na mnie uwagi, źle, ale jak ją na mnie zwraca, też niedobrze, a może jeszcze i gorzej, bo same z tego nieszczęścia. A mówi się, że życie po ślubie jest prostsze! Nic bardziej mylnego, jak widać na załączonym obrazku. Zupełna katastrofa. Chociaż może i nie? Sama nie wiem." http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
Link do opinii

Mam mały problem z tą książką. Owszem czekałam na nią w kolejce w bibliotece ze dwa lata, ale ostatecznie jest nią trochę rozczarowana. Głowna bohaterka często zachowywała się jak nastolatka, niby chciała ratować małżeńtwo tymczasem robiła coś przeciwnego. Polubiłam za to mamusię Zuzy i Marcela z jego fantastycznym humorem. Co do samej fabyły jest ciekawa i kilka rasy zaśmiałam się, ale nie ma szału. Miałam też wrażenie, że autorka na przymus wciska stereotypy dotyczące wsi i jej zaściankowości. To mi się nie podobało i za to wielki minus.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2019-06-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Co powinna zrobić kobieta, której mąż zamiast ciepła domowego ogniska, woli ganiać po lasach w poszukiwaniu skarbów? Zuzannie wydaje się, że ma wspaniałe życie: stałą pracę, duży dom, synka i męża. No dobrze, tego ostatniego tylko miewa, co boleśnie uświadamia jej psycholożka Matylda Mak. Zainspirowana jej zachętami Zuzanna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o uwagę Ludwika. To jednak wcale nie będzie takie łatwe… Do czego posunie się zaniedbana kobieta? I czy wybrane sposoby na odzyskanie męża przyniosą rezultat? „Takie rzeczy tylko z mężem” to opowieść o miłości, rodzinie i szarej codzienności ukazanej w zabawny sposób. Porządna dawka uśmiechu gwarantowana!

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2018-11-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 2018,
Inne książki autora
Tak smakuje miłość
Agata Przybyłek0
Okładka ksiązki - Tak smakuje miłość

Podobno ludzie mogą popełnić dwa błędy po rozstaniu. Albo uciekają od świata i ludzi, albo zbyt szybko wchodzą w kolejne związki. Ola zamierza popełnić...

Żona na pełen etat
Agata Przybyłek0
Okładka ksiązki - Żona na pełen etat

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się po „…i żyli długo i szczęśliwie”? Zuzanna i Ludwik zaczynają starać się o dziecko. Chcą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy