Rodzice wszystkich krajów świata - trzymajcie się!
Bycie ojcem przypomina przejażdżkę rollercoasterem. Z tą różnicą, że kiedy wagonik osiąga najwyższy punkt i za sekundę wszyscy zaczną krzyczeć: ,,Ja nie chcę, ja nie chcę", zdajesz sobie sprawę, że masz zepsute pasy. Pod twoimi butami siedzi mały krokodyl, a ty przypominasz sobie, że zostawiłeś czajnik na gazie.
Kamil Baleja
Czego lepiej nie mówić ciężarnej kobiecie swojego życia? Jak uczestniczyć w zajęciach w szkole rodzenia i przeżyć? I czy w ogóle w naturze występują normalni rodzice?
Popularny dziennikarz radiowy z właściwym sobie biglem i lekkością opisuje blaski i cienie ojcostwa, i wszystkie absurdalne sytuacje, jakie czekają faceta, gdy staje się TATĄ. Czytając tę pełną zwariowanych scenek opowieść, nieraz popłaczecie się ze śmiechu. A może nawet wzruszycie. W końcu Tato, no weź to samo życie!
Patron medialny: Radio Złote Przeboje
Kamil Baleja - jedni mówią o nim: ,,ten pozytywny głos z radia", inni widzą w nim zwariowanego ojca z Internetu. Wiecznie uśmiechnięty i notorycznie bujający w obłokach. Zawodowo - dziennikarz radiowy i telewizyjny, konferansjer. Prywatnie - mąż i tata, ciągle wierzący w to, że kiedyś zostanie ojcem roku!
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2022-06-29
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 288
Co prawda kabarety i komedie są fajne, ale autor przedstawia siebie tutaj jak kompletnego ktetyna... No bo jaki rodzic leży w krzakach z lornetką, aby upewnić się czy jego córeczka dobrze miewa się w żłobku? I jeszcze przyłapany na tym stwierdza, że "tylko podglądam sobie dzieci"??? Poza tym regularnie pije alkohol przy dziecku, na ktore mówi Małą Gałganica, zaś na żonę Małżowina. Odnoszę wrażenie, że autor wcale nie opisuje swojego życia tylko mocno popuścił wodze wyobraźni.
Po lekturze tej "życiowej" książki wielu osobom odechce się dziecka. Autor wyolbrzymia nawet ząbkowanie, że niby ślina dziecka to sluz który jest dosłownie wszędzie, nawet nie ścianach, chyba pomylił dziecko ze ślimakiem:/
„Zdradzam właśnie tajemnice?, która? chciałem zabrać do grobu…” Brzmi intrygująco? Zapnij pasy, bo to dopiero początek! Pierwsza...