Tęczowy Most. Opowieści czworonożnych przyjaciół z Nieba

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2021-07-28
Kategoria: Opowiadania
ISBN: 9788366890756
Liczba stron: 248
Tytuł oryginału: Tails from the Afterlife: Stories of Signs, Messages & Inspiration from your Animal Companions

Ocena: 6 (2 głosów)

Śmierć zwierzęcia wywołuje jeden z najsilniejszych rodzajów bólu. Nawet jeśli wiemy, że nadszedł już jego czas, aby odejść, nie przestajemy cierpieć i tęsknić. Ta książka jest jak kojący kompres na złamane serce - przypomina nam, że nawet po opuszczeniu ciał fizycznych zwierzęta dalej żyją w formie duchowej i obdarzają nas niesłabnącym uczuciem.

Znajdziesz tu fantastyczne i inspirujące historie o znakach, symbolach i wiadomościach wysyłanych przez naszych podopiecznych. Dowodzą one, że ukochane zwierzęta ciągle na nas czekają, a nawet pomagają nam z Drugiej Strony.

Kristy Robinett wzruszy cię i rozbawi do łez, prezentując historie czworonogów i ich sposoby przypomnienia o swojej obecności - od doświadczeń na pograniczu śmierci, po doniesienia o zwierzętach ratujących nam życie. W tej podnoszącej na duchu książce znajdziesz też pomysły na to, jak poradzić sobie z żalem, oraz wskazówki dotyczące tego, w jaki sposób nawiązać połączenie z twoim zmarłym towarzyszem.

Tagi: Koty jako zwierzęta domowe

Kup książkę Tęczowy Most. Opowieści czworonożnych przyjaciół z Nieba

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tęczowy Most. Opowieści czworonożnych przyjaciół z Nieba

Avatar użytkownika - klaudiahanczuk
klaudiahanczuk
Przeczytane:2021-09-19, Ocena: 6, Przeczytałem,

Dzisiejszy post będzie bardzo poważny i na początek, tym samym mam do Was 2 ważne pytania. Czy jesteście posiadaczami jakiegokolwiek zwierzątka? I kolejne już trudniejsze, czy przeżyliście, bądź byliście świadkami śmierci swojego pupila?

💭" Nie jest łatwo puścić coś, co że wszystkich sił kochasz - tak naprawdę jest to najtrudniejsze zadanie."💭

Bałam się tej książki jak diabli, nie przepadam czytać o zwierzętach, a szczególnie już o psach, bo każda taka lektura wywołuje u mnie cierpienie. Los zwierząt nie jest mi obcy, gdybym tylko mogła, to każdego bym przygarnęła i dała mu dom. Jednakże czytanie o odejściu naszych czworonożnych przyjaciół rozłożyło mnie totalnie na łopatki. Spodziewałam się tego, że będzie to mocno emocjonalna pozycja, wzruszy, ale nie aż tak, że czytając ją, ryczałam jak bóbr. Przy żadnej powieści tak nie uroniłam łez, jak przy niej. Poczułam ją jeszcze bardziej, z powodu pogarszającego się zdrowia mojego psiaka🥺 Diagnoza była druzgocącą, jego serduszko jest w opłakanym stanie. Dostał leki, był u kardiologa, można powiedzieć, że było już nawet dobrze, bo nie miał ataków, do momentu, kiedy dostał kolejnego i jego stan znowu się pogorszył, tym samym dostał kolejne leki i teraz trzeba czekać🤦 Spajki ma już 10 lat, jak na pekińczyka to jest dużo, tym samym nie znam dnia, ani godziny, kiedy może odejść na Drugą Stronę.

Powiedzmy sobie szczerze, nic nie jest w stanie nas przygotować na odejście najbliższej osoby, a tym bardziej utrata ukochanego zwierzaka, który obdarza nas swoją bezgraniczną miłością. Ta książka z pewnością przygotowała mnie w jakimś stopniu na to, co jest nie uniknione, chociaż czy można się przygotować na najgorsze?

Nie sądzę, ale będę wiedziała, że spotkam się z nim po tej drugiej stronie, a w życiu codziennym będę wiedziała i czuła jego obecność blisko mnie, bo on gdzieś tu ze mną będzie .

💭"Duszę naszych zwierząt nie umierają - towarzyszą nam nawet w formie duchowej i kochają nas tak samo mocno, jak za życia."💭

Kristy Robinett jest medium i współpracuję z organami ochrony porządku publicznego, pomagając im w odnalezieniu zaginionych osób i rozwikłać niewyjaśnione sprawy. W książce "Tęczowy most" przedstawiła historie czworonogów, które każdego doprowadzą do łez. Autorka podpowiada jak poradzić sobie z żalem po utracie ukochanego zwierzęcia, jest również w stanie nawiązać kontakt ze zmarłym czworonogiem, by pomóc najbliższym pogodzić się z bolesną stratą.

Powiem Wam szczerze, że nie spodziewałam się tego po tej książce, że będzie tak dobra, pomimo tego, że jest tak rozczulająca, to będzie taką wiarą dla osób, które straciły kogoś bliskiego i nie są w stanie sobie z tym poradzić. Pani Robinett to bardzo mądra kobieta twierdzi, że po stracie kogoś nam bliskiego zamykamy się i przeraża nas ponowne otwarcie się na kolejną miłość. Nie odwracajmy się od tego, nasz zwierzak z pewnością by tego nie chciał, abyśmy do końca naszych dni odczuwali wielki żal po jego śmierci. Z pewnością chciałby, żebyśmy tą pustkę po nim wypełnili uczuciem do innego stworzenia. Oczywiście, że nie da się zastąpić jednego zwierzaka kolejnym, to nie jest nawet możliwe, ale możemy, chociaż spróbować pokochać kogoś na nowo i włączyć do swojej rodziny.

💭"Naucz się wsłuchiwać w swoją wewnętrzną ciszę i bądź pewien, że wszystko w życiu ma swój cel. Pomyłki i zbiegi okoliczności nie istnieją, a wszystkie wydarzenia są nam zesłane jako lekcja na Ziemi."💭

Kto był posiadaczem czworonoga, ten wie i z pewnością sam doświadczył bezgranicznej miłości z ich strony. Oni nas po prostu kochają za to kim jesteśmy, nie oceniają i nie krytykują, są przy nas w tych dobrych i złych momentach, zawsze możemy liczyć na ich łapkę, pomerdanie ogonem, czy polizanie po twarzy. Kto najbardziej się cieszy, po waszym powrocie do domu? U mnie pierwszy jest pies, później dopiero dzieci, a na końcu mąż😁

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2021-08-10, Przeczytałem,

To książka dla wszystkich, którzy posiadali futrzastego czy pierzastego przyjaciela i musieli go już pożegnać. Nie macie pojęcia jak ja się bałam tej książki. Byłam pewna, że znajdę to mnóstwo łamiących serce opowieści o ostatnich pożegnaniach z czworonogami. I nie powiem, nie raz łza mi się w oku zakręciła. Ale wiecie co, to jest książka przede wszystkim dająca nadzieję. Autorka jest dość znanym w USA medium, które potrafi kontaktować się z duszami zmarłych, zarówno ludzi jak i zwierząt. Możecie w to wierzyć lub nie, ale Jej opowieści naprawdę działają pokrzepiająco. Według religii katolickiej zwierzęta nie idą do nieba bo nie mają duszy, ale... na co komu takie niebo? Jeśli ktokolwiek na nie zasługuje, to właśnie te cudowne istoty, które kochają nas bezwarunkowo. Według autorki, każdy z nas, przy odpowiednim ćwiczeniu, może skontaktować się ze zwierzęciem które odeszło. Wiele z nich daje nam po śmierci znak, staje się naszym aniołem stróżem, wystarczy się odpowiednio otworzyć aby to zobaczyć.
W książce przeczytacie wiele opowieści pokazujących, że nasze zwierzęta, mimo że są już od drugiej stronie, to dbają o nas i nadal wiernie czekają na ponowne spotkanie.
To naprawdę piękna opowieść.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anna1990
Anna1990
Przeczytane:2021-07-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Tęczowy most to książka, która może być kontrowersyjna. Na pewno wiele osób stwierdzi, że autorka opowiada ,,farmazony’’. Jednak jest też inna grupa ludzi. Tym może dać nadzieję. Wiem, że utrata zwierzaka często dla opiekuna jest ciężkim przeżyciem. Jestem tego świetnym przykładem. Tymczasem książka pokazuje, że u zwierząt podobnie jak ludzi śmierć to nie koniec. Czy tak rzeczywiście jest? Zobaczymy. Kiedyś. Według autorki to sama prawda. W książce znajdziemy nie tylko jej osobiste przeżycia ze spotkań ze zwierzakami, które odeszły. Są też historie innych ludzi, którzy mieli podobne doświadczenia. Osobiście tego nie neguję, bo nie jestem ku temu kompetentna. I nie wiem wszystkiego. Nie mogę też powiedzieć by autorka dla pieniędzy wprowadzała nas w błąd. Wydaje się być szczera. Aczkolwiek co do niektórych kwestii mam kilka zastrzeżeń. Nie chodzi mi tutaj o spotkania ze zwierzakami, które odeszły, więc nie będę roztrząsała tych spraw, bo to są takie kwestie marginesowe…
Wracając do tematu… książkę czyta się naprawdę dobrze. Krótkie rozdziały i interesujące, ale w większości przypadków osobiste historie sprawiły, że książka była autentyczna w swoim przekazie. Czy przez to uwierzyłam autorce? Nie powiem, ale książka wiele mi dała. Po pierwsze skłoniła mnie do przemyśleń i pozwoliła uwierzyć, że nie wszystko to co spotkało moich podopiecznych było moją winą. Książka uświadomiła mi dobitnie, że zwierzęta nie potrafią nas nienawidzić a i nie działają też na naszą szkodę. One wprost przeciwnie do ludzi kochają swoich opiekunów bezwarunkowo. To one są przy nas na dobre i złe.
Komu mogę polecić tę książkę? Chyba wszystkim, dla których zwierzak jest członkiem rodziny. To książka też dla tych, którym ciężko poradzić sobie ze stratą podopiecznego. Może pozwoli szybciej dojść so siebie i uwierzyć, że kiedyś tam, po drugiej stronie będziemy jeszcze mogli się zobaczyć?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Dwa królestwa. Jedna krew
Renata Czarnecka
Dwa królestwa. Jedna krew
Klejnot z Bizancjum
Weronika Umińska
Klejnot z Bizancjum
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy