Przez ostatnich kilka lat mieszkańcy Gontu stracili dawny spokój i ufność. Młodzież zachowywała się jak obcy wśród swego własnego ludu, kradnąc i sprzedając łupy. Kobiety bały się same chodzić po drogach, część młodych dziewcząt uciekła z domów, aby dołączyć do band złodziei i kłusowników. Wśród wioskowych czarownic i czarodziejów krążyły pogłoski o tym, że także z ich rzemiosłem dzieje się coś niedobrego: uroki, które zawsze leczyły choroby, traciły skuteczność, zaklęcia znajdujące niczego nie pomagały odszukać, napoje miłosne doprowadzały mężczyzn do szału - nie miłości, ale morderczej zazdrości a co najgorsze, ludzie, którzy nie wiedzieli dotąd nic na temat magii, twierdzili, że są obdarzeni mocą i gromadzili wokół siebie wyznawców. Autorka otrzymała za Tehanu nagrodę Nebuli.
Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: 2011 (data przybliżona)
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 280
Tytuł oryginału: Tehanu
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Tehanu to chyba najbardziej odważna część całego Ziemiomorza. I jednocześnie jedna z najbardziej ludzkich książek fantasy, jakie czytałam. Ursula Le Guin świadomie odbrązawia tutaj zarówno sam gatunek fantasy, jak i ideę heroizmu. Rezygnuje z klasycznej opowieści o przygodzie, magii i ratowaniu świata. Zamiast tego dostajemy historię o starzeniu się, utracie, traumie, codzienności i próbie odnalezienia sensu życia wtedy, gdy kończy się już czas wielkich czynów. I właśnie to uważam za największą siłę tej powieści.
Bardzo doceniam, że autorka pokazuje, iż prawdziwe bohaterstwo nie polega na walce ze smokami czy posiadaniu nadprzyrodzonych zdolności. Największą wartością okazują się troska o drugiego człowieka, empatia, odpowiedzialność i umiejętność mierzenia się ze zwykłym życiem. Ged jako potężny mag był fascynującą postacią, ale dopiero Ged pozbawiony mocy staje się naprawdę ludzki. Musi nauczyć się żyć bez pozycji, bez wielkości, bez roli legendy. I właśnie ta jego bezradność, zagubienie oraz powolne odzyskiwanie człowieczeństwa zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Jeszcze bardziej poruszyła mnie jednak Tenar. Le Guin pokazuje siłę kobiet nie poprzez wojowniczość czy spektakularną moc, ale przez odporność psychiczną, zdolność przetrwania i troskę o innych. Tenar nie ratuje świata mieczem. Opiekuje się okaleczoną dziewczynką, wspiera człowieka pogrążonego w kryzysie, próbuje stworzyć bezpieczną przestrzeń w świecie pełnym przemocy i pogardy. To jeden z najbardziej dojrzałych i prawdziwych kobiecych portretów, jakie spotkałam w fantasy.
Bardzo mocno wybrzmiewa tu również feministyczny wymiar powieści oraz temat przemocy wobec dzieci, wykluczenia społecznego i próby odzyskania godności po doświadczeniu niewyobrażalnego cierpienia. Le Guin nie romantyzuje traumy i nie oferuje prostych rozwiązań. Cierpienie pozostawia ślady, których nie da się po prostu ,,magicznie" ich usunąć.
,,Tehanu" jest dla mnie najbardziej dojrzałą częścią całego cyklu, bo zamiast opowiadać o niezwykłości świata, skupia się na niezwykłości zwykłego ludzkiego doświadczenia.
Cykl o Ziemiomorzu coraz bardziej mnie wciąga. Każda kolejna część wydaje się ciekawsza. Mimo iż pierwsza częśc mnie nie zachwyciła to po przerwie wróciłam do cyklu i nie żałuję. Polecam każdemu miłośnikowi fantastyki.
Dużo spokojniejsza niż poprzednie części. Akcja "Tehanu" skupia się bardziej na nieuniknionych zmianach na terenie całego Ziemiomorza, a także rodzącym się uczuciom między Gedem a Gohą (nie będę za dużo zdradzać). Jak zwykle pięknie i po prostu magicznie. Kocham to!
Mieszkańcy Wyżyn są jak ich ziemie - surowi i dumni; wiecznie toczą walki ze sobą i z sąsiadami, kradną bydło, chwytają brańców, powiększają swoje majątki...
Powieść Wydziedziczeni przedstawia świat, w którym grupa entuzjastów filozofii społecznej Odo wywędrowała na księżyc zrywając więzy z macierzystą planetą...
Przeczytane:2015-12-22, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015, Wyzwanie infinitum - fantastyka,