,,Lynette Noni to mistrzyni opowieści. Must read dla wszystkich, którzy kochają fantasy!"
Sarah J. Maas
Fenomenalny finał trylogii ,,The Prison Healer".
Zawiodła ich. Wszystkich. I teraz za to zapłaci.
Kiva sądziła, że wie, czego chce. Pragnęła zemsty, lecz uczucia się zmieniają, podobnie jak ludzie... i wszystko inne.
Po zajściachw pałacu Kiva rozpaczliwie próbuje się dowiedzieć, czy jej rodzina i przyjaciele są bezpieczni i czy ci, których skrzywdziła, kiedykolwiek jej wybaczą. Tyle tylko, że wojna wisi na włosku, Kiva znajduje się daleko od centrum wydarzeń, a gra toczy się o stawkę wyższą niż jej złamane serce.
Nowy rozdział w jej życiu zaczyna się od niebezpiecznej wyprawy, podczas której śmiertelni wrogowie i niechętni sojusznicy zmuszeni są do pośpiesznego zjednoczenia sił, by ocalić nie tylko Evalon, ale i cały Wenderall. Kiva już wie, o co walczy: nie tylko o swoje przetrwanie, ale i o to, w co wierzy, o tych, w których wierzy. Z każdej strony jednak zagraża im śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy Kiva zdoła stawić czoło złu, czy poniesie porażkę?
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2025-02-26
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN:
Liczba stron: 528
Tytuł oryginału: The Blood Traitor
Czytanie tego tomu bolało.
Tak bardzo bolało, łzy lały się ciurkiem nie jeden raz.
Mąż się dziwił, że chlipię nad książką fantasy.
Przyszła pora na zakończenie trylogii i wielką bitwę jednak zanim do niego doszło, była to podróż bardzo emocjonalna, psychologiczna.
Nie dotknęło mnie nawet to, że Kiva znów trafiła do więzienia w Zalindovie ale to, jakie po poprzednich wydarzeniach miała relacje z Jarenem.
Cierpiałam za nich oboje, wiedząc, że darzą się uczuciem a mimo to, nie potrafią się pogodzić z tym, co się stało.
Unikają się zamiast rozmawiać, pełni cierpienia i utraconego zaufania.
Na scenę wkraczają nowe postacie, które nieźle namieszają w fabule.
Nowe wyzwania, motyw drogi i cenne artefakty urozmaicają fabułę chociaż powiem, że tyle emocji wśród wszystkich bohaterów nie pozwala na nudę i znużenie.
Był taki moment, kiedy oczy wyszły mi z orbit, serce stanęło i zadawałam sobie pytanie "dlaczego?!" Na szczęście autorka zaserwowała mały plot twist i dziura w sercu została zasklepiona.
Ale co przeżyłam, to moje.
Cała trylogia zasługuje na miano jednej z moich ulubionych, romantasy bez scen s*ksu, gdzie romans jest przyjemnym dodatkiem nie dominującym całości.
To była wspaniała przygoda, pełna rozmaitych emocji i cudownie było obserwować, jak z każdym tomem nasi bohaterowie dojrzewają, zmieniają się i walczą.
Właśnie, wielka bitwa - tyle się tam działo, że nie wiem kiedy skończyły mi się strony!
Czuję pustkę, świadomość, że to już koniec i nie spotkam więcej moich ulubieńców sprawia, że ciężko mi się rozstać z nimi.
Tyle razem przeszliśmy...
Jestem pełna podziwu kunsztu pisarskiego autorki oraz tłumaczenia, które sprawiło, że karty powieści ożyły.
Magia żywiołów, intrygi, przyjaźń i miłość - wszystko tu buzuje, bohaterowie są charakterni, nikt nie jest nijaki - chyba, że ma krótki epizod w książce więc nie ma sensu kogoś bliżej poznawać.
Z każdej strony czyhały niebezpieczeństwa, nie wiadomo już było komu można ufać i czy Kiva znajdzie siłę.
Z chęcią bym zobaczyła ekranizację tej trylogii, jednak w wersji kinowej bo popularny serwis filmowy jak zauważyłam, często te adaptacje książek partaczy.
To już jest koniec... ale jaki świetny!
Pierwsza część pozostawiła mnie w szoku. Część druga - z niedosytem. A ostatnia?
Napiszę jak autorka w posłowiu: Ten JAREN! I CALDON! I CRESTA! <3
Po szybkiej lekturze (przerzucałam kartkę za kartką jak się dało najprędzej, tak mnie wciągnęło) jestem w stanie powiedzieć, że autorka doskoczyła do swojego wyśrubowanego poziomu. Otwarte zakończenie, zaskakujące rozwiązanie najistotniejszych wątków - jestem pod wrażeniem.
Będę tęsknić do świata wykreowanego w serii "The prison healer". Jeśli ktoś jeszcze go nie poznał to troszkę zazdroszczę, że ma wciąż przed sobą emocjonującą podróż :)
Po ucieczce z Lengardu - podziemnego ośrodka rządowego - Alyssa Scott zna już swój dar. Jest Mówiącą. Jest Kreatorką, a nie - potworem. Jednak w laboratorium...
,,Lynette Noni to mistrzyni opowieści. Must read dla wszystkich, którzy kochają fantasy!" Sarah J. Maas Mroczny i zagadkowy drugi tom trylogii ,,The...
Przeczytane:2025-03-27, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
"Zdrada krwi" to emocjonujące zakończenie trylogii "The Prison Healer". Tym razem Kiva musi nie tylko zmierzyć się z konsekwencjami swoich wcześniejszych decyzji, ale także odnaleźć swoje miejsce w świecie, który nieustannie poddaje próbom jej lojalność i moralność. Po wydarzeniach w pałacu bohaterka zmaga się z wyrzutami sumienia i pragnieniem naprawienia wyrządzonych krzywd. Jej droga nie jest jednak prosta, z jednej strony wojna wisi na włosku, z drugiej, sama Kiva jest w sytuacji, w której jej wybory mogą wpłynąć na przyszłość nie tylko jej najbliższych, ale całego królestwa. W przeciwieństwie do poprzednich tomów, w których akcja rozgrywała się w więzieniu lub w pałacowych murach, tutaj głównym motywem jest podróż. Kiva i jej towarzysze muszą przemierzyć niebezpieczne tereny, stawić czoła wrogom i zawrzeć nieoczywiste sojusze, by ocalić Evalon oraz cały Wenderall. Wędrówka bohaterów nie jest jedynie dosłowną podróżą, to także wewnętrzna podróż, w której Kiva zmuszona jest skonfrontować się ze swoją przeszłością, a także zdecydować, kim naprawdę chce być.
Autorka umiejętnie prowadzi czytelnika przez zawiłą fabułę, wplatając liczne zwroty akcji, które sprawiają, że napięcie nie słabnie aż do ostatnich stron. Stawka, o jaką toczy się gra, jest wysoka, a każda podjęta decyzja ma ogromne konsekwencje. Każdy z bohaterów wnosi do tej historii coś unikalnego. Ich osobowości są wyraziste, a przemiany naturalne i dobrze uzasadnione fabularnie. Każda postać została starannie wykreowana, a motywacje i zachowania bohaterów wynikają z dotychczasowych doświadczeń. Kiva to bohaterka, która przeszła długą drogę od czasu wydarzeń w pierwszym tomie. Jej wewnętrzne rozterki, poczucie winy i potrzeba naprawienia przeszłości sprawiają, że staje się jeszcze bardziej złożoną postacią. Z każdą stroną jest coraz silniejsza, dojrzalsza i bardziej świadoma tego, czego chce. Cresta, która w poprzednich tomach budziła mieszane uczucia, tutaj staje się jedną z najbardziej wyrazistych postaci, zaskakując swoją lojalnością i determinacją. Nie brakuje w powieści momentów pełnych emocji związanych z relacją Kivy i Jarena. Wątek romantyczny rozwija się w naturalny sposób, budząc wiele różnych emocji. Ich relacja została dobrze poprowadzona i nie dominuje nad główną fabułą, ale stanowi jej ważny element.
Autorka dobrze buduje napięcie i skutecznie wciąga nas w świat, który stworzyła. Książkę czyta się szybko i z nieustannym zainteresowaniem. Każdy rozdział kończy się w taki sposób, że trudno odłożyć tę książkę na bok. Tempo jest dobrze wyważone. Nie ma dłużyzn, ale też nie ma przesadnego pośpiechu. Opisy świata przedstawionego są wystarczające, by można go było sobie dobrze wyobrazić, ale nie przytłaczają nadmierną ilością szczegółów. Finał trylogii dostarcza pełnej gamy emocji. Autorka stopniowo buduje napięcie aż do wielkiego finału, który jest satysfakcjonujący i odpowiednio domyka wszystkie wątki. Ostatnie rozdziały to prawdziwa emocjonalna burza, w której nie brakuje zarówno dramatycznych, jak i wzruszających momentów. To pełna emocji opowieść o walce, odkupieniu i poszukiwaniu swojego miejsca. Wciąga, wzrusza i zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. Jeśli znacie poprzednie części, skusicie się na pewno również na tę, jeśli nie znacie, zachęcam do zapoznania się z trylogią, warto 🤎