Kate prowadzi życie pełne kontrastów. W ciągu dnia jest zwyczajną dziewczyną - kelnerką, piosenkarką i oddaną mamą. Nocą jednak wkracza do świata adrenaliny, silników i nielegalnych wyścigów, gdzie kobiety nie mają prawa wstępu. Nikt by się po niej tego nie spodziewał, wyłącznie najbliższy przyjaciel zna prawdę.
Gdy na jej drodze pojawia się Thomas - mężczyzna od pierwszego spotkania wzbudzający mnóstwo emocji - granice zaczynają się zacierać, a pilnie strzeżone tajemnice coraz mocniej splatają ich losy.
To historia o pasji, ryzyku i uczuciu pojawiającym się tam, gdzie nie powinno. W środowisku, w którym wszystko dzieje się zbyt szybko, tylko jedno jest pewne - nic nie pozostanie ukryte na zawsze.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2026-02-26
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 280
Kate to dziewczyna, która wiele przeszła już w swoim życiu, a pomimo tego jest pogodną osobą. Ma cudowną córeczkę, która jest dla niej całym światem. Pracuje jako kelnerka, gdzie czasem też śpiewa. Natomiast nocą przeistacza się w kierowcę nielegalnych wyścigów. Prowadzi poukładane życie, a jednak brakuje jej bliskości drugiego człowieka. Wszystko zmienia się kiedy poznaje Toma, mężczyznę, który również bierze udział w nielegalnych wyścigach. Ich relacja jednak od początku oparta jest na kłamstwach. Jak długo uda im się ukrywać ważne rzeczy? I czy ta relacja ma jakąś przyszłość?
„Nawet najpiękniejszy obraz może mieć skazę. Patrząc głębiej, możemy dostrzec coś, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Z ludźmi jest podobnie – z pozoru są idealni, dobrzy, ale gdy poznajemy ich lepiej, tracą na wartości, bo okazuje się, że ukrywają swe prawdziwe oblicze.”
Życie potrafi zaskakiwać na każdym kroku. Czasem robimy coś wbrew sobie, myśląc, że tak powinno być, bo to dobre dla kogoś nam bliskiego. Ale czy aby na pewno? Czy można uśmiechać się pomimo bólu i łez? Czy w życiu nie jest też ważne nasze własne szczęście? Tkwienie w bezsensownym związku jest trudne, ale jeszcze trudniejsze jest odejście, do tego potrzeba prawdziwej odwagi.
Katarzyna Zięcina napisała powieść ukazującą wszystkie barwy życia. Radość, szczęście, smutek, przygnębienie. Wzloty i upadki. Ale przede wszystkim wplotła w swoją książkę, wiele ważnych słów, które z całą pewnością trafiają do czytelnika. Znajdziemy tutaj bowiem, wiele ważnych i życiowych tekstów, takich w których możemy dostrzec własne odzwierciedlenie.
„W życiu często unikamy celów. Nie znając ich, nie da się dotrzeć w upragnione miejsce. Cele są potrzebne, a chociaż niekiedy ich realizacja nie jest łatwa, nie należy się poddawać.”
Kate to kobieta, która lubi swoją pracę. Kocha również śpiewać i tworzyć piosenki prosto z serca. Jest też oddaną mamą cudownej córeczki. Ale nocą płynie w jej żyłach adrenalina, której potrzebuje by czuć wolność. Aby móc się ścigać, musi udawać kogoś kim nie jest, a wie o tym tylko jej przyjaciel, który ją w tym wspiera.
Tom to mężczyzna o jakim mogą śnić kobiety – przystojny, z charakterem, ale posiadający jednak jakieś rysy na swoim ciele. Tak naprawdę prowadzi podwójne życie, które nie wiadomo dokąd może go zaprowadzić. Żyje w kłamstwie i nie czuje się z tym najlepiej, jednak nic nie robi, aby coś w tej sprawie zmienić.
Bywa, że w życiu spotykamy kogoś pierwszy raz i od razu coś nas do tej osoby przyciąga jak magnes. Tak właśnie było w przypadku Kate i Toma. Oddziaływali na siebie wzajemnie, nie mogli się sobie oprzeć. A jednak żadne z nich nie miało odwagi powiedzieć o sobie całej prawdy, więc brnęli w te swoje kłamstwa, dobrze wiedząc, że prawda i tak kiedyś ujrzy światło dzienne.
„Obawiam się, że maska, którą założyłem, ma coraz więcej dziur. Każde kłamstwo będzie też uchylaniem się od powiedzenia prawdy, a to sprawia, że pęka kolejna nitka i tak powoli wszystko się rwie, aż w końcu nie będę w stanie niczego ukrywać.”
Autorka stworzyła powieść o pasji, ryzyku, ale także o zakazanym uczuciu, które pojawiło się tam, gdzie nie powinno. To historia pokazująca, że nie warto brnąć w kłamstwa, gdyż one zawsze mogą wszystko popsuć. Zawsze warto stawiać na szczerość, nawet kiedy ona może okazać się nam nieprzychylna. Chyba lepiej być szczerym, niż okazać się później zawiedzionym i zranionym.
Trapped In A Lie to powieść pełna emocji, zakrętów, ale także ciążących na sumieniu tajemnic. Historia, która wciągnie was w swój świat i nie będzie chciała z niego wypuścić. Polecam.
*współpraca reklamowa*
Szczerze mówiąc nie wiem co mnie podkusiło, żeby zgłosić się do recenzowania tej książki. Może zapowiedzi, pierwsze zachwyty, czy po prostu tematyka wyścigów, o których krzyczą zarówno okładka jak i opis. To intensywna i szybka opowieść, która zapowiadała się naprawdę dobrze, jednak we mnie wzbudziła mieszane emocje, jestem nią troszkę zawiedziona.
Kate jest kobietą po przejściach, po latach udręki postanowiła w końcu pomyśleć o sobie i robić to co chce. Za dnia jest mamą i kelnerką, która lubi sobie pośpiewać, ku uciesze klientów. Nocą wkracza do świata nielegalnych wyścigów, adrenaliny i niebezpieczeństwa. Jako kobieta nie ma tam prawa wstępu, ale pod przykrywką i przebraniem udaje jej się wkręcić do tego świata, w którym zaczyna odnosić sukcesy. Pierwsze spotkanie z Thomasem, zmienia wszystko, mężczyzna również bierze udział w wyścigach, jest mistrzem, a Kate przez przypadek poznaje go poza wyścigiem. Para bardzo szybko łapie ze sobą kontakt, ich relacja bardzo szybko napiera rozpędu, kobieta coraz mocniej się w nią angażuje, a Thomas coraz bardziej miota się w spirali własnych kłamstw.
Co ja wam mogę powiedzieć...może zacznę od pozytywów. Książka napisana jest w bardzo lekkim i przyjemnym stylu, przez co ma się wrażenie, że książka czyta się sama. Fabuła jest szybka i dynamiczna, co jeszcze bardziej potęguje ten efekt szybkiego czytania. W fabule pojawiły się bardzo fajne i ciekawe motywy, a potencjał całej historii był ogromny. Co mi się najbardziej podobało, to wartości, przemyślenia, coś w rodzaju złotych myśli, czy dobrych rad na życie. Te wstawki, te sentencje były głębokie, ważne, one gdzieś tam skłaniały do przemyśleń czy jakiejś refleksji i moim zdaniem były największą zaletą tej powieści.
Jeśli chodzi o słabe strony zdecydowanie tempo akcji jest za szybkie, wszytko co się dzieje, dzieje się ekspresowo, jazda bez trzymanki i na całego. Kolejna rzecz to bardzo ogólnikowa fabuła, no niby mamy te nielegalne wyścigi, ale to moim zdaniem tylko jakiś pomniejszy wątek, który nie został w pełni rozwinięty, niedopracowany, i który szczerze mówiąc mnie zawiódł. Oprócz tego mamy inne wątki, których autorka tylko gdzieś tam dotyka, nie dając nam szczegółów, konkretów, dopełniania tego wszystkiego co się dzieje. No i oczywiście sami bohaterowie, którzy z każdą stroną coraz bardziej mi działali na nerwy. Te postacie miały potencjał, ale w mojej ocenie autorka bardzo ich spłyciła. Dowiadujemy się o nich tylko suchych faktów, gdzieś te obiecane emocje, ta pasja i uczucia gdzieś uleciały, zostawiając nam tylko ludzkie powłoki, w środku których panuje totalny chaos. Końcówka podobnie jak i większość lektury wzbudziła mieszane emocje, choć tutaj koniec końców, zwyciężyła jakaś logika czy konsekwencja więc uznaję je za poprawne.
W mojej ocenie to przeciętna książka, taki trochę zapychacz, taka lektura, którą się przeczytałam i zaraz o niej zapomnę. Potencjał miała ogromny, jednak moim zdaniem nie został on wykorzystany. To poprawna historia, która gdzieś tam wzbudza jakieś emocje, skupia się na kłamstwach, na iluzji, lekko dotykając tej tematyki wyścigów czy motoryzacji. Nie powiem, że mnie mocno rozczarowała, bo tak jak pisałam na początku, zgłosiłam się po nią wiedziona jakimś impulsem, jestem jednak zawiedziona, spodziewałam się jednak czegoś mocniejszego, pasjonującego czy po prostu lepszego. Widzę, że lektura zbiera dobre opinie więc mimo wszystko zachęcam by na własnej skórze się przekonać, czy to lektura dla was.
🏎„TRAPPED in a lie” to nie tylko historia o realizacji swych marzeń z mnóstwem radości,ale też opowieść o tajemnicach o których się nie mówi.
🏎Kobieta o wielu pasjach i doświadczeniach życiowych plus mężczyzna w którym płynie adrenalina w krwi- to duet potrafiący namieszać nawzajem w swym życiu. Choć bohaterka chciałaby mieć wreszcie kogoś bliskiego obok siebie, to zaczyna zbyt szybko ufać.Chęć kochania zaczyna ją gubić,a później trudno uwierzyć,że ktoś może być taki naprawdę,gdy zataja prawdę.
🏎Historia zabiera czytelnika w świat adrenaliny podczas wyścigów,chęci bycia najlepszym-zwyciężając i czerpaniu z chwil szczęścia,gdy nikt nie widzi. Nieszczerość plus ucieczka od problemów nie wróży niczego dobrego,a później trzeba ponosić konsekwencje swych nieprzemyślanych czynów.To nie jest proste,gdy prawda wychodzi na jaw a serce nie może pojąć dlaczego tak się dzieje
🏎„TRAPPED in a lie” to historia o poszukiwaniu miłości,urzeczywistnianiu marzeń i przekonaniu się,że trzeba kogoś całkowicie poznać,by zaufać!
Pełna adrenaliny opowieść,którą czyta się z zapartym tchem a zakończenie bardzo zaskakujeI ono pokazuje,że życie bywa okrutne i bardzo niesprawiedliwe
🏎Czytajcie-gorąco polecam
Książka obiecywała wiele, ale czy spełniła oczekiwania?
Przede wszystkim po przeczytaniu opisu spodziewałam się znacznie więcej. Ale nie rozterek, wygórowanych nauk, banalnych haseł bądź przeterminowanych frazesów, tylko adrenaliny, prędkości, ryku silnika oraz zapachu spalonej gumy. Tymczasem nie dostałam tego, co mi obiecano. Bo choć Kate ma barwne życie i skrywa tajemnicę, a Thomas nawet kilka, to nie czułam klimatu nielegalnych wyścigów. Zdecydowanie zabrakło tego POWERu rozpędzającego historię.
Odnoszę wrażenie, że coś sypnęło się przy kreacji bohaterów. Są ludzcy, posiadają wady i zalety, ale bywali niekonsekwentni wobec siebie. To chyba irytowało najmocniej. I te ich ciągłe nauki: ,,czym jest życie?", ,,jakie powinno być?", ,,co ktoś powinien robić, by było lepsze?" przez co nierzadko odnosiłam wrażenie, że czytam poradnik samodoskonalenia.
Niestety poległo tu więcej elementów. Cała ta relacja zdawała się papierowa i klejona na ślinę - lub hektolitry płynów ustrojowych. Niestety, ale chyba tylko seksu tu nie brakowało. Bo oczywiście bohaterka jest przygnębiona i ma coś za złe swojemu książkowemu partnerowi, ale ciągnie ich do siebie chemia, więc... DAWAJ, KOCIE, DAWAJ!
Thomas był nieco bardziej skomplikowany, przez co sprawiał wrażenie lepiej skonstruowanego. Posiadał wewnętrzny konflikt, świadomie utrudniał sobie życie i z pełną premedytacją podejmował decyzje, które uważał za złe. Mimo to działał konsekwentnie. Zależało mu na bliskości i szybko ją dostawał, a że nie do końca chodziło o zażyłość emocjonalną... no peszek.
Fabuła niestety przypomina błyskawiczną zupkę chińską. I paradoksalnie nie chodzi o to, że akcja gna na łeb i szyję. Wszystko jest płaskie niczym Ziemia w wierzeniach starożytnych i podparte na słoniach stojących na żółwiach - chybotliwe jak szczudła na nogach nieudolnego akrobaty. Tak naprawdę nie zagłębiamy się w żaden element życia bohaterów, ale w żadnym rozdziale nie zabraknie ich głębokich przemyśleń ani mądrości. Chyba tylko bar, w którym pracowała Kate i jej łóżko czytelnik poznaje dogłębnie. O wyścigach niby coś jest, niby nie ma, później nagle są... ale to wciąż za mało, by się na nich skupić jako na życiowej pasji lub chociaż głównym wątku książki.
Styl autorka ma lekki i przyjemny. Prosto prowadzi fabułę, więc łatwo się przez nią mknie. Jednak bywają momenty, kiedy jest zwyczajnie przesycona nie tym, co w tej fabule znaleźć się powinno. Zaczynając od głębokich rozkmin bohaterów, a kończąc na spłycaniu wszystkiego, co tak ładnie opisywali i sprowadzeniu do scen o charakterze posuwistym. Nie mam nic przeciwko scenom 18+, ale z wyczuciem poproszę.
Tu niestety spicy kopało, drapało i gryzło z uporem rozwścieczonego kocura, gdy tylko nasi bohaterowie dłużej popatrzyli sobie w oczy. I niestety nie mogę stwierdzić, że czytałam bądź słuchałam - część książki przesłuchałam na aplikacji - bez krztyny zażenowania. Thomas niemal notorycznie potrzebował poczuć swego kociaka. Aż nasuwało się pytanie, czy typ nie miał przypadkiem zaburzeń sensorycznych. Sam ,,kociak" był wplatany czasem tak nieudolnie w tandetne hasła rzucane podczas stosunku, że uszy bądź oczy wypalał. Kate niestety też się nie popisała.
Niestety zdarzały się też błędy. Nie było ich wiele, dało się zdzierżyć, ale kiedy całość okazała się słaba, są one dodatkowym mankamentem.
Co mi się podobało? Obecność bohaterów drugoplanowych. Oni nie zniknęli, gdy Kate z Thomasem zaczęli chodzić w ,,tango". Przewijali się przez opowieść w mniejszym lub większym stopniu, ale byli choćby wzmianką jak matka bohaterki. Nigdy nie odegrała na kartach historii żadnej roli, ale zawsze autorka wskazywała nam jej obecność.
Względem zakończenia... No doczekałam się. Im dalej w las, tym bardziej czekałam na punkt kulminacyjny i zwrot akcji. Jeśli się pojawił, był tak nieistotny, że go przeoczyłam. Relacja bohaterów zajęła zdecydowaną większość fabuły do tego stopnia, że powoli zaczynałam się nudzić ich ciągłymi wzlotami oraz upadkami. Krok w przód, dwa w tył - idealny opis tego, co dostaliśmy między Kate a Thomasem.
I nagle BUM! Czytelnik zdaje sobie sprawę, że zaraz koniec książki, więc logiczne, że coś musi się wreszcie zepsuć. Obstawiałam dwie opcje i z jedną trafiłam - tak, pozycja jest przewidywalna. Jednak samo zakończenie mnie nie ujęło za serducho, a nie zdradzę, czy padł happy end, czy wręcz przeciwnie. Tu nawet nie o to chodzi, tylko o kolejną dawkę wielkich przemyśleń. Jakby przez całą książkę mało ich było... *wywraca oczami*
Niestety oceniam nisko. ,,Trapped in a lie" okazało się moim rozczarowaniem. Przydługim rozczarowaniem, bo choć książka liczy sobie niespełna 300 stron, wywaliłabym ich dość sporo.
[współpraca recenzencka]
Życie Kate jest pełne kontrastów. W ciągu dnia to zwyczajna dziewczyna - kelnerka, piosenkarka i oddana mama. Jednak nocą wkracza do świata niebezpiecznych i nielegalnych wyścigów, gdzie kobiety nie mają wstępu. Każdy błąd możne kosztować ją wszystko. Dlaczego tak ryzykuje? Gdy na jej drodze pojawia się Thomas, emocje szybują w górę. Pilnie strzegą swoich tajemnic, brną w kłamstwa, trudno będzie się z nich wyplatać.
Oboje bohaterów prowadzi podwójne życie. A ono nigdy nie jest czarno-białe. To nie są tylko dobre chwile. Zdarzają się bolesne upadki, rozczarowania i ulotne chwile szczęścia. Jednak te upadki czegoś nas uczą, wyzwalają w nas siłę do dalszej walki. Tylko jak w tej masie sekretów, utrzymać zaufanie, które staje się tak kruche?
"Niekiedy szczęścia i spokoju nie odnajdzie się za pierwszym zakrętem. Nieraz nie czeka też za drugim. Czasami trzeba pokonać wiele dróg, i to tych nieznanych, zaliczyć niejeden upadek, aby w końcu po trudnej wędrówce dotrzeć do celu. Ten cel na razie jest dla mnie nieznany, lecz nie poddaję się. Po każdym upadku wstanę silniejsza. Pokonam każdą przeszkodę, bo wierzę, że to, co dobre, dopiero przede mną."
Katarzyna Zięcina ukazuje związek oparty na braku uczuć. A przecież nie tak powinien on wyglądać. Tkwiąc u boku kogoś tylko ze względu na obowiązek czy dziecko, sprawi, że i ono będzie nieszczęśliwe. Bo dzieci widzą więcej, niż myślimy. W zdrowej relacji fundamentem powinien być szacunek, zrozumienie i bliskość. Nie wolno bać się zmian. Trzeba znaleźć w sobie odwagę, by odejść, by zawalczyć o siebie i swoje potrzeby.
"Ponoć życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk, lecz ja w tym momencie jestem tak przerażony, że nie czuję, że żyję."
Wątek z nielegalnymi wyścigami samochodowymi mocno podkręca tempo powieści. Adrenalina, ryk silników, zawrotna prędkość... Wszystkie opisy były żywe, wyraźnie można było poczuć towarzyszące temu emocje i napięcie.
"Trapped in a Lie" to pełna emocji i tajemnic historia o pasji, ryzyku, cienkiej granicy między kłamstwem a prawdą, trudnych decyzjach, przyjaźni, miłości pojawiającej się, gdy najmniej się jej spodziewamy oraz nadziei na lepsze jutro. To książka, która udowadnia, że w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko prawda. To ona otwiera drzwi do szczęścia.
[ współpraca recenzencka z wydawnictwem - dziękuję za egzemplarz do recenzji #wspolpracareklamowa ]
Kate wkracza w męski świat na pełnych obrotach. Dosłownie! Matka, kelnerka, piosenkarka - zaczyna się ścigać. I idzie jej całkiem dobrze. Jednak robi to pod przykrywką, fałszywe imię, wymyślona tożsamość. Czy tylko ona ma dwie twarze?
Na jej drodze staje Thomas. Przystojny zwycięzca każdego wyścigu. Zaczyna się ich intensywna znajomość. Ale czy Tom traktuje Kate poważnie? Czy jest ona tylko jego odskocznią od codziennych problemów?
To historia, która jedzie po emocjach bez hamulców. Od razu zaznaczę, że bez happy endu. Prawda brutalnie wychodzi na jaw. Sprowadza wszystkich na ziemię.
Autorka bardzo szczegółowo opisuje emocje bohaterów. Niektóre rozdziały to głównie rozmyślenia bohaterów - ich wewnętrzna walka ze swoimi uczuciami. Momentami te opisy były dla mnie za długie, ale to może dlatego, że ja lubię czytać dialogi.
W książce są emocje, wyścigi, adrenalina, pożądanie, zdrada, tajemnice. Jest też wątek friendzone. Ta opowieść spodoba się czytelnikom, którzy lubią jak relacja rozwija się bardzo szybko, a książka to głównie gonitwa myśli bohaterów i wewnętrzne monologi.
Ja tę historię oceniam pozytywnie. Tym bardziej, że nie skończyła się happy endem, a jest to coś innego i w sumie za to dziękuję autorce. Chociaż nie ukrywam, że kibicowałam tej relacji. Zabrakło mi jeszcze trochę bardziej rozwiniętego epilogu, ale to też taki mój niedosyt.
Samochody, wyścigi i ONA ?
Kate -bo to o niej tu mowa- w ciągu dnia jest mamą, wieczorem kelnerką, a nocą kierowcą wyścigowym.
Pod osłoną nocy wsiada do Mustanga i ściga się w nielegalnych wyścigach. W nielegalnych podwójnie bo tutaj kobiety nie mają prawa wstępu. Ale to nie przeszkadza Kate. Adrenalina, podkręcona moc silników i zakazy napędzają ją podwójnie. Tylko jej przyjaciel zna prawdę i zrobią wszystko, żeby ta nie wyszła poza mury warsztatu.
Kiedy poznaje Thomasa, jednego z uczestników wyścigów, sprawy troszkę się kompilują. Szybko znajdą ze sobą nic porozumienia, ale też nie wszystko sobie mówią. On ukrywa, że ma żonę, ona zaś, że ściga się razem z nim...
Czy prawda wyjdzie na jaw? W środowisku gdzie wszystko toczy się za szybko, napewno ciężko będzie ją ukryć.
Pasja, ryzyko i ryk silników. Uczucie, które pojawia się tam gdzie nie powinno. Tajemnice i zdrady. To wszystko znajdziecie w tej historii! ?
Z ogromną przyjemnością i dumą polecam książkę ,,Trapped in a lie" autorstwa Katarzyna Zięcina. Jako patronka tej historii miałam okazję zobaczyć, ile serca, emocji i pasji autorka włożyła w jej stworzenie. To opowieść, która od pierwszych stron wciąga w świat tajemnic, trudnych wyborów i uczuć, które potrafią wywrócić życie do góry nogami.
Poznajemy Kate, która prowadzi podwójne życie i każdego dnia balansuje między odpowiedzialnością, marzeniami i sekretami, które mogą wszystko zniszczyć. W dzień próbuje być zwyczajną kobietą i matką, a nocą wkracza w świat pełen adrenaliny, ryzyka i emocji. Ten kontrast sprawia, że historia nabiera wyjątkowego tempa, a czytelnik z każdą stroną coraz bardziej wciąga się w losy bohaterów.
Na drodze bohaterki pojawia się
Thomas/Paul, który zaczyna burzyć misternie budowany porządek jej życia. Uczucia, które rodzą się między bohaterami, są intensywne, prawdziwe i pełne napięcia. Jednak w świecie, w którym tak wiele opiera się na sekretach, zaufanie staje się czymś niezwykle kruchym.
Autorka w bardzo emocjonalny sposób pokazuje, jak cienka bywa granica między prawdą a kłamstwem. Każda decyzja bohaterów niesie konsekwencje, a przeszłość nie zawsze pozwala o sobie zapomnieć. To historia o pasji, odwadze, walce o siebie i o miłości, która pojawia się wtedy, gdy najmniej się jej spodziewamy.
,,Trapped in a lie" to książka pełna emocji, napięcia i momentów, które na długo zostają w pamięci. To książka, która przypomina, że czasem największe prawdy kryją się właśnie tam, gdzie najdłużej ukrywaliśmy kłamstwa. Jeśli lubicie historie, które potrafią wciągnąć, wzruszyć i jednocześnie trzymać w niepewności do ostatnich stron z całego serca polecam tę powieść.
Dwie przyjaciółki Nadia i Bianka, postanawiają uciec od codzienności i wyrwać się na weekend do Paryża. Nadia spotyka...
Przeczytane:2026-04-29, Ocena: 5, Przeczytałem,
🥀🥀🥀 Recenzja 🥀🥀🥀
Katarzyna Zięcina " Trapped in alie "
@_pisanie_czytanie_moja_pasja_
Wydawnictwo: WasPos
@waspos
🥀🥀🥀🥀🥀🥀🥀🥀🥀🥀🥀
" - Kate, życie, tak samo, jak wyścig, jest ryzykiem, nie wiadomo czy po przebyciu jakiegos odcinka trafi się do nieba, czy znajdzie się w piekle. Nie można tego kontrolować. A gdyby można było, wszystko straciłoby sens..."
Już od pierwszych stron czuć, że to nie będzie spokojna historia. Noc, adrenalina i świat, który rządzi się własnymi zasadami, wciągają szybciej niż sama fabuła.
Kate prowadzi życie na dwóch zupełnie różnych torach. Za dnia jest mamą, kelnerką, dziewczyną z mikrofonem w dłoni. Nocą wchodzi w świat, do którego kobiety nie mają wstępu, świat nielegalnych wyścigów, adrenaliny i ryzyka. I właśnie ta podwójność najbardziej przyciąga uwagę. Nie dostajemy tu grzecznej, przewidywalnej bohaterki, tylko kobietę, która momentami sama nie nadąża za tempem własnych decyzji.
Pojawienie się Thomasa od razu zwiastuje komplikacje. To nie jest relacja, która rozwija się spokojnie i rozsądnie. Tu od pierwszych spotkań czuć napięcie, niedopowiedzenia i chemię, która wyraźnie zapowiada kłopoty. Ich znajomość przypomina wyścig szybki, niebezpieczny i pełen ostrych zakrętów.
🏎️ Co znajdziesz w tej książce:
🦋 podwójne życie bohaterki i ciągłe balansowanie między rolami
🦋 nocny klimat nielegalnych wyścigów i wszechobecną adrenalinę
🦋 motyw świata zdominowanego przez mężczyzn, do którego kobieta wchodzi incognito
🦋 relację budowaną na napięciu, emocjach i sekretach
🦋 tajemnice, które z czasem zaczynają się wymykać spod kontroli
🦋 szybkie tempo akcji i dynamiczne zwroty wydarzeń
🦋 wątek przyjaźni i wsparcia kogoś, kto zna prawdę
🦋 próbę pogodzenia pasji z macierzyństwem i odpowiedzialnością
🦋 pokazanie, jak łatwo wpaść w spiralę kłamstw
🦋 ryzyko, które dotyczy nie tylko toru, ale i uczuć
Najmocniejszym punktem tej historii jest bez wątpienia klimat wyścigów. Noc, asfalt, światła reflektorów i napięcie wiszące w powietrzu są niemal namacalne. To nie jest tylko tło wydarzeń to element, który napędza całą fabułę.
Styl autorki jest lekki, dynamiczny i bardzo przystępny. Książkę czyta się płynnie, bez dłużyzn i zbędnych opisów. Dużo tu dialogów, szybkich scen i emocji podanych wprost. Nie trzeba się ich domyślać one są wyraźne, intensywne i stale obecne.
Bohaterowie poznajemy głównie przez ich decyzje i działania. Kate to mieszanka odpowiedzialności i potrzeby ucieczki od codzienności. Thomas natomiast od początku owiany jest tajemnicą i niejednoznacznością. Ich relacja opiera się na napięciu, niedopowiedzeniach i kłamstwach, co tworzy atmosferę ciągłej niepewności.
Czy ta historia jest idealna? Nie. Momentami tempo wydarzeń jest tak szybkie, że aż chciałoby się na chwilę zwolnić i wejść głębiej w niektóre wątki. Ale z drugiej strony to tempo idealnie oddaje charakter tego świata. Tu nie ma miejsca na długie analizy. Tu się działa, a konsekwencje przychodzą później.
To opowieść o sekretach, które zaczynają żyć własnym życiem. O ryzyku, które podejmujemy nie tylko na drodze, ale przede wszystkim w relacjach z ludźmi.
Ta książka jest momentami chaotyczna, nie do końca wygładzona, ale przez to bardzo autentyczna i „żywa”. Ma pazur, ma emocje i ma klimat, który zostaje w głowie na długo.
Jeśli lubisz historie z adrenaliną, napięciem i bohaterami, którzy nie zawsze podejmują rozsądne decyzje to będzie naprawdę dobra jazda bez trzymanki.