Okładka książki - Tuż obok

Tuż obok



Tom 1 cyklu Miasteczko
Ocena: 4.88 (8 głosów)

Gdy w małych miasteczkach czają się wielkie zbrodnie…


Kiedy Anna przyjeżdża do Czarnego, by zamieszkać w poniemieckiej willi na uboczu, nie spodziewa się, że znajdzie w tym miejscu wszystko, tylko nie święty spokój.


Pewnego dnia jej nieodłączny towarzysz, wyżeł weimarski o poetyckim imieniu Dante, przynosi swojej pani ludzki palec. Przerażona kobieta zgłasza znalezisko na policję. Tak poznaje komisarza Wiktora Grykę, podobnie jak ona pokiereszowanego przez życie.


W spokojnym dotychczas miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Osoby, z którymi Anna rozmawia, próbując wyjaśnić kryminalną zagadkę, giną w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo…


Tej książki nie da się czytać obojętnie. Emocje są gorące, zbrodnie makabryczne, relacje namiętne, bohaterowie pełni tajemnic, a Dante - niezawodny.

Informacje dodatkowe o Tuż obok:

Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: 2025-07-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788327169495
Liczba stron: 336

więcej

Kup książkę Tuż obok

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tuż obok - opinie o książce

Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2025-11-23, Ocena: 4, Przeczytałem,

Anna, młoda bibliotekarka przyjeżdża do Czarnego, gdzie ma zamiar rozpocząć nowe życie u boku swojego nierozłącznego kompana wyżła weimarskiego o imieniu Dante.

Pewnego dnia jej pies w trakcie spaceru przynosi jej wyjątkową zdobycz – ludzki palec. Przerażona Anna zgłasza sprawę na policję, tak poznaje komisarza Wiktora Grykę, którego podobnie jak ją, życie nie oszczędzało. Dodam, że tutaj między dwójką bohaterów narodzi się dość szczególna więź.

Do tej pory Czarne było spokojną mieściną, teraz z powodu makabrycznych wydarzeń, stanie się sceną kryminalnego spektaklu.

Wkrótce w lesie nieopodal jej domu zostaje znalezione ciało jej przyjaciela. Czy oba wydarzenia coś łączy?

Anna szybko łapie śledczego bakcyla. Zaczyna pytać, drążyć i zaglądać w każde, nawet najmniej oczywiste zaułki. Efekt? Każdy kto z nią rozmawia – traci życie.

Coś jest na rzeczy, młoda kobieta chyba wie za dużo. A zło, które krąży ulicami Czarnego zacieśnia wokół niej coraz węższe kręgi. To czy do niej dotrze to tylko kwestia czasu.

„Tuż obok. Miasteczko” to pierwsza powieść autorki jaką miałem przyjemność poznać. Ciężko tak naprawdę skatalogować tę książkę. Jest to mieszanka kryminału, powieści obyczajowej i romansu. Na szczęście dla mnie kryminał wybija się tu na pierwsze miejsce.

Wartka akcja, bardzo ciekawy wątek obyczajowy i Dante, psi bohater który skradł moje serce od samego początku. Taki zestaw gwarantuje długie godziny świetnej zabawy.

Nadmienię, że była to też tak naprawdę pierwsza książka poznana przeze mnie za sprawą audiobooka. Długo się przekonywałem do tego rodzaju literatury – tutaj byłem poniekąd trochę przymuszony z uwagi na goniący mnie czas, ale nie żałuję, słuchało się świetnie. Kto wie może polubię się z audio?

Podsumowując, książka ta to idealna pozycja na ponure, jesienne (zimowe) wieczory.

Polecam gorąco

Link do opinii

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗠𝗶ę𝗱𝘇𝘆 𝗺𝗮ł𝗼𝗺𝗶𝗮𝘀𝘁𝗲𝗰𝘇𝗸𝗼𝘄𝘆𝗺 𝘂𝗿𝗼𝗸𝗶𝗲𝗺 𝗮 𝗸𝗿𝘆𝗺𝗶𝗻𝗮ł𝗲𝗺

Twórczość Agnieszki Olejnik od dawna mnie zachwyca, dlatego każda nowa książka autorki jest dla mnie prawdziwą przyjemnością. Choć 𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘, już ukazała się wcześniej pod tytułem 𝐷𝑎𝑛𝑡𝑒 𝑛𝑎 𝑡𝑟𝑜𝑝𝑖𝑒, wciąż brzmi świeżo i porusza tak, jakby dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Trudno uwierzyć, że od jej pierwszej premiery minęło ponad dziesięć lat, a jednak historia nie straciła nic ze swojej oryginalności i uroku. Decyzja autorki o wznowieniu powieści pod skrzydłami innego wydawnictwa i pod nowym tytułem okazała się dla mnie pięknym zaproszeniem do spotkania z bohaterami książki, a świadomość, że cykl 𝑀𝑖𝑎𝑠𝑡𝑒𝑐𝑧𝑘𝑜 będzie miał swoją kontynuację, budzi we mnie ogromną radość i sprawia, że z niecierpliwością oczekuję na kolejną część. Największe wrażenie wywarł na mnie wątek z Dantem, niezwykłym psem, którego obecność nadaje historii wyjątkowego charakteru. Dodam, że inspiracją do umieszczenia tego sympatycznego czworonoga w powieści jest prawdziwy Dante, wyżeł weimarski, który przez czternaście lat był wiernym towarzyszem autorki. Choć psa już nie ma, żyje on nadal w powieści, a jego obecność w fabule książki porusza i wzrusza w sposób szczególny. Czy Anna spodziewała się, że odcięty palec, który znalazł Dante na początku powieści, będzie miał tak dramatyczny przebieg?

𝑍𝑛𝑎ł𝑎𝑚 ś𝑚𝑖𝑒𝑟ć 𝑜𝑑 𝑡𝑎𝑘 𝑑𝑎𝑤𝑛𝑎. 𝐷𝑜𝑏𝑟𝑧𝑒 𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑚, ż𝑒 𝑝𝑜 𝑐𝑧ł𝑜𝑤𝑖𝑒𝑘𝑢 𝑧𝑜𝑠𝑡𝑎𝑗𝑒 𝑝𝑢𝑠𝑡𝑎 𝑝𝑙𝑎𝑚𝑎, 𝑗𝑎𝑘 𝑝𝑜 𝑟𝑜ś𝑙𝑖𝑛𝑖𝑒, 𝑘𝑡ó𝑟𝑎 𝑜𝑏𝑢𝑚𝑎𝑟ł𝑎 𝑖 𝑡𝑟𝑧𝑒𝑏𝑎 𝑗𝑎 𝑤𝑦𝑟𝑧𝑢𝑐𝑖ć 𝑛𝑎 𝑘𝑜𝑚𝑝𝑜𝑠t. 𝐴𝑙𝑒 𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑎𝑚 𝑡𝑒ż, ż𝑒 𝑡𝑎𝑘𝑖𝑒 𝑚𝑖𝑒𝑗𝑠𝑐𝑒 𝑏𝑎𝑟𝑑𝑧𝑜 𝑠𝑧𝑦𝑏𝑘𝑜 𝑝𝑜𝑟𝑎𝑠𝑡𝑎𝑗ą 𝑛𝑜𝑤𝑒 𝑟𝑜ś𝑙𝑖𝑛𝑦. 𝑃𝑟𝑧𝑒𝑧 𝑗𝑎𝑘𝑖ś 𝑐𝑧𝑎𝑠 𝑤𝑖𝑑𝑎ć 𝑗𝑒𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒 𝑡𝑒𝑛 𝑏𝑟𝑎𝑘, 𝑧𝑖𝑒𝑚𝑖𝑎 𝑤 𝑡𝑦𝑚 𝑚𝑖𝑒𝑗𝑠𝑐𝑢 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑛𝑖𝑒𝑛𝑎𝑡𝑢𝑟𝑎𝑙𝑛𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑔𝑎. 𝐽𝑒𝑑𝑛𝑎𝑘 𝑠𝑡𝑜𝑝𝑛𝑖𝑜𝑤𝑜 𝑡𝑎 𝑏𝑙𝑖𝑧𝑛𝑎 𝑧𝑛𝑖𝑘𝑎, 𝑎ż ż𝑦𝑐𝑖𝑒 𝑧𝑎𝑐𝑧𝑦𝑛𝑎 𝑝𝑎𝑛𝑜𝑠𝑧𝑦ć 𝑠𝑖ę 𝑗𝑎𝑘 𝑑𝑎𝑤𝑛𝑖𝑒𝑗. […] 𝑘𝑡𝑜ś 𝑖𝑛𝑛𝑦 𝑝𝑜𝑗𝑎𝑤𝑖 𝑠𝑖ę 𝑤 𝑡𝑦𝑚 𝑚𝑖𝑒𝑗𝑠𝑐𝑢 𝑛𝑎 𝑡𝑎𝑟𝑎𝑠𝑖𝑒, 𝑔𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑝𝑖ł𝑎𝑚 ℎ𝑒𝑟𝑏𝑎𝑡ę […]

Anna, właścicielka rasowego psa Dantego i pracownica lokalnej biblioteki, podczas spaceru znajduje odcięty ludzki palec. A właściwie to Dante go znajduje. Policja po jej zgłoszeniu nie znajduje już palca, lecz zwłoki Tomasza Turka. Choć sytuacja wyglądała dość dziwnie, wiekowy mężczyzna zmarł w lesie po prostu na atak serca. Co robił w lesie? Może poszedł na jagody… ale w odświętnym ubraniu? Anna dobrze znała denata, bo często przychodził do biblioteki oraz doradzał jej, jakie rośliny posadzić w swoim ogrodzie i trudno jej pogodzić się ze śmiercią Tomasza.

Anna mieszka w Czarnem od trzech lat, odkąd kupiła tu dom do remontu. Wcześniej była mieszkanką Poznania. Uciekła tu, do starej willi pod dębami, żeby zostawić za sobą pewien kawałek życia, którego nie chciała wspominać. Czarne to tylko pozornie sielskie miasteczko, które jednak skrywało swoje tajemnice i wcale nie było takie, na jakie wyglądało. Pod gładką taflą spokojnego jeziora czaiły się potwory.

Annę wciąż nachodzi policja i coraz częściej żałuje, że zgłosiła im swoje znalezisko. Z drugiej strony wie, że inaczej nie znaleźliby pana Tomasza, przynajmniej nie tak szybko. Funkcjonariusze zastanawiają się, dlaczego młoda, atrakcyjna kobieta zrezygnowała z życia w wielkim mieście i sprowadziła się do małej miejscowości, w której nie ma ani rodziny, ani znajomych. Szczególnie często w jej domu pojawia się komisarz Wiktor Gryka, którego Dante, o dziwo, zaakceptował i polubił. Gryka wydaje się Annie mężczyzną pełnym sprzeczności, ogromnym jak koń, o twarzy rozbójnika, dłoniach kowala, a jednocześnie z nieśmiałym tonem głosu i łagodnym, otwartym spojrzeniem. Policja nie zdradza Annie szczegółów śledztwa, a ona rozważa, czy palec znaleziony przez Dantego miał coś wspólnego ze śmiercią wiekowego ogrodnika. Jej zdaniem i zdaniem Magdy tak właśnie było.

Bardzo podobał mi się lekki styl pisania autorki, zwłaszcza wtedy, gdy pisała o perypetiach damsko-męskich. Niby 𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘 ma wydźwięk kryminału, ale przyznaję szczerze, że bardziej niż rozwiązanie mrocznych tajemnic interesowało mnie, co wyniknie ze znajomości Anny z Wiktorem, romantycznym brzydalem o aksamitnym głosie. Ciekawiło mnie, co to zauroczenie przyniesie, tym bardziej że Anna była przekonana, iż Wiktor jest żonaty. Nie mogła uwolnić się od wątpliwości, które zajmowały jej myśli. Facet na tyle namieszał jej w głowie i zawładnął myślami, że nawet przystojny Mateusz, lokalny samozwańczy detektyw, nie był w stanie tego zmienić, choć bardzo się starał. Anna chciała zrozumieć, co naprawdę czuje do Wiktora, jednak nie potrafiła tego określić.

Kobieta miała wrażenie, że jest zupełnie sama, ale było to tylko złudzenie. Przecież miała Dantego, przyjaciółkę Magdę, Wiktora Grykę, którego usilnie próbowała bezskutecznie wyrzucić z myśli, i Mateusza, który nie był dla niej nikim szczególnym. Miała też swoją pracę w małej, cichej bibliotece, przepiękny ogród oraz wielki dom. Nie miała powodu do narzekań, bo mimo wszystko miała do czego wracać i to dawało jej poczucie bezpieczeństwa.

Gdy zmarł kolejny wiekowy mieszkaniec Czarnego, tuż po tym jak była u niego Anna, dla policji stała się podejrzaną numer jeden. Szybko jednak okazało się, że to nie ona zamordowała leciwego doktora Smodę, ale jej odechciało bawić się w domorosłego detektywa, bo wszystko szło nie tak. Zaczyna snuć przypuszczenia, że morderca podąża jej śladem i to ona ściąga na staruszków śmierć. Nieporozumienia pomiędzy nią a Wiktorem spowodowały, że nawet jemu przestała ufać, bo spotyka go w miejscach, gdzie być go nie powinno. Nawet wtedy, gdy ich relacje się zacieśniły i Anna przestała go podejrzewać, to i tak miała w głowie jeden wieki mętlik. Wciąż nic w jej głowie się nie rozjaśniło, miała mnóstwo pytań, na które wciąż nie znalazła odpowiedzi. Snuła swoje przypuszczenia, lecz policja ich nie brała na poważnie, aż do momentu, gdy kolejna mieszkanka miasteczka zmarła tuż po rozmowie z nią. Anna niemal straciła życie przez własną ciekawość i dociekliwość. Mimo to nie odpuszczała, bo coraz bardziej fascynowała ją historia tego małego miasteczka. Historia, której przypadkowo stała się częścią.

𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘 to wspaniała historia, która zmusiła mnie do refleksji. To opowieść o zemście, która nigdy nie jest racjonalna. O wydarzeniach z przeszłości, które sprawiły, że całkiem normalna osoba stała się psychopatą, kimś, kto stracił rozum i rozsądek. Osobą pochłoniętą pragnieniem zemsty, dla której nie istniało pojęcie winy czy niewinności. To, co przeżyła jako dziecko, sprawiło, że jako dorosła osoba nie mogła być normalna, ale nie każdy, kto przeżył taką tragedię, stawał się potworem; widocznie dla mordercy ten ciężar był zbyt duży. Zatracanie się w tym wszystkim, brak odróżniania dobra od zła było straszne. Prawdziwa makabra. Czy można być aż tak oddanym rodzinie, do szaleństwa, do obłędu? Jaką rolę w tej historii miała do odegrania Anna? Kto w tej partii szachów był pionkiem, a kto królową?

Choć historia przedstawiona przez autorkę mogłaby wydawać się dobrze znana, w tej powieści nabiera nowego, niezwykłego wymiaru. Mała, odizolowana miejscowość i samotna kobieta z psem stają się tłem dla opowieści pełnej subtelnego napięcia. Policjant, ciekawy i spostrzegawczy, próbuje rozwikłać tajemnicę, a przy tym jego zainteresowanie bibliotekarką wnosi do historii ciepło i subtelny urok.

Kryminalny wątek przyciąga uwagę od samego początku, a finał zaskakuje i daje poczucie zamknięcia historii. To jednak postacie Ani i Wiktora nadają powieści prawdziwego charakteru. Ich relacja rozwijała się powoli, wywołując moje zaciekawienie i napięcie, które trzymało mnie w historii od początku do końca.

𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘 to książka, w której przeplatają się różne gatunki literackie. Z jednej strony jest to opowieść obyczajowa, z drugiej kryminalna zagadka, a w tle pojawia się subtelny wątek romantyczny. Tempo akcji nie jest zawrotne, głównie dlatego, że autorka pozwalała zagłębić się w emocje i rozterki bohaterki. Czasem irytowało mnie, że tak trudno było Annie i Wiktorowi porozumieć się ze sobą. Dwoje dorosłych ludzi, a nie potrafili spokojnie spojrzeć sobie w oczy i chwilami zachowywali się jak dzieci, było to jednocześnie zabawne i frustrujące. Za to na plus zasługuje delikatne potraktowanie wątku romantycznego. Autorka jedynie zarysowała wątek romantyczny, nie wchodząc w szczegóły scen erotycznych.

𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘 wciąga dzięki lekkiej, niewymuszonej narracji, w której humor przeplata się z napięciem kryminalnym i subtelnym romansem. Historia rozpoczyna się od znaleziska Dantego, a kolejne wydarzenia odkrywają tajemnice sprzed lat. Mimo prób odgadnięcia sprawcy, nie udało mi się przewidzieć zakończenia, które ujawnia motyw dopiero w dramatycznym finale. Natomiast sympatyczni bohaterowie i urok małomiasteczkowej społeczności nadają książce wyjątkowy charakter.

Najbardziej wciągnął mnie oczywiście wątek kryminalny, a rozwiązanie zagadki zaskoczyło mnie całkowicie. Autorka mistrzowsko splata wydarzenia z przeszłości z teraźniejszymi morderstwami, pokazując, jak daleko może sięgnąć ludzka żądza zemsty. To uczucie, które nie zna granic, potrafi zatruć życie jednej osoby i rozprzestrzenić się na całą rodzinę, niszcząc wszystko, co napotka na swojej drodze.

Agnieszka Olejnik w 𝑇𝑢ż 𝑜𝑏𝑜𝑘 pokazała, że świat nie jest ani ładny, ani łagodny, bo wokół istnieje tyle zła, że nawet najbezpieczniejsze miejsca mogą skrywać niebezpieczeństwo, a zwyczajne życie może nagle zmienić się w koszmar. Książka kończy się tak, że wciąż nurtują mnie pewne pytania. Czy Anna ma szansę być szczęśliwa, kochając niepijącego alkoholika, zmagając się z epilepsją nabytą przez swoje nierozważne śledztwo i faktem, że nie może zajść w upragnioną ciążę? Może w drugim tomie, który zapowiada autorka, znajdę odpowiedzi na te pytania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:2025-08-31,

Lato wciąż trwa, a co za tym idzie więcej czasu na czytanie.

"Tuż obok" to pierwszy tom powieści obyczajowej, autorki przepięknych otulających powieści z niezwykłym ładunkiem emocjonalnym. 

 

Kiedy Anna przyjeżdża do Czarnego, by zamieszkać w poniemieckiej willi na uboczu, nie spodziewa się, że znajdzie w tym miejscu wszystko, tylko nie spokój.

Pewnego dnia jej pies Dante, przynosi swojej pani ludzki palec. 

Przerażona kobieta zgłasza znalezisko na policję, gdzie poznaje komisarza Wiktora Grykę.

W spokojnym miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy. 

Osoby, z którymi Anna rozmawia, próbując wyjaśnić kryminalną zagadkę, giną w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo…

" Tuż obok" to powieść obyczajowo- kryninalna, która jest idealna na letni wieczór. Jest to wznowienie sprzed dziesięciu lat i możemy spodziewać się kontynuacji.

Pióro autorki lubie i przyznam, ze miło spędziłam z nią czas. Chociaż nie pozostanie w mej pamięci na długo to uważam, że była to przyjemna odskocznia

Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaBook
AnnaBook
Przeczytane:2025-08-19, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2025,

Są takie dni, podczas których mam ochotę na literacki miks. Lubię od czasu do czasu sięgać po różne połączenia, dlatego też skusiłam się na najnowszą powieść autorstwa Agnieszki Olejnik. Tuż obok to nie tylko początek serii z motywem małego miasteczka, o których tak lubię czytać, ale też obietnica połączenia historii obyczajowej z kryminałem i rozpalającym zmysły romansem.

Ania zapragnęła zacząć od nowa. Znajduje pracę w bibliotece w małym miasteczku, kupuje w nim dom stojący na uboczu i psa, by nie czuć się samotnie. Długo nie nacieszyła się spokojem i ciszą. Na jednym ze spacerów pies znajduje odcięty palec. Anka zgłasza makabryczny incydent na policję, a ta podczas przeszukiwań pobliskiego lasu natrafia na zwłoki Tomasza, miejscowego ogrodnika i złotej rączki. Problem w tym, że denat miał wszystkie palce, a po tym odciętym wszelki ślad zaginął... Czy kobieta była pewna, tego, że go widziała? Od czasu śmierci mężczyzny w miasteczku zaczynają dziać się tajemnicze rzeczy, a Ania napędzana ciekawością postanawia zabawić się w detektywa. Jednak komuś się to bardzo nie spodobało...

Rozpoczynając lekturę, nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań. Tliła się we mnie tylko nieśmiała nadzieja na miło spędzony z nią czas. Na całe szczęście książka Tuż obok okazała się lekkim i przyjemnym kryminałem z bardzo rozwiniętym wątkiem obyczajowym i dość pogmatwanym romansem, który połączył ludzi, którzy w życiu już trochę złego przeżyli. Czytając o ich relacjach, nasuwało mi się skojarzenie z tekstem Agnieszki Osieckiej „A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością, bardzo się męczą, męczą przez czas długi, co zrobić, co zrobić z tą miłością”. Choć wątek romansu nie był nachalny i cukierkowy, to jednak z większą niecierpliwością czekałam na rozwiązanie zagadki odciętego palca i śmierci pana Tomasza. Spodobała mi się zagadka kryminalna i jej rozwiązanie, które nawiązywało do tragicznych wydarzeń w dziejach Polski, do traumy i chęci zemsty, która nie wygasła mimo upływu lat.

Co do bohaterów to najbardziej polubiłam psa o imieniu Dante i po głębszym namyśle w sumie tylko jego. Główna bohaterka mnie drażniła, choć znalazłam kilka zachowań, które mnie z nią łączą. Komisarz Wiktor Gryka mnie denerwował, a nawet w pewnym momencie całkowicie mnie do siebie  zniechęcił. Pozostali mieszkańcy też nie zrobili na mnie zbyt dobrego wrażenia.

Podsumowując, czytało się szybko i z zainteresowaniem, choć nie obyło się bez paru zgrzytów, ale nie aż takich, które by przeszkadzały w ogólnym odbiorze lektury. Dziwiłam się, w jaki sposób Autorka potraktowała Anię – co i rusz przydarzały jej się różne wpadki i wypadki powodujące niezdolność do pracy. Jej kłopotami można by było spokojnie obarczyć połowę miasteczka. Tuż obok to powieść idealna do  popołudniowej kawy. Z przyjemnością zajrzę do kolejnej części, by dowiedzieć się, jak dalej potoczyły się losy mieszkańców Czarnego i co znowu zbroi Dante.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl oraz dzięki uprzejmości Wydawnictwa Książnica.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dominikakus
dominikakus
Przeczytane:2025-08-17,

Annie Andrysiak, głównej bohaterce pierwszej części Miasteczka Agnieszki Olejnik przydarzyła się nie lada przygoda, doprawiona strachem i tajemnicami mieszkańców Czarnego. Podczas spaceru, jej pies Dante, przynosi w pysku ludzki palec. Kiedy Ania zgłasza sprawę na policję, okazuje się, że zamiast palca śledczy znajdują martwego, dobrze znanego kobiecie, ogrodnika. Sprawa śmierci Tomasza Turka, jak i zaginionego palca nie daje jej spokoju. Postanawia sama powęszyć w miasteczku i popytać ludzi. Większość, z którymi rozmawia na temat tego zdarzenia, ginie w tajemniczych okolicznościach. Bohaterka sama znajduje się w niebezpieczeństwie. Pomimo strachu może czuć się odrobinę spokojniejsza, gdyż u jej boku często pojawia się komisarz Gryka.

Agnieszka Olejnik przedstawia studium dreszczyku w thrillerze, z warstwą obyczajową w tle. Pod nią kryją się ludzkie emocje i marzenia, takie jak samotność, potrzeba miłości, bliskości czy przyjaźni. Odnoszę jednak wrażenie, że prym wiedzie tu lekka obyczajówka, a dopiero kilka kroków za nią stąpa zagadka kryminalna.
Dla fanów powieści społecznych będzie to gradka, zaś lubiący kryminały i dreszcz z nimi związany, mogą się nieco rozczarować.

Link do opinii

Nie jestem wielką fanką romansów, ale kiedy tylko przeczytałam opis „Tuż obok” i zobaczyłam, że to połączenie romansu z kryminałem – pomyślałam: „Może być ciekawie”. I wiecie co? Było nie tylko ciekawie. To była jedna z tych książek, które zaskakują na każdym kroku i sprawiają, że zamiast iść spać, człowiek mówi sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”... i kończy o drugiej w nocy.
Agnieszka Olejnik świetnie łączy dwa – wydawałoby się – różne gatunki. Z jednej strony mamy wciągający wątek kryminalny: tajemnicze wydarzenia, napięcie, niewyjaśnione sprawy i klimat, który potrafi przyprawić o dreszcz. Z drugiej – jest też romans, ale taki, który nie dominuje całej historii i nie sprowadza się do banalnego „ona i on, trochę się pokłócą, potem pogodzą i happy end”. Tu uczucia są złożone, dojrzewające, pełne emocji i wątpliwości, a przede wszystkim – bardzo autentyczne.
To, co najbardziej doceniam w tej książce, to umiejętność budowania napięcia. Autorka naprawdę wie, jak dozować informacje. W jednej chwili czujesz się już prawie pewny, że wiesz, kto za czym stoi, by po chwili dostać nowy trop, który wywraca wszystko do góry nogami. Przez całą książkę czuć delikatne napięcie, które narasta i nie pozwala oderwać się od historii. A to wszystko w naprawdę dobrze napisanym stylu – bez zbędnego przegadania, ale też nie przesadnie surowo. Język jest lekki, momentami wręcz swobodny, przez co czyta się błyskawicznie.
Postacie zasługują na osobny akapit, bo to zdecydowanie jedna z mocniejszych stron powieści. Są pełnokrwiste, z przeszłością, emocjami i wątpliwościami. Nie ma tu papierowych bohaterów, którzy robią wszystko „idealnie” albo tylko po to, żeby popchnąć fabułę do przodu. Ich wybory często są nieoczywiste, czasem wręcz denerwujące – ale właśnie to sprawia, że są wiarygodni. Kibicowałam im, ale też czasem miałam ochotę potrząsnąć i powiedzieć: „Halo, obudź się!”
Sama historia dzieje się w małym miasteczku, co dodaje jej jeszcze więcej klimatu. Niby wszyscy się znają, niby wszystko wiadomo, ale pod powierzchnią dzieje się o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać. Ten pozorny spokój to idealne tło dla opowieści, która rozgrywa się gdzieś na pograniczu codzienności i grozy. No i ten tytuł – „Tuż obok” – nabiera znaczenia dopiero po przeczytaniu całości. Bo faktycznie, czasem to, co najważniejsze, najtrudniejsze albo najbardziej przerażające, dzieje się właśnie tuż obok. Albo tuż obok nas, albo w nas.
Książka nie jest przegadana, nie ma dłużyzn, wszystko ma swoje miejsce i sens. A zakończenie? Nie będę zdradzać, ale powiem tyle – nieprzewidywalne i satysfakcjonujące. Daje do myślenia i sprawia, że po odłożeniu książki na półkę jeszcze długo wraca się do niektórych scen w myślach.
„Tuż obok” to książka, którą spokojnie mogę polecić zarówno fanom kryminałów, jak i tym, którzy lubią historie o ludziach, uczuciach i relacjach. Jest lekka w formie, ale nie banalna w treści. Porusza, wciąga, momentami przeraża, a czasem wzrusza. I właśnie dlatego tak dobrze się ją czyta. Jeśli szukasz książki, która ma w sobie coś więcej niż tylko rozrywkę – warto po nią sięgnąć.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2025-10-16, Ocena: 5, Przeczytałem,

Człowiek ogląda te filmy, czyta książki o miłości i marzy o wielkich uniesieniach, a kiedy coś takiego się naprawdę dzieje, to oddałoby się wszystko za zwyczajną, spokojną miłość.

 

,,Czasem najbliżej prawdy jesteśmy tam, gdzie najmniej się spodziewamy... tuż obok."

 

 

,,Milczenie miasteczka kryje więcej sekretów niż jego mieszkańcy są w stanie udźwignąć."

 

 ,,Niebezpieczeństwo ma twarz zwyczajną, a jednak potrafi zmienić wszystko w jednej chwili."

 

 

,,Dante nie tylko strzeże jej domu - strzeże też jej życia w świecie, który już dawno przestał być bezpieczny."

 

,,Blizny przeszłości uczą, że zaufanie jest najcenniejszym, a zarazem najniebezpieczniejszym darem."

 

 

 ,,Makabryczne odkrycia to nie tylko dowód zbrodni - to lustro, w którym odbija się ludzka samotność i strach."

 

 

 ,,Czasami trzeba przejść przez strach, by naprawdę zobaczyć ludzi wokół siebie."

 

Ania Andrysiak przyjechała do Czarnego -niewielkiej wsi , gdzie mieszkańcy znają się od kilku pokoleń , a największą sensację może wywołać nieślubna ciąża, by złapać oddech po bardzo trudnym doświadczeniu z jakim pozostawił ją były ukochany -Artur. 

Kobieta zatrudniła się w lokalnej bibliotece i kupiła starą , poniemiecką willę, jednak mimo ,że szybko przywykła do swego nowego miejsca zamieszkania nie nawiązała bliskich relacji z sąsiadami- wyjątkami są lokalna zielarka i masażystka Magda i starszy ogrodnik Tomasz Turek.  

Pewnego dnia Dante -pies Ani przynosi swej pani znalezisko, które odmieni jej życie- ludzki palec.  

Kobieta początkowo wpada w panikę, jednak , gdy odzyskuje trzeźwość osadu zgłasza się na policję, a dochodzenie przejmuje komisarz Wiktor Gryka , który działa na Panią Andrysiak silniej niż ta była gotowa przyznać.. 

Mniej więcej w tym samym czasie w lesie zostają ujawnione zwłoki mężczyzny.  

Kim jest i dlaczego zapłacił najwyższą cenę? 

Jakie mroczne tajemnice zostaną ukazane w nowym świetle i jakimi motywami kieruje się sprawca? 

Czy w tak niesprzyjająch okolicznościach jest szansa na szczęście i miłość? 

 

Bardzo lubię , gdy trafiam na książki i autorów pozwalająch mi przenieść się do innego świata niż ten w którym funkcjonuję na co dzień. 

Pani Agnieszka jak zwykle nie zawiodła- historia, którą stworzyła od początku miała w sobie coś niepokojącego. 

A jedno morderstwo wcale nie kończy sprawy. 

Wprost przeciwnie.  

W tym miejscu muszę powiedzieć o bohaterach- Ania i Wiktor to ludzie głęboko zranieni , marzący o byciu kochanym i o tym by mieć do kogo wracać. Szybko ich polubiłam czego nie da się powiedzieć na przykład o Mateuszu.  

Jak ten facet mnie wkurzał to aż ciężko opisać. 

Książkę przeczytałam jednego wieczoru i czekam na jej drugą część z niecierpliwością. 

 

Link do opinii

Lubicie książki, które łączą w sobie kilka gatunków?

Anna mieszka w starej poniemieckiej willi na uboczu Czarnego. Towarzystwa dotrzymuje jej Dante, wyżeł weimarski. Pewnego dnia w trakcie długiego spaceru po polach i lasach, pies przynosi Annie ludzki palec. Wystraszona kobieta zgłasza sprawę na policji. Sprawę przyjmuje komisarz Wiktor Gryka, który nie od razu przypadł Annie do gustu.
Zamiast palca, policja znajduje w lesie ciało starszego mężczyzny. Był on jedną z nielicznych bliskich Annie osób. Kobieta próbuje sama zrozumieć, co się stało. Rozmawia z ludźmi, wypytuje o przeszłość. Aby uporządkować myśli i o niczym nie zapomnieć spisuje wszystko w formie książki. Niestety kolejni mieszkańcy giną w tajemniczych okolicznościach.
Czy Anna też jest w niebezpieczeństwie?

"Tuż obok" Agnieszki Olejnik to wznowienie książki, która po raz pierwszy została wydana 10 lat temu i nosiła wtedy tytuł "Dante na tropie". Obecnie w przygotowaniu jest już drugi tom.

Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku, gdzie każdy każdego zna. W takich miejscach jednak czai się najwięcej tajemnic, a brutalne zbrodnie bardziej szokują.

"Tuż obok" to połączenie kilku gatunków. Mamy tu elementy literatury obyczajowej, wątek kryminalny, ale i romans. Akcja toczy się dosyć powoli. Spowalniały ją głównie rozterki sercowe głównej bohaterki. Muszę powiedzieć, że trochę irytowało mnie zachowanie jej i komisarza. Dwoje dorosłych ludzi, którzy nie potrafią rozmawiać. Nie potrafiłam zrozumieć ich zachowań. Plus za to, że obyło się bez scen erotycznych. Oczywiście to gdzieś tam się działo, ale delikatnie zasygnalizowane, bez szczegółowych opisów zbliżeń.

Najciekawszy dla mnie był oczywiście wątek kryminalny. Sama nie wpadłam na jego rozwiązanie. Autorka świetnie połączyła przeszłość, dawną zbrodnię i obecne morderstwa. Chęć zemsty może nie mieć granic. Potrafi rosnąć razem z człowiekiem i zniszczyć, zarazić przy tym całą rodzinę.

Podsumowując, "Tuż obok" to bardzo udany miks gatunkowy. Spodoba się czytelnikom, którzy nie lubią brutalnych kryminałów, a wolą ich lżejszą wersję.

Znacie już tę książkę? Może czytaliście jeszcze pod starym tytułem?

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2025-08-10, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025 PRZECZYTANE,

Są takie miasteczka, w których wydaje się, że czas stanął w miejscu. Cisza jest gęsta, powietrze pachnie jesienią, a życie toczy się powoli. Ale wystarczy jeden krok, jeden spacer... i już nic nie jest takie samo.

 

Anna przyjeżdża do Czarnego, by zaszyć się w starej, poniemieckiej willi. Miało być spokojnie, może trochę samotnie, ale bezpiecznie. Tylko że spokój wyparowuje w chwili, gdy jej wierny towarzysz - wyżeł weimarski o poetyckim imieniu Dante - znajduje ludzki palec. Od tej chwili nie ma już odwrotu, nic już nie będzie spokojne...

 

Olejnik snuje opowieść, w której zbrodnia miesza się z codziennością, a między jesiennymi drzewami czai się coś, czego nie widać gołym okiem. Mamy dwa wątki - kryminalny i miłosny - splecione tak, że jeden bez drugiego straciłby część uroku. I chociaż to kryminał, w środku jest ciepło - w opisach relacji, drobnych gestów, nieporadnych słów. W bohaterach można znaleźć bowiem samego siebie, z całym bagażem emocji, błędów i małych zwycięstw.

 

Nie ukrywam - finał mnie nie usatysfakcjonował, bo choć intryga została domknięta, to zabrakło mi efektu ,,wow". Mnogość wątków z przeszłości mieszkańców momentami przytłaczała, to jednak nie zabiło we mnie przyjemności z czytania, bo historia wciąga.

 

Nie ma tu przesadnej brutalności ani emocjonalnego rollercoastera. To raczej kryminał z obyczajowym sercem - taki, który mógłby wydarzyć się tuż za rogiem, w miasteczku, które mijamy codziennie. I może właśnie w tym tkwi jego urok - w tej bliskości i prawdopodobieństwie. Bo najstraszniejsze historie to czasem te, które mogłyby spotkać nas lub naszych sąsiadów...

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2025-08-06, Ocena: 6, Przeczytałam,

Wyobraź sobie, że pewnego dnia twój pies wraca ze spaceru z... ludzkim palcem. Brzmi jak początek koszmaru, prawda? No właśnie od takiego zaskakującego zdarzenia zaczyna się ta powieść. To naprawdę intrygująca mieszanka, która łączy w sobie romans, obyczaj i solidną dawkę kryminału.

 

Główna bohaterka, Anna, to kobieta, która szuka spokoju. Przeprowadza się do małej miejscowości Czarne, kupuje dom na uboczu, remontuje go i zaczyna wieść życie bibliotekarki. Ma u boku swojego wiernego towarzysza - Dantego, psa, którego od razu pokochałam. Jego bezwarunkowa miłość, ufność i wierność są tak pięknie opisane, że łatwo sobie wyobrazić jego obecność.

Dni Anny upływają na pracy, spacerach i powolnym zadomawianiu się w Czarnem. Zostaje nawet ogrodniczką amatorką, poznaje kilka miłych osób i zaprzyjaźnia się z Magdą. Wszystko wydaje się powoli układać, aż do momentu, gdy wspomniany wcześniej Dante wraca z tym... palcem.

 

To wydarzenie całkowicie burzy kruchą równowagę Anny i wprowadza do jej życia komisarza Wiktora Grykę. On chce pomóc rozwiązać tę tajemniczą sprawę, a Anna... nie może przestać o nim myśleć. Może i nie jest to klasyczny przystojniak, ale ma ten aksamitny głos, który działa na wyobraźnię. Niestety, jak to w życiu bywa, nic nie jest proste. Aż chciałoby się zanucić: "kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością". Oboje są poranieni, doświadczyli bolesnych lub traumatycznych przeżyć, a jednak coś ich do siebie niesamowicie przyciąga. Kibicowałam im z całego serca!

Zanim jednak romans rozkwitnie, pojawia się trup, potem drugi, a to, uwierzcie, nie jest koniec! W tym miasteczku dzieje się coś dziwnego, a pytań jest coraz więcej. Czy chodzi o pieniądze? A może o jakieś skomplikowane sprawy rodzinne? Muszę przyznać, że autorka potrafi trzymać w napięciu - zupełnie nie udało mi się odgadnąć zakończenia, a rozwiązanie kryminalnej zagadki naprawdę mnie zaskoczyło.

 

Coś, co wyróżnia tę powieść, mimo kryminalnej intrygi, to ciepło i serdeczność. Sposób, w jaki autorka opisuje relacje międzyludzkie - rodzinne, przyjacielskie, miłosne - jest po prostu urzekający. Agnieszka Olejnik ma doskonały zmysł obserwacji. To niesamowite, jak w wielu reakcjach, odruchach czy błędach bohaterów odnalazłam samą siebie. Ich perypetie są niezwykle wiarygodne, odzwierciedlają prawdziwe życie z jego problemami, radościami, smutkami, sukcesami i porażkami. To sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić i czuć, że to historie bliskie nam, każdemu z nas.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Zakochany Święty Mikołaj
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - Zakochany Święty Mikołaj

Siedem pięknych historii o miłości! Czy zastanawialiście się kiedyś, kto kryje się pod kostiumem Świętego Mikołaja? Kim są osoby, które w czasie Świąt...

Sekrety Marianny
Agnieszka Olejnik 0
Okładka ksiązki - Sekrety Marianny

Dla panny tak urodziwej jak Marianna Johnson, a przy tym oczytanej i bystrej, znalezienie męża nie powinno stanowić problemu. Niestety dziewczyna nie ma...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy