Szósty tom nowego wydania komiksów o przygodach Tymka i Mistrza!
Nowe wynalazki, skomplikowane maszyny i zaklęcia to dla Tymka i Mistrza nic trudnego. Potrafią też uratować niedźwiedzia od koszmarów, a króla od zmartwień. Co jednak, gdy Mistrzowi skończy się licencja na czarowanie i stanie się nielegalnym czarodziejem?
Oto szósty tom pełnej magii i humoru serii, stworzonej przez Rafała Skarżyckiego i Tomasza Lwa Leśniaka, z zaskakującymi przygodami Mistrza zaklęć i i jego rezolutnego ucznia Tymka!
Wydawnictwo: Kultura gniewu
Data wydania: 2026-03-13
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 52
Jeż Jerzy od dziesięciu lat bawi czytelników komiksów w Polsce. Zabawne perypetie jeżdżącego na desce luzaka, który niezbyt przejmuje się tym co się wokół...
Przeczytane:2026-04-07, Ocena: 6, Przeczytałam,
Baśniowa przygoda, moc nieco zwariowanego humoru i niepowtarzalny klimat, któremu nie oprą sie tak dzieci, jak i dorośli! I już wiemy, że po takim wstępie może chodzić tylko o znakomitą, wręcz kultową już komiksową serię Rafała Skarżyckiego i Tomasza Leśniaka pt. ,,Tymek i Mistrz" - a dokładniej rzecz ujmując, o jej najnowszą odsłonę o tytule ,,Perpetuum mobile", jaka to ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu. Zapraszam was do poznania recenzji tego albumu.
W życiu Tymka i jego czarodziejskiego Mistrza nigdy nie jest nudno! Owszem, czasami może być tragicznie, czasami dziwnie, a nie rzadko i nieco głupio, ale z pewnością nigdy nudno. Ot, wystarczy wspomnieć o ciekawej koncepcji nad wymarzonym perpetum mobile, gdzie to różnica zdań pomiędzy Mistrzem i Tymkiem względem wzoru na ów wynalazek będzie wielka...; kolejno by opowiedzieć o poszukiwaniach zaginionego syna króla, gdzie to nasi dwaj bohaterowie będą zmuszeni zmierzyć się z wielką głupotą...; dalej by wskazać na historię udzielenia przez naszą parę pomocy niedźwiedziowi cierpiącemu zimą na niedające mu spać koszmary...; czy też chociażby wspomnieć o niefortunnej próbie ratowania królewny zamkniętej w wielkiej wieży, której to do ratunku nie było wcale tak spieszno...
Cóż tu dużo mówić - uwielbiam te historie! Uwielbiam te bajkowe, komediowe, tak pięknie naśmiewające się z naszych ludzkich wad i przywar opowieści, które mimo wydania już tak wielu albumów zawsze czymś nas zaskakują. I nie inaczej jest w tym najnowszym komiksie, gdzie znów nasi tytułowi bohaterowie muszą okazywać się tymi ,,najmądrzejszymi" w ich baśniowym świecie, gdzie czasami ich pomysły kończą się ogromnymi katastrofami, ale gdzie i też dzieją się za ich sprawą rzeczy dobre, czego najlepszym przykładem jest wspominana wyżej historia o niemogącym spać miśku, albo też opowieść o wynalezieniu pewnego ciekawego, sprzątającego kurz urządzenia... I jest tu humor słowa, obrazu i inteligentnej wymowy, podparty barwną fabułą i oczywiście pięknymi ilustracjami.
Skoro o ilustracjach mowa, to Tomasz Leśniak jak zawsze opatrzył te historie porcją klimatycznych, bajkowych, poprowadzonych lekką kreską rysunków, gdzie mamy wiele karykatury, pastiszu i żartu, ale gdzie jest też i ten niepowtarzalny baśniowy klimat. Oczywiście mamy tu również jakość, cartoonową klasykę i piękno idealnie dobranych kolorów, do których już przyzwyczaiła nas ta seria przez te wszystkie lata jej obecności w naszym życiu.
I nie nudzą nas te historie - mam tu na myśli nieco starszych czytelników, którzy poznaliśmy przez lata wszystkie albumy, gdzie zawsze było i jest pomysłowo, intrygująco, przezabawnie. I nie ma znaczenia, czy są to historie o walce z potworami, o udzielaniu pomocy królom, o konfrontacji z Psujem i Popsujem, czy też o konieczności zmierzenia się z urzędnikami czarodziejstwa (tak, tak, są tacy...),zawsze jest to wszystko podane z gracją, z pomysłem i z pięknym morałem, który czasami krzyczy do nas: ,,nie róbcie tego nigdy w domu", a innym razem rzece: ,,róbcie tak, róbcie, tylko może trochę mądrzej...", to zawsze bawimy się świetnie. Bo to zabawa - mądra, komediowa, komiksowa zabawa dla małych i dużych, której nie sposób odmówić.
Przyznam, że nie wyobrażam już sobie półrocza bez tej komiksowej serii, bez jej kolejnej nowej, czy też przypominającej dawne historie w zbiorczym wydaniu, odsłony. Bo te bajkowe i zarazem komediowe komiksy po prostu upiększają naszą codzienność, czynią ją bardziej kolorową, pozwalają znów poczuć się dziećmi. Dla samych dzieci jest to zaś wielka frajda odkrywania wielkości polskiego, współczesnego komiksu, który ma wszakże tak wiele do zaoferowania. I właśnie takie albumy, jak ten niniejszy, łączą w ten sposób pokolenia, a przy okazji pozwalają się śmiać, śmiać i raz jeszcze śmiać, a to jest już w naszych zwariowanych czasach rzecz bezcenna...
Słowem podsumowania - komiksowy album ,,Tymek i Mistrz. Perpetuum mobile", to kolejna udana, wspaniała i mająca sobą do zaoferowania same dobre rzeczy, odsłona tej legendarnej już serii. Sięgnijcie po nią, dajcie jej się oczarować i cieszcie się każdym kadrem i każdym słowem - naprawdę warto.