Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2000-03-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 202
Tytuł oryginału: The Game-Players of Titan
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Teresa Tyszowiecka-Tarkowska
Niniejszy zbiór zawiera dwadzieścia siedem krótkich utworów opublikowanych w latach 1952-1954. (...) Próżno w nich szukać formuły...
Świat po wojnie jądrowej. Na skażonej ziemi rodzą się nie tylko groteskowe rośliny i stworzenia, ale też groteskowe idee. W małej społeczności Charlottesville...
Przeczytane:2026-08-24, Ocena: 4, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Tytańscy gracze to powieść, w której klimat science fiction na każdej stronie nieustannie miesza się z kryminałem, paranoją i pytaniami o granice ludzkiej percepcji. Największą siłą książki pozostaje nieograniczona wyobraźnia autora. To książka, w której Philip K. Dick nie ogranicza się bowiem tylko do prostego pokazania futurystycznego świata, ale wykorzystuje science fiction do zabawy z pojęciami pamięci, percepcji, własności i społecznych zasad. Świat jest pretekstem do pokazania społeczeństwa, w którym własność, związki i status społeczny stały się przedmiotem hazardu.
Szczególnie dobrze wypada tu pomysł społeczeństwa podporządkowanego „grze”. Nie dlatego, że jej mechanika została przedstawiona perfekcyjnie, lecz dlatego, że sam koncept daje Dickowi możliwość postawienia kilku naprawdę ciekawych pytań. Co dzieje się z ludźmi, kiedy rzeczy uznawane za fundament normalnego życia stają się elementem rozgrywki? Czy można czuć się bezpiecznie w świecie, w którym wszystko można stracić przez przypadek? To właśnie takie kwestie sprawiają, że powieść ma znacznie więcej do zaoferowania niż zwykłą historię science fiction.
Bardzo dobrze działa również atmosfera. Dick buduje charakterystyczne poczucie niepewności, w którym trudno całkowicie zaufać bohaterom, ich wspomnieniom, a nawet rzeczywistości przedstawionego świata. Motywy telepatii, manipulowania pamięcią i zaburzonej percepcji są wykorzystywane nie tylko jako dodatki, ale przede wszystkim jako sposób na podważenie pewności czytelnika. To jeden z tych elementów, które nadal potrafią robić wrażenie mimo wieku wielu lat od debiutu książki. Podoba mi się także połączenie cięższych, paranoicznych tematów z absurdalnym humorem.
Na pochwałę zasługuje również tempo. Dick pisze dynamicznie, nie przeciąga scen i regularnie podrzuca nowe pomysły. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia ciężkiej, nawet kiedy porusza bardziej wymagające kwestie. Pete Garden jest natomiast bohaterem bardzo charakterystycznym dla twórczości autora. Nie jest szczególnie bohaterski ani łatwy do polubienia, ale właśnie jego zagubienie i niepewność dobrze współgrają z tematyką powieści....