Nie każdy ma tyle siły, by przeciwstawić się podszeptom zła
W lesie koło Rybnika odkryto zwłoki trzyosobowej rodziny. Mimo pełni sezonu grzybowego policja nie znajduje świadków, którzy pomogliby skierować dochodzenie na właściwe tory. Niepokój potęguje fakt, że nie jest to pierwsza tragiczna śmierć w tej okolicy.
Wkrótce okaże się, że także nie ostatnia.
W rybnickiej komendzie atmosfera jest coraz bardziej napięta. Jednak bez względu na wszystko niepokorni policjanci, Kozak i Wolf, znów muszą ze sobą współpracować. Morderca czai się w ukryciu i pozostaje kwestią czasu, kiedy ponownie ruszy na polowanie. Las, w którym wiele osób szuka wytchnienia, staje się miejscem budzącym strach.
Sięgnij po drugi tom Śląskiej Serii Kryminalnej „Kozak i Wolf”. Wkrocz do lasu, w którym ludzka psychika obnaży swoją mroczną naturę!
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Tytuł oryginału: Uraz
Język oryginału: Polski
Uraz jest kontynuacją Długu, drugą częścią Śląskiej Serii Kryminalnej KOZAK i WOLF.
Komisarz Przemysław Wilczyński (WOLF) został przeniesiony dyscyplinarnie z Warszawy do KMP w Rybniku. Odlicza dni do końca kary, ale naczelnik wydziału do końca deleguje go do kolejnych zadań. Tym razem ma przyjrzeć się zwłokom znalezionym na skraju lasu. Sprawa jest dziwnie podobna do innej, prowadzonej rok wcześniej, kiedy również odkryto ciało grzybiarza... Wkrótce dochodzi do kolejnych makabrycznych wydarzeń.
W śledztwo angażują się kolejni funkcjonariusze - Adam Kozakiewicz vel KOZAK oraz Kinga Wieczorek, rodowita Rybniczanka.
Okazuje się, że trzy miejsca zbrodni w promieniu kilku kilometrów łączy jeden prawdopodobny sprawca oraz sposób uśmiercania. Poza tym wszystko jest niejasne i niejednoznaczne. Nie udaje się znaleźć niczego sensownego. Morderca ma totalną przewagę, biorąc pod uwagę przestrzeń, w jakiej działa. Niesamowity wysyp grzybów sprawia, że nie sposób powstrzymać ludzi przed penetrowaniem lasów, nie odstraszają ich nawet ostrzeżenia przed atakiem nożownika.
W międzyczasie w Rybniku zostaje odnalezione ciało osiemnastoletniego samobójcy. Policjanci muszą również wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia. Od razu zwracają uwagę na ślady walki na ciele chłopca i dziwne zachowanie ojca.
Atmosfera na komendzie nie sprzyja spokojnej pracy. Ogrom emocji, nerwowość, odgórne naciski, brak proceduralnych możliwości wpływają na tempo pracy, a każdy policjant ma przecież własne życie i osobiste problemy.
Tymczasem, na zasadzie retrospekcji, poznajemy smutną historię Bliźniaka, chłopca, któremu los nie szczędził przykrości i trudów. A fakt, że w dzieciństwie stał się świadkiem morderstwa, na zawsze ukształtował i pokrzywił psychikę.
Łatwo się domyślić, że ta historia jest powiązana z aktualnym dochodzeniem, wciągając i angażując coraz bardziej.
Podoba mi się sposób prowadzenia narracji. Jest dosyć specyficzny - niby surowy, ale budzący emocje. Przypomina program dokumentalny, z reporterskim zacięciem, przedstawiający trudną pracę śledczych, mozolne dochodzenie do prawdy. A wstawki ślonskiej godki mają moc przenoszenia w przestrzeni.
W lesie nieopodal Rybnika dochodzi do dwóch mo#derstw, ofiarami są starszy mężczyzna i para z małym synkiem. Nic ich nie łączy, oprócz tego,że właśnie tego dnia wybrali się na grzyby. Przed Wolfem i Kozakiem niełatwe zadanie. Bo w tym co się dzieje nie widać żadnego sensu. Jak na złość akurat w tym roku grzyby wyjątkowo obrodziły co utrudnia śledztwo. Ofiar jest coraz więcej, a duet ani trochę nie posuwa się do przodu. Sytuacji nie poprawia fakt, iż do podobnej zbrodni doszło rok temu. Czy Wolf zdąży rozwiązać sprawę zanim ponownie wróci do Warszawy?
Dwóch "obcych" znowu ma nie lada zagadkę do rozwiązania. Do tego niewiele śladów i tropów, które mogłyby ich w jakikolwiek sposób na kierunkować. Pomiędzy te wydarzenia wpleciony został wątek z przeszłości niejakiego Bliźniaka. To tylko zagęszcza atmosferę, bo nie znamy jego prawdziwej tożsamości, a zdajemy sobie sprawę, iż na pewno ma jakiś związek z mor#erstwami. Na komisariacie wrze, ktoś coś chce zataić, ktoś coś odkryć, a jeszcze ktoś czai się z boku i cierpliwie czeka by zaatakować, jednak czy mu się to uda?
Lubię styl autora, wplecioną gwarę Śląską, chociaż w tej części wydaje się mi,że jest jej nieco mniej. Znalazło się też kilka smaczków medycznych, o których wcześniej nie miałam bladego pojęcia. Autor zostawia czytelnika z pytaniem, co sprawia,że człowiek za#ija, czy ma to jakikolwiek związek z genetyką, dlaczego niektórym cierpienie innych sprawia przyjemność i co może stać się furtką dla ukrytego w nas zła.
Mam nadzieję na kolejne części z Wolfem, który trochę się zaaklimatyzował i nieco spoważniał, oraz Kozakiem,którego uczucia ciągle pozostają tylko w jego głowie. Z tymi bohaterami nie sposób się nudzić. Polecam.
Przeczytane:2026-03-24, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,
Parę głównych bohaterów poznaliśmy już w poprzedniej części - ,,Dług" - i to zdecydowanie nie jest duet z tych oczywistych. Krakus i Warszawiak. Bałaganiarz i perfekcjonista. Skóra i garnitur. Dwa światy, które teoretycznie nie mają prawa się spotkać... a jednak zostają wrzucone do jednej komendy i zmuszone do współpracy. I choć obaj pewnie nigdy tego głośno nie powiedzą - jest między nimi chemia zawodowa, która działa lepiej, niż powinna.
Sprawa, z którą przychodzi im się zmierzyć, niepokojąco zapuszcza korzenie w przeszłość. Autor prowadzi nas przez retrospekcje, odsłaniając fragmenty historii, które odcisnęły piętno na czyimś życiu - ciężkie, duszne, nie do wymazania. Nie wiemy jeszcze, kim dziś jest ten człowiek, ale czujemy, że jego przeszłość wisi nad teraźniejszością jak burza, która zaraz ma się rozpętać.
Ale prawda jest taka, że ja tę serię czytam nie dla samej zagadki. Kryminalna intryga jest tu tłem - ważnym, ale nie najważniejszym. Dla mnie to dialogi grają pierwsze skrzypce. Czasem szybkie, momentami wręcz ,,telewizyjne", jakby żywcem wyjęte z paradokumentu, ale jednocześnie soczyste, pełne lokalnego kolorytu. Śląska gwara w wykonaniu Cyklopa - przełożonego Kozaka i Wolfa - robi absolutną robotę. To postać, która kradnie sceny. Naturalny do bólu, wybuchowy, autentyczny. Jego teksty brzmią tak, jakby ktoś je nagrał na komendzie, a nie wymyślił przy biurku. I właśnie za tę prawdziwość kupuję go w całości.
,,Uraz" to kryminał, który nie próbuje być idealny - i może właśnie dlatego tak dobrze się broni. Trochę surowy, momentami chropowaty, miejscami nierówny, ale gatunkowo solidny i zdecydowanie warty przeczytania. Choćby po to... żeby autor się na was nie znerwił i nie nazwał ,,pierońskimi leberami".