Nie wszystkie bohaterki pragną zbawić świat. Niektóre chcą nim rządzić.
W Balmoore każda jedwabna wiedźma - kobieta o magicznych włosach - musi poślubić potężnego Tkacza przed swoimi dwudziestymi pierwszymi urodzinami, inaczej czeka ją życie w klasztorze. Lovett Tamerlane, posiadająca rzadki dar otwierania każdego zamka, ukrywa tożsamość i zarabia jako szpieżka oraz złodziejka. Wszystko zmienia się w momencie, gdy zostaje przyłapana przez Eliota Leara i wciągnięta w Próżnalia - turniej, w którym dziesięć jedwabnych wiedźm rywalizuje o rękę Noégo Alaire'a - syna króla Tkaczy.
Podczas niebezpiecznych prób Lovett odkrywa mroczne sekrety dworu: Tkacze kradną magiczną moc kobiet, poprzednia uczestniczka turnieju ginie w tajemniczych okolicznościach, a rodzina Alaire'ów kryje więcej zbrodni, niż ktokolwiek przypuszczał. Między Lovett a Eliotem rodzi się napięcie, które zderza się z polityką, intrygą i próbą przetrwania. Lovett staje przed wyborem: miłość czy władza, wolność czy zemsta. Jaką decyzję podejmie w obliczu zagrożenia?
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 488
Tytuł oryginału: The Weaver Bride
Przeczytane:2026-05-14, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Ten dom jest stary i są w nim rzeczy, przed którymi nawet ja nie mogę pani uchronić. Siły, które wzrastają bez światła, które gniły w cieniach przez bardzo długi czas. A one, panno Lovett, nie czynią sobie wrogów. One ich zabijają"
Próżnalia, czyli turniej o rękę samego księcia. Dziesięć dziewczyn i wśród nich ona - Lovett, złodziejka. Dlaczego tutaj się znalazła? A przede wszystkim – co to tak naprawdę kryje się za tym wszystkim?
Lovett polubiłam już od pierwszych stron. Niestety urodziła się w świecie, gdzie kobiety takie jak ona – jedwabne wiedźmy – muszą walczyć o przetrwanie. Nie mają kontroli nad swoim życiem i mają dwa wyjścia: znaleźć męża przed ukończeniem 21, roku życia albo trafić klasztor. Problem w tym, że obie opcje przypominają więzienie. Małżeństwo oznacza całkowitą władzę męża nad żoną, a klasztor? Tak naprawdę to nikt nie wie, co tam się dzieje. Plotki głoszą, że żadna dziewczyna nigdy nie opuściła jego murów...
Ta historia zainteresowała mnie od zapowiedzi i zdecydowanie mnie nie zawiodła. Świat fantastyczny został wykreowany świetnie - jest bogaty, dopracowany i z każdą kolejną stroną coraz bardziej intrygujący. To rzeczywistość, w której rządzą mężczyźni, co wydaje się dosyć absurdalne, skoro to jedwabne wiedźmy mają moc.
Sama rywalizacja o rękę księcia nie jest wcale taka łatwa, bo uczestniczki muszą się wykazać. Zadania i wyzwania są naprawdę bardzo ciekawe, kreatywne i mocno powiązane z magią. Każda konkurencja to szansa na wykazanie się, ale i ryzyko eliminacji. Aż do samego końca, gdy zostanie tylko jedna - przyszła żona księcia. A każda z uczestniczek jest inna i wzbudza ciekawość, bo żadna nie jest przewidywalna.
A sam książę? Mało wyrazisty, bardziej stanowił tło dla historii, przynajmniej początkowo, bo zdecydowanie jest to postać, która bardzo zaskakuje. Eliot to z kolei postać bardzo tajemnicza, niejednoznaczna, po której nie wiadomo czego w danej chwili się spodziewać. Właściwie każda pojawiająca się w historii postać ma w sobie coś intrygującego.
Ogromnym plusem dla historii jest również wątek kryminalny. Co tak naprawdę wydarzyło się podczas zeszłorocznego konkursu? Tragiczna śmierć była wypadkiem czy jednak morderstwem? Bardzo chciałam poznać odpowiedź na to, a autorka bardzo długo trzyma w niepewności. Jest wiele pytań, niewiadomych, a im dalej tym wszystko coraz bardziej się komplikuje. Nic nie jest tutaj oczywiste. Czuć zagrożenie, bo ktoś wyraźnie nie chce, żeby pewne tajemnice ujrzały światło dzienne. A dążenie do prawdy może doprowadzić do zbrodni...
Akcja nie jest bardzo szybka, ale od pierwszych stron historii towarzyszy napięcie, który z każdą stroną rośnie. Lovett nie tylko bierze udział w próżnaliach i prowadzi własne śledztwo, ale desperacko chce utrzymać swoją tożsamość w tajemnicy. A w otoczeniu, w którym się znalazła z pewnością nie jest to łatwe.
Nie spodziewałam się, że ta historia aż tak nie wciągnie. Pełno tutaj magii, tajemnic a samo ujęcie włosów, jako istotnego znaczenia dla historii było naprawdę bardzo intrygujące i świeże. To jedna z tych książek, od których trudno się oderwać. Im dalej, tym więcej się dzieje i z ogromną ciekawością przewracałam kolejne strony, chcąc dowiedzieć się co będzie dalej. Nie brakuje również zdrady, zaskoczeń i momentów, które naprawdę zdziwiły.
"Jeśli wydarzenie ostatnich dni czegokolwiek mnie nauczyły, to to, że nie mogłam zaufać nikomu w domu Króla Tkaczy"
A zakończenie? Genialne. W ogóle się tego nie spodziewałam i naprawdę nie mogę się doczekać kontynuacji. Jestem ciekawa, jak to wszystko się dalej potoczy.
W książce pojawia się również delikatny wątek romantyczny i motyw slow burn został świetnie poprowadzony. Nie dominuje fabuły, a doskonale ją uzupełnia. Jestem bardzo ciekawa jak ta relacja się rozwinie, zwłaszcza po takim zakończeniu.
Na sam koniec muszę wspomnieć o samym wydaniu książki, po prezentuje się naprawdę pięknie. Książka przyciąga wzrok nie tylko ze względu na okładkę, ale i również barwione brzegi, co powoduje, że pięknie prezentuje się na półce.