W szoku. Moja droga od lekarki do pacjentki - cała prawda o służbie zdrowia

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018-04-16
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 978-83-240-4766-6
Liczba stron: 304

Ocena: 4 (1 głosów)

Wstrząsająca historia lekarki, która została pacjentką i odkryła skalę lekarskiej znieczulicy.

Czego lekarze nam nie mówią? Czy zawsze podają nam właściwe leki? Czy przejmują się naszym stanem? Co tak naprawdę myślą o nas – pacjentach?

Leżała na stole operacyjnym. Mocne znieczulenie sprawiało, że nie mogła się poruszyć, ale była w stanie usłyszeć beznamiętnie wypowiedziane słowa lekarza: „Tracimy ją”. Czy właśnie umieram? – pomyślała. Czy ktoś coś wreszcie zrobi?

Doktor Awdish pracowała na oddziale intensywnej terapii. Kiedy sama ciężko zachorowała, trafiła do tego samego szpitala. Była w szoku, gdy odkryła, jak wyglądają tamtejsze realia z perspektywy pacjenta. Lekarzy nie obchodził jej stan, prawie nigdy nie okazywali jej empatii. Dopuszczali się zaniedbań i popełniali błędy, które jako osoba z wykształceniem medycznym potrafiła wychwycić.

Leczenie, które przeszła, na zawsze odmieniło jej spojrzenie na relację pacjent–lekarz.

Poznaj prawdę o małych bogach, którzy w krytycznych momentach decydują o naszym życiu.

Kup książkę W szoku. Moja droga od lekarki do pacjentki - cała prawda o służbie zdrowia

Zobacz także

Opinie o książce - W szoku. Moja droga od lekarki do pacjentki - cała prawda o służbie zdrowia

Avatar użytkownika - barbadoks
barbadoks
Przeczytane:,
                                                                                „ Po drugiej stronie ” Gdy tylko otrzymałam propozycję recenzji książki „W szoku” dr Rana Awdish nie zastanawiałam się ani chwili. Z uwagi, iż często bywam w szpitalu jako pacjent ta propozycja bardzo mnie zaciekawiła. Szczerze powiem, że osobiście nie jestem zaskoczona postawa kolegów po fachuIOMIE nie ukrywam, że miałam cichą nadzieję, że lekarz lekarzowi jest bardziej przychylny. Zwłaszcza, że w przypadku naszej bohaterki są to lekarze z tego samego szpitala. Naszą bohaterka jest lekarka pracującą na OIOMIE i oczekująca narodzin swojego pierwszego dziecka. Niestety los płata jej figla. W wyniku krwotoku traci dziecko i sama ledwo uchodzi z życiem. Dzięki swojej walce, niesamowitej sile i trzeźwości umysłu kontroluje swój stan zdrowia i walczy z minuty na minutę wytykając błędy i niekompetencje kolegów po fachu. Podczas tych dni, które stają się dla niej miesiącami walki o życie uświadamia sobie jak bardzo mało wie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - W szoku. Moja droga od lekarki do pacjentki - cała prawda o służbie zdrowia

Avatar użytkownika - nureczka
nureczka
Przeczytane:2018-04-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2018,

Gdybym miała zgadywać, skąd się wzięło „W szoku”, obstawiałbym, że to pokłosie sesji terapeutycznej. Amerykańscy psychoanalitycy często radzą pacjentom, by opisali swe traumatyczne przeżycia. Czasem powstają z tego publikacje. To oczywiście moje spekulacje i prawda mogła być zupełnie inna. Myślę jednak, że takie „podejrzenie”, nawet jeśli jest kompletnie błędne, dobrze oddaje ducha książki.

Autorka, dr Rana Awdish, pracowała jako lekarka na oddziale intensywnej terapii, aż któregoś dnia przewrotny los sprawił, że niespodziewanie znalazła się po drugiej stronie – została pacjentką tam, gdzie jeszcze niedawno leczyła. I wtedy na własnym przykładzie przekonała się, jak to jest być chorym, zdanym na łaskę i niełaskę ludzi w białych fartuchach. Jak pewnie się domyślacie, przeżycie było koszmarne.

Problem relacji między lekarzem i pacjentem jest tyleż ważny, co trudny. Niby cel mają wspólny – obu stronom chodzi wszak o to, by chory jak najszybciej powrócił do zdrowia – a jednak zupełnie inaczej postrzegają szpitalną rzeczywistość. Pacjenci zarzucają lekarzom brak empatii, pazerność i niekompetencję; lekarze uskarżają się na roszczeniowość pacjentów, brak współpracy, a wręcz utrudnianie leczenia. W przypadku dr Awdish powstała sytuacja nietypowa – oto pojawiła się osoba zdolna popatrzeć na problem z obu punktów widzenia.W żaden sposób nie można zarzucić jej ani stronniczości, ani braku kompetencji. Jest w pełni predestynowana do szukania odpowiedzi na pytanie, po czyjej stronie leży prawda.

Wszyscy jesteśmy (albo byliśmy, albo będziemy) pacjentami. Wszyscy wiemy, że służbie zdrowia daleko do doskonałości. A jednak nasze żale często kwitowane są machnięciem ręki jako narzekania profanów. Z drugiej strony wiele umyka nam po prostu z braku wiedzy. Są błędy i zaniedbania, które może dostrzec jedynie osoba z odpowiednimi kwalifikacjami i doświadczeniem medycznym. Już chociażby dlatego „W szoku” to pozycja ważna, godna uwagi i dająca do myślenia.

Jednak każdy medal ma dwie strony. Choć osobiste doświadczenia pozwoliły dr Awdish spojrzeć na problem z różnych perspektyw, jednocześnie pozbawiły ją obiektywizmu. Pisze ona bardzo, ale to bardzo emocjonalnie, w wielu miejscach wpada wręcz w nieznośną egzaltację. Zamiast poważnej publicystyki dostajemy afektowany tekst ocierający się o najgorsze wzorce kiepskiego czytadła. Wymyślne porównania i metafory, rozbudowane opisy przeżyć wewnętrznych w małej dawce wzbogaciłyby książkę, ale nadużyte – znacznie ją spłyciły.

Autorka koncentruje się na tym, co dla niej ważne, często niestety ze szkodą dla opowieści. Tu i ówdzie po prostu wieje nudą. Czytelnik sięgający po reportaż oczekuje faktów, „mięsa”, a nie ckliwych rozważań. Ciągnąca się przez kilkadziesiąt stron historia o tym, jak doszło do choroby i jak ogromnie bohaterka cierpiała, byłaby jak najbardziej na miejscu w powieści obyczajowej. Mogłaby pewnie niejedną łzę wycisnąć, szczególnie u co wrażliwszych czytelniczek. W literaturze faktu męczy.

W pewnej chwili dr Awdish wykonuje karkołomną woltę i zmienia punkt widzenia. Po tym, gdy już jasno stwierdziła, że lekarze postępują źle, zaczyna drążyć, dlaczego tak jest. Wyjaśnienie tej kwestii z pewnością byłoby pożądane. Jeśli chcemy zobaczyć pełny obraz, musimy poznać racje obu stron. Jednak i tu szybko emocje biorą górą i autorka znowu wpada w ckliwo-pomaptyczne tony. Czytelnikowi nie pozostaje nic innego, jak tylko uronić łzę nad ciężkim losem lekarzy. I tak oto „W szoku” maluje świat, w którym wszyscy chcą dobrze, tylko im nie wychodzi, bo padli ofiarami systemu. Zamiast pozycji obiektywnej powstała nieintencjonalnie rzecz nijaka, pozbawiona tezy i myśli przewodniej. Owszem, „W szoku” zawiera wiele ciekawych obserwacji i przemyśleń, ale czytelnik musi sam odsiać wiedzę od emocji.

Na koniec nie mogę powstrzymać się od dygresji. Od jakiegoś czasu polska służba zdrowia chwali się zmianami, w szczególności wprowadzaniem nowoczesnych procedur. Z rozważań dr Awdish wynika natomiast, że w wielu przypadkach procedury te czynią więcej złego niż dobrego. Rutyna wypiera myślenie, przepisy zastępują rozsądek, a pacjentów nikt nie słucha. Smutny to wniosek. I nie jedyny po lekturze „W szoku”. Opowiedziane przez autorkę historie, jej obserwacje i rozważania skłaniają do refleksji i do samodzielnego drążenia tematu. Dlatego, choć sporo dostrzegam w tej publikacji wad, zachęcam mimo wszystko do lektury, ale zrozumiem, jeśli z niektórymi fragmentami zapoznacie się jedynie pobieżnie. Te, które przeczytacie wnikliwie, bez dwóch zdań są warte uwagi.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Frankenstein
Mary Shelley
Frankenstein
Medium z Long Island
Caputo Theresa
Medium z Long Island
Ania z Avonlea
Lucy Maud Montgomery
Ania z Avonlea
Mur
Rafał Witek
Mur
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy