W tym domu straszę

Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2021-04-14
Kategoria: Inne
ISBN: 9788381727211
Liczba stron: 304
Język oryginału: polski

Ocena: 4.11 (9 głosów)

Komedia obyczajowa z dreszczykiem nagrodzona w konkursie ,,Moc śmiechu".

Iskra, ambitna studentka psychologii, postanawia przez wakacje opiekować się babcią, która niedawno przeszła zawał. Eleonorze daleko jednak do schorowanej staruszki. Energiczna seniorka nie stroni od alkoholu oraz towarzystwa znacznie młodszych mężczyzn i ani myśli rezygnować z rozrywkowego trybu życia. Chcąc pozbyć się apodyktycznej wnuczki, stara się ją przekonać, że dom jest nawiedzony.

Wbrew oczekiwaniom babci i wrodzonemu sceptycyzmowi Iskra podchodzi do sprawy nad wyraz poważnie. Szybko staje się specjalistką od egzorcyzmów i najrozmaitszych ezoterycznych rytuałów. Pomagają jej beznadziejnie w niej zakochany Julek oraz tajemniczy, nieziemsko przystojny biznesmen Arnold. Kluczem do rozwiązania zagadki starego domu okazuje się historia jego pierwszych właścicieli...

Tagi: Literatura humorystyczna

Kup książkę W tym domu straszę

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - W tym domu straszę

Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę "W tym domu straszę" Kai Herman. Historia tej powieści zapowiadała się bardzo ciekawie i byłam jej niezmiernie ciekawa, ale..... No coś mi tutaj nie pykło 🙊🙈 miała być to komedia, ale niestety ja się nie uśmiałam. W intrygę także jakoś nie potrafiłam się wkręcić. Nie wiem czy to sposób narracji czy może po prostu styl pisania autorki, ale ja nie czułam tego co powinnam, co bym chciała podczas czytania. Jedno co, to na pewno historia czyta się bardzo, bardzo szybko 😉

Autorka ma lekki styl pisania, ale historia tej powieści nie wywoływała we mnie kompletnie żadnych uczuć podczas lektury, a dla mnie jest to najwaznijeszy element w książce. Uczucia, które książka wywołuje sprawiają, że czytelnik wrasta w dana historię, a tutaj mi tego zabrakło.

Lubicie czytać historię o nawiedzonych domach? Z dawka humoru (podobno, bo ja nie wyłapałam tutaj zbytnio tego humoru 😪), to ta książka może Wam się spodoba? Polecam sięgnąć po nią i przekonać się samemu 😉

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ze-bookiempodrek
Ze-bookiempodrek
Przeczytane:,

Iskra to studentka psychologii, która po zawale babci postanawia się nią zaopiekować. Przychodzi lato, Iskra ma wakacje, więc nic nie stoi na przeszkodzi, by wraz ze swoim przyjacielem wprowadziła się do domu babci, a przy okazji rozpoczęła praktyki w szpitalu. Co ciekawe, Eleonora, babcia dziewczyny wcale nie wygląda na chorą i umęczoną, wręcz przeciwnie. Babcia to energiczna staruszka, która gustuje w młodych mężczyznach i nic nie jest w stanie zmusić ją do rezygnacji z alkoholu, słodyczy czy niezdrowego jedzenia.


Historia stworzona przez Kaję Herman to komedia obyczajowa z dreszczykiem. Nie jest to jednak lektura, która wyniosła mnie gdzieś na wyżyny. To prawda, jest w niej humor. Głównie związany z postacią Iskry, która ciągle zalicza żenujące wpadki - jak nie z facetami w jej wieku, tak z facetami znacznie starszymi. Komedią jest czytanie tego, co rzekomo bohaterka ma w głowie. Z humorem potraktowana została babcia Iskry i jest to, według mnie, najlepsza postać z całej książki. Taką właśnie babcią chciałaby być pewnie każda z nas. Pełna werwy, energiczna bohaterka, która przez życie idzie niczym taran. Tło całej historii tworzy dom, w którym mieszka babuleńka i w którym rzekomo straszy.


Cóż, biorąc pod uwagę moje subiektywne odczucia, książka mnie zbytnio nie porwała. Zaśmiałam się kilka razy, kilka razy zaś chętnie walnęłabym się w głowę po przeczytaniu kolejnej żenującej sytuacji, w jaką uwikłała się Iskra. Wychodzenie z restauracji przez łazienkowe okno? Pozwolenie na wmanewrowanie się w prowadzenie ważnego wydarzenia? No problem! Po kilku takich akcjach nie wiedziałam, czy to jest śmieszne, czy już po prostu przykre. Często też gubiłam się w powieści. Rzadko mi się to zdarza, więc aż byłam zaskoczona. Co zauważyłam już po połowie książki - niektóre zmiany sytuacji w ogóle nie były od siebie oddzielone, co mi przeszkadzało. Książki nie polecam, ani nie odradzam. Jeśli macie ochotę na takich bohaterów, jak kapryśna babcia, małolata, która wie więcej, niż powinna, tajemniczy biznesmen, nieszczęśliwie zakochany przyjaciel Iskry z tłem składającym się z duchów, ezoterycznych rytuałów i sekretów, możliwe, że “W tym domu straszę” przypadnie Wam do gustu.

Link do opinii

Studentka psychologii Iskra wraz ze swoim przyjacielem Julkiem jadą na wakacje do jej babci Eleonory. Maja się nią zaopiekować po niedawno przebytym zawale, a do tego Iskra będzie odbywać praktyki w szpitalu. Sprawa nie jest prosta gdyż babcia uważa że nic jej nie jest i absolutnie nie ma zamiaru rezygnować z alkoholu i słodyczy. Nie ma również ochoty siedzieć w fotelu i odpoczywać. Do tego okazuje się że w ogromnym domu babci straszy... A robi to nie kto inny jak sama Eleonora, która chce się pozbyć nadopiekuńczej wnuczki.

" W tym domu straszę " to ciekawa komedia obyczajowa choc musze przyznać że na początku zdecydowanie trudno było mi się wciągnąć w cała historię. Powodem tego jest niewątpliwie specyficzny sposób pisania, który na pewno będzie znakiem rozpoznawczym autorki. Warto zaznaczyć że jest to naprawdę ciekawy debiut z  interesującą historią. Ciekawa fabuła, nietuzinkowi i bardzo wyraziści bohaterowie oraz zabawne dialogi są dużym plusem książki. A do tego Babcia Eleonora która jest pełna życia, przezabawna i na pewno nie da się przy niej nudzić. Na koniec tylko wspomnę, iż książka została nagrodzona w konkursie literackim na powieść komediową „Moc uśmiechu” organizowanym przez Wydawnictwo Dragon.

Link do opinii

🍀Po raz pierwszy czytałam powieść komediową. Wiem, że nie był to ostatni raz.

🍀Iskra to młoda kobieta, którą polubiłam już od pierwszych stron. Dotykają ją wszystkie zdarzenia losowe, jakie ,,czepiają" się pechowców 😉
Ma przezabawne skojarzenia i chętnie się nimi dzieli, czasami robi to w myślach a czasami ups... na głos.

🍀Do tego dochodzi babcia, którą chcielibyśmy mieć a jednocześnie lepiej nie 😂 No i oczywiście Julek oraz Arnold... Jacyś mężczyźni muszą się koło Iskry kręcić. Nie ma tu gorącego romansu, krwawej zbrodni. Jest młoda kobieta ogarnięta potrzebą opieki nad babcią i babcia która boi się tej opieki jak ognia. Choć to może wydawać się dziwne to sytuacja ta przeradza się w prawdziwą komedię.

🍀Autorka ma niezwykłą łatwość dzielenia się słowem z czytelnikiem. Swoją opowieść toczy jakby od niechcenia, z wielką swobodą i lekkością. Poczucie humoru które temu towarzyszy zdecydowanie do mnie przemawia. Komiczne sytuacje, zabawne myślowe skojarzenia a wszystko ubrane w bardzo zgrabne słowa.

🍀Jest to debiut który uważam za niezwykle udany. Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki Autorki. W końcu lubię miło spędzać wolny czas 😊

Link do opinii
Avatar użytkownika - Damaczytasama
Damaczytasama
Przeczytane:,

Iskra nie wierzy w duchy, ale wszystko się zmienia, gdy przyjeżdża do babci. Wraz z przyjacielem Julkiem planują zostać całe wakacje i opiekować się starszą panią. Eleonora niedawno miała zawał. Dziewczyna chce ją przypilnować. Nie będzie to łatwe zadanie, bo nestorka lubi korzystać z życia i chce pozbyć się wnuczki. Robi wszystko, by Iskra uwierzyła, że w starym domu są duchy. 


Czy Iskra uwierzy w duchy? Czy się przestraszy i szybko wyjedzie? 


"W tym domu straszę" to świetnie wymyślona i napisana komedia, przy której ciągle się śmiałam. Temat duchów, zjaw, czarownic może wydawać się niektórym z Was trochę przerażający. Jednak autorka stworzyła ciekawą historię z dreszczykiem. To debiut literacki i przyznam, że Kaja Herman ma cudowne pomysły na fabułę. Aczkolwiek do jej stylu pisania musiałam się trochę przyzwyczaić, bo był specyficzny.


Wszyscy bohaterowie byli wyraziści, świetnie wykreowani, mieli swoje tajemnice. Nie sposób było się przy nich nudzić. Polubiłam każdego, a najbardziej babcię Eleonorę i Iskierkę. Starsza pani uwielbia dobrze się w życiu bawić. Nie stroni od alkoholu, słodyczy, młodszych mężczyzn. Nie chce, żeby wnuczka ją kontrolowała.


Iskierka przejęła się słabszym zdrowiem babci. Może nawet za bardzo. Dziewczynę często prześladuje pech, a od niedawna duchy, które budzą ją w nocy i nie pozwalają jej spać.


Podobały mi się świetne dialogi, specyficzny klimat tej powieści, a do tego poczucie humoru autorki, którym obdarzyła bohaterów. 


"W tym domu straszę" to książka, jakiej jeszcze nie czytałam. Duchy, zjawy to temat, który mnie nigdy nie interesował, ale może zmienię zdanie 😉. 


Powieść Kai Herman polecam Was serdecznie. To ciekawa, oryginalna historia. Jest strasznie, śmiesznie i tajemniczo. Dobra zabawa gwarantowana.


Na pewno polecę ją mojej przyjaciółce, która uwielbia opowieści z dreszczykiem.


Ogromnie podoba mi się okładka, która zwraca uwagę. Marzę, by mieszkać w takim domu. Byleby nie był nawiedzany przez duchy, bo cenię sobie spokój i nie lubię się bać 😉.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2021-05-30, Ocena: 3, Przeczytałam,

Na hasło komedia zawsze reaguję optymizmem. To taki gatunek, który powinien wywoływać radość. Tyle że ja mam z nim problem, bo staram się dawć mu szansę, ale potem najczęściej nic z tego nie wynika.
Tak było tym razem.

Debiut autorki niestety w debiutanckim stylu. Książka nie wywołała u mnie śmiechu, a nawet o uśmiech było ciężko. Mogłam bym to zrzucić na brak poczucia humoru, gdyby nie fakt, że nie wciągnęła mnie mizerna fabuła, a dialogi były bardzo wymuszone. Bohaterowie trochę irytujący, trochę infantylni. Może gdy lubi się bardzo lekkie historyjki, to ta powieść się nada. Ja się męczyłam i wręcz zmuszałam do czytania. A takie miałam co do niej plany!

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2021-05-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021, humor,

Iskra to ambitna studentka psychologii, która przyjeżdża na wakacje opiekować się babcią i przy okazji odbyć praktyki w pobliskim szpitalu psychiatrycznym.
Babcia Eleonora, chociaż dopiero co przeszła zawał, ani myśli podporządkować się zaleceniom apodyktycznej wnuczki.
Jest energiczna, nie stroni od alkoholu i uwielbia towarzystwo znacznie młodszych mężczyzn.
Dlatego, aby pozbyć się Iskry, wymyśla akcję ,,nawiedzony dom".
Jeżeli bidulka uważała, że jej wnuczka się przestraszy, to niestety spotkało ją srogie rozczarowanie.
Iskra postanawia przepędzić duchy, a pomagać jej w tym będzie zakochany po uszy Julek i nieziemsko przystojny Arnold.

Czy naszej trójce uda się nakręcić polską wersję ,,Pogromcy duchów"?

Przekonacie się czytając.
Z pewnością będzie śmiesznie, a babcia Eleonora skradnie niejedno serducho.
Zresztą, ja sama chciałabym być kiedyś taką zwariowaną emerytką.

Zakończenie całej akcji z pewnością Was zaskoczy, więc jeśli szukacie dobrej zabawy, to zapraszam do czytania!

Link do opinii

W ubiegłym roku Wydawnictwo Dragon ogłosiło konkurs literacki „Moc śmiechu”. Dziś mam niebywałą przyjemność napisać recenzję zwycięskiej książki W tym domu straszę, której autorką jest Kaja Herman. Skoro debiut wypadł młodej pisarce tak dobrze, to liczę na to, iż będzie się ona dalej rozwijać literacko i zaskoczy nas kolejnymi dobrymi lekturami. 

 

Iskra to młoda, ambitna i, momentami, nieco oderwana od rzeczywistości studentka psychologii klinicznej. Ma spędzić wakacje z przyjacielem z piaskownicy u swojej niepokornej babci. Starsza pani przeszła zawał i rodzina wysłała Iskrę, by pomogła jej w codziennym życiu, poskramiając nieco jej autodestrukcyjne zapędy. Eleonora to bowiem pełna sił witalnych seniorka, która wie, jak czerpać z życia całymi garściami. W niczym nie przypomina schorowanej staruszki robiącej na drutach sweterki dla wnucząt. Do jej ulubionych rozrywek zalicza się alkohol oraz towarzystwo młodych mężczyzn. Babcia, chcąc pozbyć się apodyktycznej wnuczki, postanawia wmówić jej, że dom jest nawiedzony, a następnie przestraszyć tak, by spanikowana wróciła do siebie i dała jej znów swobodnie żyć. 

 

Eleonora nie doceniła jednak uporu swojej wnuczki. Wbrew jej oczekiwaniom dziewczyna nie tylko nie opuściła rzekomo nawiedzonego domu z głośnym krzykiem i paniką w oczach, lecz postanowiła podejść do sprawy rezolutnie – jak na człowieka nauki przystało. Postanawia zmierzyć się z duchem za pomocą egzorcyzmów oraz innych ezoterycznych rytuałów. Okazuje się jednak, że kluczem do rozwiązania zagadki starego domu okazuje się historia jego pierwszych właścicieli. A rozwiązanie zagadki wprawi w osłupienie nie tylko Iskrę…

 

W tym domu straszę to bardzo udany debiut literacki, pełen błyskotliwych dialogów, zabawnych sytuacji i zaskakujących twistów fabularnych. Kaja Herman ma bardzo lekkie pióro, dzięki czemu przez jej powieść się „płynie”. Potrafi zaskoczyć czytelnika i rozbawić do łez.

Fascynującą treść idealnie uzupełnia fascynująca okładka, która od razu zachęca by sprawdzić, co się kryje w środku. A tam czeka na fanów dobrej literatury prawdziwa literacka uczta. 

lady-in-red.pl

Link do opinii

Książka jest naprawdę zabawna i mocno wciąga. Sama w niej przepadłam do takiego stopnia, że ciężko było odkładać na później.

Bardzo podoba mi się kreacja bohaterów. Są naturalni i wyraziści. Identycznie jest w przypadku dialogów. Urwane zdania, wtrącenia, napisane niebywale realistycznie, co jest rzadkością. Miałam poczucie, jakbym stała w centrum wydarzeń i słuchała ich na żywo. Byłam w stanie wyobrazić sobie ich wyraz twarzy, spojrzenie i ruchy ciała. Autorka wypadła bardzo obiecująco i chętnie sięgnę po kolejne jej książki. Dałabym jej nawet 8/10, gdyby nie wady, które bardzo zepsuły mi odbiór.

Nie jestem ekspertem językowym i pierwsze co zrobiłam po przeczytaniu książki, to zapoznałam się z zasadami pisowni. Okazuje się, że spójniki na początku zdań można stosować dowolnie. Nie zmienia to jednak faktu, że przez nie tekst może brzmieć sztucznie i tak właśnie czułam się podczas czytania. Bardzo odpowiadało mi to w dialogach, ale w opisach już nie. Niektóre zdania były za krótkie, niektóre zbyt długie, nawet na kilka linijek. Zdarzało mi się dwa razy czytać to samo, żeby zrozumieć dokładnie kontekst. Do połowy książki zachwiana była płynność, a momentami prawidłowa składnia zdań. Z interpunkcją też bywało różnie. Później sytuacja zaczęła się wyraźnie poprawiać.

Pomijając ten fakt i skupiając się na całej reszcie, mogę wam śmiało napisać, że jestem zadowolona i zachęcam was, żebyście po nią sięgnęli. Będziecie się śmiać nie raz i nie dwa z całokształtu tej historii, a na końcu z pewnością bardzo się zdziwicie. Wierzę w tę autorkę i jestem pewna, że z każdą kolejną książką językowo będzie tylko lepiej. Dziękuję @wydawnictwo_dragon za egzemplarz.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy