Być może ktoś kłamie. Ale co wtedy, gdy kłamią wszyscy? Ada wprowadza się do swojego partnera Miłosza i zaczyna opiekować się jego sześcioletnią córką Kamilą. Ich sąsiadujący z lasem dom wydaje się być idealnym azylem. Albo perfekcyjną pułapką. Adrianna zauważa niepokojące ślady w ogrodzie, dowiaduje się także, że sprawa śmierci byłej żony Miłosza pozostaje niejasna. Na domiar złego, w życiu Ady pojawia się tajemnicza kobieta, która twierdzi, że jeśli Ada nie dowie się, co przytrafiło się jej poprzedniczce, podzieli jej los. Adrianna zaczyna odkrywać mroczne sekrety żony Miłosza, przy okazji starając się nie dopuścić, by jej własne tajemnice ujrzały światło dzienne.
,,Nie wierzcie ludziom, którzy mówią, że nie mają sekretów. Każdy je ma."
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Wszyscy mają sekrety. W nowej książce autorki kłamstwo goni kłamstwo. Komu można zaufać? Czy główna bohaterka podzieli los swojej poprzedniczki?
Ada wprowadza się do Miłosza - swojego partnera i zaczyna opiekować się jego 6 letnią córką. Z każdym dniem coraz bardziej kobiecie nie daje spokoju fakt, jak zmarła jego była żona Monika. Sprawa jej śmierci zdecydowanie jest niejasna. Tym bardziej, że na jej drodze pojawia się tajemnicza nieznajoma, która twierdzi, że Ada podzieli ten sam los. Dlatego też kobieta próbuje podpytać innych o przyczynę zgonu Moniki.
Kobieta zaczyna odkrywać mroczne sekrety żony Miłosza. Czy wszystko jest takie jak się wydaje? Dlaczego więc terapeuta Moniki po spotkaniu z Adą popełnia samoböjstwo? Kobieta, która jest tego świadkiem jest załamana, ale wie, że nie może wyjawić Miłoszowi nic co słyszałam i widziała. Mężczyzna coraz częściej zaczyna wyładowywać się na niej psychicznie. Czy Ada pozwoli mu się tak zastraszać?
Pełna napięcia akcja, mroczna przeszłość bohaterów oraz zaskakujący koniec! To wszystko znajdziecie w tej książce.
KOCHAJĄCA ŻONA, SPEŁNIONA MATKA, KOBIETA SUKCESU... I ZDRADA, KTÓRA WSZYSTKO ZMIENIA. Izabela Szulc, pisarka bestsellerowych powieści, odkrywa, że jest...
Z tafli lustra spoglądała na mnie moja córka. Zakrwawiona, przerażona i drżąca. Była blada, a na jej twarzy ujrzałam siniaki, włosy stanowiły jeden...
Przeczytane:2026-05-10, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Ile jesteśmy w stanie wybaczyć osobie, którą kochamy? I co dzieje się wtedy, gdy coraz częściej zamiast poczucia bezpieczeństwa pojawia się strach, niepokój i wrażenie, że coś jest bardzo nie tak? Dom miał być przecież początkiem nowego życia, miejscem pełnym spokoju i bliskości. A jeśli z czasem zaczyna przypominać pułapkę, z której nie ma ucieczki? „Wszystkie nasze sekrety” Aleksandry Polańskiej to właśnie taka historia— duszna, niepokojąca i pełna niedomówień, które z każdą stroną coraz bardziej wciągają czytelnika w sieć kłamstw.
W książce tej poznacie Adriannę, która wprowadza się do swojego partnera Miłosza i jego sześcioletniej córki Kamili. Dom położony obok lasu i miał być dla nich azylem, spokojnym miejscem do budowania wspólnej przyszłości. Jednak bardzo szybko Ada zaczyna zauważać, że pod tą pozorną normalnością kryje się coś mrocznego. Dziwne ślady w ogrodzie, niejasna śmierć byłej żony Miłosza, tajemnicza kobieta ostrzegająca Adę przed losem poprzedniczki… a do tego sekrety, które skrywa właściwie każdy bohater tej historii. Czyli wszystko to co ja lubię najbardziej— poczucie, że nikomu nie można ufać.
Aleksandra Polańska świetnie poprowadziła klimat tej książki. Od samego początku czułam narastające napięcie i ten specyficzny niepokój, kiedy człowiek zaczyna analizować każde słowo bohaterów i zastanawiać się, kto mówi prawdę. Bardzo podobało mi się osadzenie akcji w domu sąsiadującym z lasem. To miejsce wręcz żyło własnym życiem i potęgowało uczucie izolacji oraz klaustrofobii. Niby zwyczajny dom rodzinny, a momentami miałam wrażenie, że dzieje się tam coś naprawdę przerażającego.
Najciekawsze były dla mnie momenty, w których Ada zaczynała odkrywać kolejne fragmenty przeszłości Miłosza i jego zmarłej żony. Autorka umiejętnie dawkowała informacje, przez co cały czas miałam w głowie mnóstwo pytań. Czy Miłosz faktycznie jest ofiarą tragicznych wydarzeń? A może wszyscy wokół widzą coś, czego Ada jeszcze nie dostrzega? I co tak naprawdę ukrywa ona sama? To właśnie ta gra pozorów sprawiała, że trudno było oderwać się od książki choćby na chwilę.
Bardzo dobrze została wykreowana postać Ady. To bohaterka, która momentami wzbudza współczucie, chwilę później irytuje swoją naiwnością, a za moment sama zaczyna budzić podejrzenia. I właśnie dzięki temu wydaje się tak prawdziwa. Nie jest idealna, podejmuje błędy, ukrywa własne tajemnice i coraz bardziej gubi się w tym, co jest prawdą, a co manipulacją. Lubię takich niejednoznacznych bohaterów, którzy wywołują emocje i zmuszają do ciągłego oceniania ich na nowo.
Podczas czytania czułam przede wszystkim napięcie, niepokój i narastającą frustrację wynikającą z niewiedzy. Autorka świetnie bawi się psychiką czytelnika. Kiedy wydaje się, że już wiadomo, w jakim kierunku zmierza historia, nagle pojawia się kolejny zwrot akcji i wszystko znowu staje pod znakiem zapytania. To jeden z tych thrillerów psychologicznych, które nie straszą brutalnością, ale atmosferą i poczuciem ciągłego zagrożenia.
Bardzo spodobało mi się również to, że „Wszystkie nasze sekrety” nie jest tylko historią o tajemnicy śmierci. To książka o zaufaniu, manipulacji i o tym, jak niewiele czasem wiemy o osobach, z którymi dzielimy życie. Pokazuje, że każdy ma coś do ukrycia i czasami najbardziej niebezpieczne sekrety kryją się nie w ciemnym lesie, a za zamkniętymi drzwiami domu.
Jeśli lubicie mroczne thrillery psychologiczne, pełne niedomówień, rodzinnych tajemnic i atmosfery osaczenia, to zdecydowanie polecam wam tę książkę. Ja dałam się wciągnąć bez reszty i do samego końca nie byłam pewna, komu mogę ufać. A zakończenie? Zostawia w głowie więcej pytań, niż mogłoby się wydawać.