Ona, mimo że jest atrakcyjną, dojrzałą kobietą, zachowuje się jak zahukana szara mysz, a praca księgowej nie sprzyja fajerwerkom. Cierpiąc po rozstaniu, tęsknie spogląda zza szyby na tętniące swoim rytmem miasto. A on? Młodszy o dziesięć lat facet po odsiadce; oczytany, spontaniczny i przystojny jak wycięty z żurnala. Lubi podglądać, fantazjować, nie zwykł dzielić włosa na czworo i nie ogląda się za siebie. Kompletne przeciwieństwa i przedziwna relacja, a ich pierwsze spotkanie zdecydowanie mało romantyczne, bo w sklepie mięsnym. Ale potem… ogień! Niesamowity pociąg fizyczny, który kruszy wszystkie bariery. Tylko czy to ma jakieś szanse? To historia z pozoru banalna, a jednak wymykająca się stereotypom; opowieść o parze narażonej na społeczny ostracyzm z uwagi na różnicę wieku; powieść, która uświadamia, że zawsze widzimy coś zza szyby: siebie, innych, własne szczęście, po które nie potrafimy sięgnąć. A wystarczy wyciągnąć rękę.
Wydawnictwo: BookEnd
Data wydania: 2026-03-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
Język oryginału: polski
Po tragicznej śmierci żony Mariusz rezygnuje z pracy w policji. Postanawia wziąć się w garść i z niemałym trudem składa w całość swoje życie rozsypane...
Pensjonat w górach, pełna ciepła i mądrości Aniela, przyciągający niczym magnes Jacek… Agnieszka decyduje się opuścić rodzinne miasto po...
Przeczytane:2026-05-28, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Pięć lat to dużo, przynajmniej w przypadku związku. Po takim czasie powinno się już być zdecydowanym czy takie życie nam odpowiada czy nie. Marta jednak nie wie. Nie wie czy chce być dalej z Hubertem, albo raczej z jego matką, która we wszystko się wtrąca. Zamiast uciekać od nich gdzie pieprz rośnie waha się... Chce czegoś innego, a jednocześnie nie chce zbyt wiele zmieniać. Kiedy spotyka Mikołaja coś zaczyna się w niej budzić, ale nadal nie jest pewna...niczego.
Strasznie "niepewna" była to powieść. Główna bohaterka non stop się zastanawia, iść w prawo czy w lewo, odejść czy dać szansę, skorzystać z okazji czy uciekać. Jej zachowanie jest delikatnie mówiąc, irytujące. Ma jakieś tam fantazje ale w sumie gotowa jest trwać w dziwnym związku z Hubertem i jego matką. Niby wie czego chce ale w zasadzie to jednak nie wie. Bohaterka wymęczyła mnie strasznie. Mikołaj natomiast zachowuje się jak stalker, chociaż ten przynajmniej chce spróbować i nie jest aż tak rozchwiany emocjonalnie jak Marta. Tylko ta różnica wieku...co ludzie powiedzą? Ci znając życie i tak będą gadać więc ten argument nie jest już żadnym argumentem. Pomimo wyczuwalnej lekkości pióra autorki, fabuła mnie zmęczyła. Mam jeszcze jedno zastrzeżenie, ale to do wydawnictwa. Sceny w książce są zdecydowanie dla czytelników 18+, co niestety, nigdzie nie jest zaznaczone...