Opowieść o nowych początkach i o tym, że często, by coś zmienić, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
Hania po rozwodzie stara się odnaleźć własne miejsce w życiu - dotąd poświęcała się domowi i dzieciom, teraz stawia pierwsze kroki w pracy zawodowej. W firmie poznaje Daniela, himalaistę z pasją, który wkrótce wyrusza na wyprawę życia.
Daga, mieszkająca od lat w Meksyku, nagle wraca do Polski. Nigdy nie była zwolenniczką zakładania rodziny, tymczasem musi przemyśleć niespodziewane oświadczyny swojego partnera.
Laura, dojrzalsza niż rówieśnicy, od dawna marzy o pianinie. Instrument pojawia się w jej życiu przypadkiem, za sprawą emerytowanego antykwariusza, i odmienia codzienność dziewczyny.
Czy bohaterkom uda się odnaleźć szczęście i spełnić marzenia?
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-04-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Czy naprawdę da się zacząć od nowa, kiedy całe dotychczasowe życie rozsypało się na kawałki? A może czasem właśnie ten chaos jest początkiem czegoś lepszego?
,,Zacznijmy od nowa" Agnieszki Stec-Kotasińskiej to historia trzech kobiet, które znajdują się w zupełnie różnych momentach życia, ale każda z nich próbuje odpowiedzieć sobie na jedno bardzo ważne pytanie - czego tak naprawdę chce od życia i czy ma odwagę po to sięgnąć.
Hania po rozwodzie zostaje sama z codziennością, która nagle wygląda zupełnie inaczej niż wcześniej. Przez lata była przede wszystkim mamą i żoną, dlatego bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazała jej powolne odzyskiwanie siebie. Bez wielkich dramatów, bez przesadnych zwrotów akcji, ale za to bardzo prawdziwie. Hania stawia pierwsze kroki w pracy, poznaje nowych ludzi i próbuje odnaleźć w sobie kobietę, którą przez lata trochę zagubiła. Jej relacja z Danielem również została poprowadzona bardzo naturalnie. To nie jest nachalny romans, tylko spokojnie rozwijająca się znajomość, która daje bohaterce przestrzeń do spojrzenia na życie z innej perspektywy.
Daga wniosła do tej historii zupełnie inną energię. Z jednej strony jest niezależna, spontaniczna i przyzwyczajona do życia po swojemu, z drugiej nagle staje przed decyzją, która może zmienić wszystko. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie stworzyła z niej stereotypowej bohaterki, która nagle diametralnie zmienia swoje poglądy. Jej rozterki były autentyczne i momentami naprawdę łatwo było zrozumieć jej lęk przed utratą wolności.
Najmocniej poruszył mnie jednak wątek Laury. Było w nim coś niezwykle delikatnego i ciepłego. Laura jest wycofana, dojrzalsza od swoich rówieśników i trochę zagubiona w świecie, który nie zawsze ją rozumie. Motyw pianina i relacji z emerytowanym antykwariuszem miał w sobie ogrom uroku i wzruszenia. To właśnie te spokojniejsze momenty sprawiły, że ta historia została ze mną na dłużej. Bardzo lubię książki, które pokazują, że czasem jedno przypadkowe spotkanie może wpłynąć na całe nasze życie.
Autorka ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania. To jedna z tych książek, które czyta się szybko, ale jednocześnie nie są puste emocjonalnie. Pod lekką obyczajową historią kryje się sporo ważnych tematów - rozwód, samotność, potrzeba niezależności, lęk przed zmianą czy poszukiwanie własnego miejsca w świecie. I chyba właśnie dlatego tak dobrze czytało mi się tę powieść. Nie próbuje na siłę szokować ani wyciskać łez, tylko pokazuje zwykłych ludzi i problemy, które mogą spotkać każdego z nas.
,,Zacznijmy od nowa" to bardzo ciepła, życiowa i dająca nadzieję historia o tym, że czasem trzeba coś stracić, żeby w końcu odnaleźć siebie. To książka, przy której można się zatrzymać na chwilę i pomyśleć o własnych marzeniach, decyzjach i zmianach, których być może od dawna się boimy.
Ocena: 8,5/10
#współpracarecenzencka
Od autorki dostajemy historię dwóch przyjaciółek, Dagi i Hani oraz córki tej drugiej, Laury. Każda z własnymi problemami i marzeniami (opis książki). Ale przy tym mamy również historie trzech różnych mężczyzn. Ignacego, brata Hani, który po jej rozwodzie zamieszkał z nią i dziećmi i ich wspierał. Edmunda, starszego antykwariusza u którego Laura znajduje rozwiązanie dla swoich marzeń. Oraz Daniela, którego Hanka poznaje w nowej pracy. Jego pasją, a nawet miłością są góry i właśnie szykuje z przyjacielem wyprawę na Annapurnę. Każda z tych osób ma swój własny charakter, jest wyrazista, z każdą możemy się związać.
Ciężko mi było z tą książką. Nie mogłam się w nią wciągnąć i trochę nudziła mnie z początku. Dodatkowo bardzo zirytowała mnie Hania. A raczej jej życie przed całą historią. Jakby żyła w bańce. Nie słuchała dzieci, nie widziała co się dzieje z bratem, nie wiedziała nawet, co może spotkać jej dzieci choćby w szkole. Zamknęła się w roli porzuconej kobiety, matki, kury domowej. Gdy postanowiła pójść do pracy, to jakby zaczęła nowe życie i kibicowałam jej mocno.
Książka porusza wiele trudnych tematów. Od konfliktów rodzinnych, przez samotność, walkę o marzenia, hejt i prześladowanie w szkole, po uzależnienia. Ale w tym wszystkim, nie było to przytłaczające, raczej finalnie dające nadzieję.
Sam wątek miłosny (ten główny, bo ogólnie są trzy), był dosyć delikatny. Hania i Daniel zdecydowanie zauroczyli się sobą, jednak brakło mi rozwinięcia ich znajomości. Kompletnie się nie dziwię, że kobieta nie chciała się angażować w zwiazek z kimś, kto ma tak niebezpieczną pasję i z kolejnej wyprawy może nie wrócić...
Całościowo książka jest naprawdę dobra. Pod pozorną lekkością czają się emocje i tematy, które poruszają. Nie ma zbędnych dramatów, są za to rozmyślania na temat szczęścia i życiowych wyborów.
Zdecydowanie polecam.
Moja ocena to 7,5/10?
Czy wojenne sekrety dwóch sióstr po wielu latach ujrzą światło dzienne? Weronika, młoda dziennikarka, pewnego dnia dostaje wyjątkową szansę - ma przeprowadzić...
Natalia i Alex przygotowują się do nadchodzącego ślubu. Z pomocą im przychodzi Marcelina, która sama emanuje szczęściem, odkąd dowiedziała się że jej największe...
Przeczytane:2026-05-15, Ocena: 5, Przeczytałem,
“Nie masz pojęcia, jak cudownie jest nie myśleć choć na jeden temat ze stu innych, które towarzyszą mi każdego dnia”.
Hania po rozwodzie próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Przez lata była przede wszystkim żoną i matką, odkładając siebie na dalszy plan. Nagle zostaje sama i musi nauczyć się codzienności od początku. Podejmuje pracę, powoli odzyskuje poczucie niezależności i zaczyna wierzyć, że jeszcze może coś zmienić. Wtedy poznaje Daniela, pełnego pasji himalaistę przygotowującego się do najważniejszej wyprawy w swoim życiu. Daga od lat mieszkała w Meksyku, niespodziewanie wraca do Polski. To kobieta niezależna, spontaniczna i przyzwyczajona do życia na własnych zasadach. Oświadczyny partnera sprawiają jednak, że zaczyna patrzeć na swoją przyszłość z zupełnie innej perspektywy. Jest też Laura, niezwykle wrażliwa i trochę zagubiona dziewczyna, która od dawna marzy o własnym pianinie. Dzięki przypadkowemu spotkaniu z emerytowanym antykwariuszem instrument trafia do jej życia, a codzienność dziewczyny zaczyna nabierać nowych barw.
Historia wielowątkowa, w której losy bohaterów splatają się bardzo naturalnie. Choć początkowo trudno było mi w pełni wejść w tę opowieść, z czasem coraz mocniej angażowałam się w życie bohaterów. Fabuła została ciekawie poprowadzona i pokazuje skomplikowane relacje międzyludzkie, nowe początki oraz marzenia, które czasem zbyt długo odkładamy na później. Atutem książki jest lekki i swobodny styl Agnieszki Stec-Kotasińskiej. Jest tu humor, ciepło i bohaterowie, w których można odnaleźć cząstkę siebie. Każdy z nich dźwiga własną przeszłość, ma swoje słabości, lęki i niedoskonałości.
Cepła, pełna emocji opowieść o kobietach stojących w różnych momentach życia, które próbują odpowiedzieć sobie na to samo pytanie: jak żyć w zgodzie ze sobą i znaleźć odwagę, by zawalczyć o własne szczęście. Autorka pokazuje małe kroki, niepewność, lęk i powolne odzyskiwanie siebie. To historia o poszukiwaniu szczęścia, drugich szansach i o tym, że czasem wystarczy niewiele, by wszystko zaczęło się zmieniać. Są trudne, ważne tematy. Rozwód, samotność, potrzeba niezależności, presja otoczenia, hejt wśród młodzieży, uzależnienia czy niełatwe relacje rodzinne. Podobał mi się motyw pianina oraz relacja Laury z emerytowanym antykwariuszem. Było w niej mnóstwo uroku, ciepła i subtelnej mądrości.
Życiowa, kobieca, otulająca historia o tym, że nawet po największym chaosie można odnaleźć swoje miejsce i spróbować poukładać wszystko od nowa. Polecam, Tatiasza i jej książki :)