Zadziorna baronówna

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2021-06-10
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366573604
Liczba stron: 400

Tom 1 cyklu W dolinie Narwi

Ocena: 5.67 (3 głosów)

Wśród szlachcianek dwudziestopięcioletnia baronówna Sabina Ostrowska uchodzi za podstarzałą ekscentryczkę… wręcz czarną owcę. W powszechnej opinii Bóg pokarał ją inteligencją, kąśliwym językiem i żywym temperamentem. Poza tym (o zgrozo!) nie posiada męża, a nawet nie zamierza słuchać o żadnym kawalerze.

Sabinę śmiertelnie nudzi salonowe życie. Kryminalne śledztwa, które w kręgach arystokracji prowadzi jej ojciec, to co innego. Wprawdzie niebezpieczne przygody nie są dla panien z dobrych domów, ale ciotka Gertruda widzi w nich szansę na utemperowanie niesfornej bratanicy i wydanie jej za mąż. Baron Wiktor Godlewski wydaje się kandydatem wręcz idealnym…

Czy ten podstępny plan się powiedzie?

"Zadziorna baronówna" to pierwszy tom cyklu obyczajowo-historycznego W dolinie Narwi, którego fabuła rozgrywa się na Podlasiu w pierwszej połowie XIX wieku.

Tagi: obyczajowe historyczne

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Zadziorna baronówna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zadziorna baronówna

Powieści historyczne od dawna pojawiają się na rynku książki i stanową ważną jego część. Jednak również w tym gatunku znaleźć można bardzo różne historie, od powieści obyczajowych, przez kryminały do romansów, a także fantastykę wykorzystującą elementy historii. Jestem miłośniczką dawnych czasów, dlatego sięgam po wszystko, co ma jakikolwiek związek z minionymi epokami. W przypadku tego tytułu trzeba zaznaczyć, że jest to zdecydowanie romans historyczny. Na polskim rynku do tej pory niewiele pojawiło się historii, które dokładnie w ten gatunek uderzają, do tej pory lubowały się w nim autorki anglojęzyczne osadzając swoje historie czy to w XIX wiecznej Anglii, czy w kolonialnej Ameryce, czy też w czasach walk brytyjsko szkockich czy irlandzkich. Tym razem możemy zajrzeć na nasze rodzime podwórko, podejrzeć szlachtę i magnatów, których już ówcześnie nie poznamy. Czy to plus czy minus "Zadziornej Baronówny"? 


Sabina Ostrowska jak lew broni swojej samodzielności i z tego też powodu mimo poważnego wieku dwudziestu pięciu lat nadal zostaje panną, a właściwie już powoli starą panną. Woli spędzać czas w majątku ojca, gdzie może rozwijać swoje pasje, a może z czasem również pomóc ojcu w śledztwach. Żywy temperament i kąśliwe uwagi odstraszyły już niejednego kandydata do jej ręki, a najbliżsi coraz bardziej się o nią niepokoją. 
Ojciec w ramach współpracy pozwala jej pomóc w pewnej intrydze a do opieki przydziela jej Wiktora Godlewskiego, który wydaje się jednocześnie idealnym kandydatem na zięcia. Tylko czy wybuchowa para będzie w stanie razem współpracować? Kiedy intryga kryminalna rozszerza się i na dwójkę bohaterów zaczynają padać pewne podejrzenia, trzeba zacząć mierzyć się z czasem, a także z własnymi uczuciami. 


Czasem zdarza mi się wyczuć książkę nosem, jeszcze przed lekturą. Dokładnie tak było w przypadku "Zadziornej baronówny", podczas której bawiłam się setnie, zaczytując się do późna w nocy. Dwoje głównych bohaterów to postacie bardzo charakterne, choć jednocześnie różne od siebie. Sabina to młoda emancypantka, która walczy o samo decydowanie i za nic nie chce wyjść za mąż, wierząc że małżonek będzie mówił jej jak ma żyć. Boi się zamknięcia w domu, marzy o czymś większym. To bardzo inteligentna dziewczyna, która jednak nie potrafi utrzymać języka w buzi i nie raz powie coś nie na miejscu, nie licząc się z innymi. Wiktor Godlewski z kolei nie planuje małżeństwa w najbliższym czasie, myśli o swojej karierze zawodowej, a nawet jeśli spojrzy na jakąś kobietę, to raczej na te spokojne, które nie będą sprawiały kłopotu. Mimo wszystko jest to szlachetny człowiek, który kieruje się w życiu zasadami. 


Powieść osadzona jest na początku XIX wieku, więc bardzo istotną rolę grają konwenanse. Autorka wprowadzając wątek kryminału dała szansę bohaterom na działania trochę poza tymi konwenansami. Akcja jest dynamiczna i rozwija się momentami w zawrotnym tempie. Śledztwo, tak bardzo różne w ówczesnych czasach powoduje lawinę zdarzeń, pojawiają się tajemnice z przeszłości, pościgi, walka z czasem. Sama historia przenosi nas na ówczesnej Warszawy, a także w okolice Łomży i Ostrołęki, które odwiedzają bohaterowie podczas poszukiwań. Razem z nimi zaglądamy na salony, ale również odwiedzamy przydrożne gospody, nie zawsze pełne wygód. A w tym wszystkim dwójka młodych charakternych bohaterów, którzy cały czas się ze sobą ścierają. 


Słowne przepychanki Sabiny i Wiktora nadają dodatkowy koloryt tej historii. Nie raz wywołują uśmiech na ustach. Autorka pokazuje wiele emocji między bohaterami, czym dalej zagłębiamy się w historię, tym bardziej iskrzy, pojawiają się elementy pikanterii, ale nie ma nadmiernego erotyzmu, co mi osobiście bardzo pasuje. 


"Zadziorna baronówna" ma wszystko to, co cenię w tego typu powieściach. Świetnie wykreowanych bohaterów, intrygę, która wywołuje wiele różnorodnych sytuacji, dużo emocji i odrobinę pikanterii. Wszystko zamyka język, który spaja wszystko w całość i sprawia, że historię czyta się z przyjemnością i ciężko się od niej oderwać. Autorka pokazuje, że możemy się mierzyć na najlepszymi zagranicznymi pisarkami. Polecam wszystkim, którzy lubią powieści historyczne. Ja z niecierpliwością czekam na kolejne tomy cyklu. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

Urszula Gajdowska zabrała nas do XIX wieku na Podlasie, gdzie poznajemy "Zadziorną baronównę" - Sabinę Ostrowską.

Jaki ta dziewczyna miała charakterek😂 jej ojciec to z nią miał "wesoło". Mimo tego, że ich relacje były prawidłowe, to dziewczyna nie miała zamiaru wychodzić za mąż. Chciała być niezależna i z nikim się nie wiązać. Zresztą... ktokolwiek by się do niej nie zbliżył szybciutko uciekał... jej nieprzystępność i charakter odstraszał potencjalnych kandydatów...

Aż pewnego razu na horyzoncie pojawia się Wiktor - przyjaciel jej brata Roberta. Jak oni się ze sobą kłócili😂

Jak stare, dobre małżeństwo. Ich dogryzki mnie rozbrajaly... uśmiechałam się sama do siebie jak to czytałam. Tutaj się klócili, a za chwilę o sobie myśleli bądź zatapiali w pocałunku... chociaż nieraz Wiktorowi się za to oberwało🙈

Między dogryzkami mamy także 'śledztwo' - jak na tamte czasy było to bardzo ciekawe 😁 jeszcze nie czytałam nigdy takiego wątku w żadnym romansie historycznym:) także duży plus za to!

Reasumując: uwielbiam takie książki. Cieszę się, że miałam możliwość przeczytania tej historii i dziękuję za to @szaragodzina ! 💚

Jeżeli lubicie taki gatunek literacki o jak najbardziej polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2021-08-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021, obyczaj, humor,
Avatar użytkownika - Anna1990
Anna1990
Przeczytane:2021-06-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

To naprawdę dobra książka. Nie znalazłam w niej nic co by mnie denerwowało. Wręcz przeciwnie wszystkie jej elementy składają się na przyjemną lekturą, z którą można spędzić trochę czasu. Fabuła? Trochę nietuzinkowa. Bohaterowie. Sympatyczni i z dużą dozą poczucia humoru. Przez to czyta się ją błyskawicznie. 

Link do opinii

"Pruderia wbrew sobie to nie cnota, to grzech przeciw samemu sobie".


 
Z tą baronówną, mającą swoje zdanie, nieprzeciętną inteligencję i gorący temperament, lepiej nie zadzierać. Kobietą, która zupełnie nie pasuje do realiów epoki w jakiej żyje. Taką osobę nie cieszy salonowe życie młodych dam, tylko niebezpieczne przygody i rozrywki zarezerwowane dla mężczyzn. Poznajcie zadziorną baronównę, która zapewni wam moc atrakcji rodem z XIX wieku.


 
Urszula Gajdowska to mieszkanka Białegostoku, pochodząca z małej wsi Rusaki koło miasteczka Mońki. Jest absolwentką Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami w Białymstoku, Studium Agrobiznesu w Mońkach oraz Ekonomii na Uniwersytecie Białostockim. "Zadziorna baronówna" to jej debiut literacki, będący pierwszym tomem cyklu pt. "W dolinie Narwi".


 
Sabina Ostrowska to dwudziestopięcioletnia baronówna, uchodząca w towarzystwie za ekscentryczkę ze względu na swoje zachowanie, odstające od powszechnie przyjętych norm. Bohaterka nie chce bowiem wyjść za mąż, a śmiało wyrażane poglądy, szokują całe salonowe towarzystwo. Sabinę pociąga coś innego, a mianowicie śledztwa kryminalne, jakie prowadzi jej ojciec. Gdy dostaje szansę uczestnictwa w takim przedsięwzięciu, nie spodziewa się, że oprócz wrażeń otrzymuje w pakiecie także pewnego barona. Tylko Wiktor Godlewski może ją bowiem okiełznać.


 
Wspaniale było przenieść się do XIX-wiecznego świata za sprawą prozy Urszuli Gajdowskiej, gdzie konwenanse wiodą prym, a pruderia to słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. Autorka czerpiąc bowiem z najlepszych wzorców powieści z szeroko rozumianego gatunku romansu historycznego, serwuje czytelnikom utwór mający ewidentnie charakter awanturniczo-miłosny, wplatając w jego treść kryminalną przygodę, która dodaje smaczku całej fabule, nie czyniąc z niej infantylnej opowiastki o niczym. Jest tu bowiem namiętność, miłość, żywy temperament, ale także powiew ryzyka pod postacią odkrywania sekretu sprzed lat.


 
Nie sposób nie wspomnieć o wyrazistej kreacji baronówny Sabiny Ostrowskiej, która swoim żywiołowym podejściem do życia, już od pierwszych stron lektury tej książki, wzbudza sympatię, a w miarę rozwoju toku akcji, także podziw i szacunek. Jej ekscentryczne poglądy dotyczące równości płci i opinia o aranżowanych małżeństwach, samym faktem swojego istnienia w pięknej główce bohaterki, czynią z niej osobę odważną i wybiegającą poza swoje czasy. Sabinę się po prostu lubi i dopinguje w jej zmaganiach z etykietą i własnymi ograniczeniami.


 
Dynamiczna akcja pod postacią odkrywania tajemnicy sprzed trzydziestu laty to pościgi, strzelaniny i liczne zmiany tożsamości. Tenże element fabularny, poza odczuwalną namiętnością, jaka łączy dwójkę głównych bohaterów, potęguje zaciekawienie dalszymi losami arystokratów. Nie sposób bowiem odłożyć tej powieści, nie dowiedziawszy się tego, czy Sabina i Wiktor dotrą do celu i poznają prawdę, a także czy uczucie, jakie się między nimi rodzi, wygra z dumą i własnym strachem.


 
"Zadziorna baronówna" to także w swojej istocie opowieść o podążaniu za głosem własnego rozsądku. O życiu na własnych zasadach i o byciu odważnym w mówieniu tego, co się myśli. Jak pokazuje autorka, niestety w pierwszej połowie XIX wieku, nie było to łatwym zadaniem, a kobiety w tamtych czasach musiały podporządkować się prymatowi mężczyzn i zasadom, jakie rządziły ówczesnym życiem.


 
Urszula Gajdowska zaprasza swoim debiutem w odległą przeszłość na nadnarwiańskie tereny Podlasia, by przeżyć niezapomnianą przygodę z zadziorną baronówną i równie narowistym towarzyszem jej śledztwa. Mgiełka tajemnicy jaka oplata całą tę historię, trzyma w napięciu do ostatniej strony. To idealna lektura na zbliżające się wakacje.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Inne książki autora
Panna bez majątku
Urszula Gajdowska0
Okładka ksiązki - Panna bez majątku

Małgorzata Strzelecka to oczytana, ciekawa świata i nieco zakompleksiona młoda szlachcianka. W jej mniemaniu los pozbawił ją urody, a brat utracjusz –...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy