reklama

Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela 50 opowiastek z ekonomią w tle (plus jedna)

Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: 2020-10-20
Kategoria: Dla dzieci
Kategoria wiekowa: 9-12 lat
ISBN: 978-83-7672-928-2
Liczba stron: 228
Ilustracje: Daniel de Latour

Ocena: 5 (1 głosów)
Inne wydania:

W książce "Zaskórniaki" Popyt i Podaż to bliźniaki uwielbiające huśtawkę. Bujają się bez końca: góra, dół, góra, dół. Polisa przypomina trochę dywan, na której chyba chętnie rozłożyłaby się Emerytura, bo już ledwo powłóczy nogami, biedaczka. Tak, ta książka aż kipi od dziwnych stworów, których znaczenie po każdej przygodzie objaśnia ekonomista.

Ta literacka łamigłówka została uhonorowana Nagrodą Beta – honorowym wyróżnieniem za wybitne osiągnięcia w dziedzinie zarządzania finansami oraz otrzymała wyróżnienie w konkursie PTWK.

Tagi: dla dzieci

Kup książkę Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela 50 opowiastek z ekonomią w tle (plus jedna)

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela 50 opowiastek z ekonomią w tle (plus jedna)

Z przedsiębiorczości w szkole średniej zawsze miałam dobre oceny, jednakże wielu osobom z mojej klasy pojęcia ekonomiczne sprawiały nie lada problem. Dlatego też, widząc publikację Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela, zastanawiałam się, jak wiedzę ekonomiczną zamierzają przekazać dzieciom autorzy. Czy to w ogóle możliwe, aby młodsi zrozumieli terminy popytu i podaży, akcyzy i wielu innych? Przekonajcie się sami, choć pewnie - widząc ocenę - znacie już odpowiedź. Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela to zbiór kilkudziesięciu krótkich opowiastek Grzegorza Kasdepke, z którego twórczością miałam do czynienia już wcześniej (A ja nie chcę być księżniczką, Dziwne przypadki bajkopisarza). Przedstawiają one kolorowy świat zamieszkały przez różne tajemnicze stwory, m.in. fiskusa. Każda z historii w zabawny sposób przedstawia dane pojęcie z zakresu ekonomii, które przyswoić pomaga komentarz Ryszarda Petru. Do lektury zachęcają także barwne i humorystyczne ilustracje Daniela de Latour, ukazujące w niecodzienny sposób ekonomiczne zoo.  Całość jest strzałem w dziesiątkę, choć z początku nieco się obawiałam, że moją siostrzenicę zanudzą ekonomiczne opowiastki. Stało się wręcz przeciwnie - mała słuchała z prawdziwą fascynacją, a nawet kilka historii sama przeczytała, gdy ja nie miałam czasu. Myślę, że miały na to wpływ przede wszystkim zwierzęce odsłony pojęć ekonomicznych. Z doświadczenia wiem, że dzieci bardzo cenią obecność zwierząt w opowieściach, szczególnie tych fantastycznych, które - jak widać - sprawdzają się w każdym temacie. Zaskoczyły mnie również zabawne i trafne wyjaśnienia terminów, choć tutaj mała ubolewała, że fiskus to złe imię dla psa, bo chciała tak nazwać swojego nowego, pluszowego kundelka. Ostatecznie i tak go Fiskusem nazwała, mając nadzieję, że będzie zdobywał dla niej pieniądze...  Samo wydanie także jest przecudne. Twarda oprawa, dwie eleganckie zakładki-wstążeczki, barwna oprawa graficzna, o której już wcześniej wspominałam... Nie mogłam się napatrzyć na rysunki Daniela de Latour, zakochałam się w ich prostocie. Nawet autorzy tej książeczki zostali przedstawieni za pomocą dość komicznych ilustracji. Warto także dodać, że książka ta została wydana na papierze z odzysku, a więc jest nie tylko ekonomiczna, ale i ekologiczna! Wydawnictwo Zysk i S-ka zaskakuje pozytywnie na każdym kroku.  Muszę przyznać, że przeczytawszy tę książkę i ja, mimo dwudziestu paru lat na karku, nieco się o ekonomii dowiedziałam. Moja siostrzenica za to postanowiła rzucić marzenie o zostaniu weterynarzem na rzecz ekonomii, bo jest ona przecież taka prosta i śmieszna, a kontakt ze zwierzętami i tak przecież zachowa. Nie miałam sumienia wyprowadzać jej na razie z błędu, w końcu ekonomia to prawdziwe zoo... tylko w przenośni. Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela są idealne w każdym calu. Polecam wszystkim i jednocześnie żałuje, że nie miałam szansy zapoznać się z podobną książeczką w dzieciństwie. Każde dziecko będzie nią zachwycone i dzięki niej zostanie młodym, prosperującym ekonomistą. I być może, na przekór treści, nazwie nawet psa Fiskusem, tak jak moja siostrzenica... :) 

Link do opinii
Inne książki autora
Detektyw Pozytywka
Grzegorz Kasdepke 0
Okładka ksiązki - Detektyw Pozytywka

Myśleliście kiedyś, co takiego na sumieniu mogą mieć wasi sąsiedzi? Jakie sekrety i „wykroczenia” ukrywają? Wszystkie te zagadki i tajemnice...

Kuba i Buba w szpitalu
Grzegorz Kasdepke 0
Okładka ksiązki - Kuba i Buba w szpitalu

Pierwsza wizyta w szpitalu to prawdziwa przygoda. W każdej chwili ciekawość miesza się z obawami. (...) Tak naprawdę, nie ma się czego bać. Dyrektor, ordynator...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na tej samej ziemi
Katarzyna Kielecka;
Na tej samej ziemi
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Pokaż wszystkie recenzje