Jakie konsekwencje niesie za sobą jeden mały odruch szaleństwa? Pozornie nic nieznaczący akt odwagi staje się początkiem gorącej znajomości Darii i Kuby. Ona – z brakiem wiary w swój urok. On – z wiecznie otaczającym go wianuszkiem kobiet. Umawiają się na układ, którego żadne z nich wcale nie chce. Jest jeszcze ta druga – babcia Elżunia, aparatka w każdym calu, nadobna wdowa po siedemdziesiątce. Po latach samotności jej serce zabiło mocnej dla niejakiego Lesia. Bohaterowie nawet nie zdają sobie sprawy, że odtwarzają główne role w teatrze życia. A gra toczy się o najwyższe stawki: miłość i szczęście.
Autorki barterowego majstersztyku zapraszają do lektury, obiecując łzy śmiechu i wypieki zawstydzenia…
Więcej
Wydawnictwo: Ostre Pióro
Data wydania: 2025-09-23
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 330
RECENZJA
„Znajomość barterowa”
Autor:
Natalia Waszak-Jurgiel,
Monika Malita-Bekier
Wydawnictwo: Ostre Pióro
„Znajomość barterowa” to historia, która zaczyna się jak lekki powiew szaleństwa, a kończy jak pełnoprawny huragan emocji. Autorki doskonale wiedzą, jak połączyć humor, czułość i szczyptę pikanterii tak, by czytelnik nie mógł oderwać się od książki ani na moment.
Daria i Kuba, duet z pozoru niedobrany, zderzony ze sobą niby przypadkiem, a jednak w najlepszym możliwym momencie. Ona, nieco przygaszona, skryta w cieniu własnych kompleksów. On, pewny siebie, oblegany przez kobiety, ale pozornie odporny na głębsze uczucia.
Ich znajomość zaczyna się od jednego przebłysku odwagi. Jednego impulsu, który prowadzi do… układu. Barterowej relacji, która w teorii ma być bezpieczna, praktyczna, pozbawiona zobowiązań i emocji. Wchodzą w układ, którego żadne z nich tak naprawdę nie chce… I tu właśnie zaczyna się magia powieści. Bo to, co miało być prostą umową, szybko staje się polem minowym, pełnym iskier, niewypowiedzianych uczuć, wzajemnego przyciągania i drobnych, czułych gestów, które wcale nie powinny mieć znaczenia… a jednak mają.
Gdy… wkracza babcia Elżunia, cała historia nabiera zupełnie nowego tempa.
Ta kobieta to literacki dynamit w najwdzięczniejszej postaci: błyskotliwa, bezczelnie szczera i absolutnie bezkompromisowa. Gdy Elżunia pojawia się na scenie, nie tylko kradnie show, ona rozwala system. Dzięki niej książka z komedii romantycznej zmienia się w pełnokrwistą opowieść o miłości w każdym wieku, o odwadze do życia bez względu na metrykę i o tym, że czasem największe „szaleństwo” zaczyna się dopiero po siedemdziesiątce.
Powieść płynie naturalnie, a bohaterowie dojrzewają na naszych oczach. Nie poprzez wielkie deklaracje, ale przez małe zmiany, gesty, słowa i wybory. To właśnie dzięki temu ta historia wydaje się tak wyjątkowo… ludzka.
Autorki udowadniają, że świetnie czują emocje, które z ogromnym wyczuciem dawkują. Potrafią sprawić, że wybuchasz śmiechem, by chwilę później czuć przyjemne, zawstydzone ciepło na policzkach. To książka, która bawi, wzrusza i przypomina, że miłość, nieważne w jakiej konfiguracji, zawsze wchodzi bez pukania.
Dialogi iskrzą humorem, chemia pulsuje między wierszami, a sceny z nutą pikanterii są jednocześnie odważne i subtelne, dokładnie takie, jakie chcielibyśmy widzieć w nowoczesnych komediach romantycznych. Nieprzesłodzone. Nieprzerysowane. Prawdziwe.
„Znajomość barterowa” to lekka, soczysta, a jednocześnie niezwykle ciepła opowieść. Idealna dla tych, którzy chcą się pośmiać, trochę rozmarzyć i przypomnieć sobie, że najlepsze historie zaczynają się od jednego, odważnego impulsu.
Polecam z całego serca, również dla samej babci Elżuni, która mogłaby spokojnie mieć własny spin-off.
Fajna książka, w której poczucie humoru gra ważną rolę. Akcja pędzi jak szalona, a zwroty akcji aż się mnożą. Nie brakuje przystojnego motocyklisty, zwariowanej babci, wspierających przyjaciółek i Darii, głównej bohaterki, która do końca nie wie czego chce. Jedno niedopowiedzenie, spontaniczna akcja i wnioski wykreowane w głowie doprowadzają do bardzo dziwnej relacji. Bohaterowie na każdym kroku gmatwają swoją znajomość, mimo że iskry i uczucia buzują. Pikantne sceny są dość wymowne, ale nie gorszące. Spontaniczność babci Elżuni i jej podejście do życie zasługuje na medal. Ta postać jest najlepsza z całej książki. Często bywa zabawnie, śmiesznie, ale też Daria nie raz daje przykład rozkapryszonego dziecka. Mimo wszystko książkę czyta się przyjemnie, relaks gwarantowany. Polecam
Książka ta ma w sobie sporo uroku, jednak mam poczucie, że to taka książka, którą czyta się zarówno bez większego wysiłku, jak i bez większego zachwytu.
Bohaterowie, których da się polubić z jednej strony, z drugiej mówią językiem bardzo młodzieżowym i nie koniecznie pasującym do tych postaci. ("uwaliłam się i najadłam" w sensie pobrudziałam się). Nie mam nic przeciwko potocznym zwrotom, ale tu miałam jakiś zgrzyt, jeśli chodzi o to jak bohaterka jest, w stosunku do tego jak się wypowiada.
Niestety, to właśnie sposób przedstawienia bohaterów sprawił, że nie wciągnęłam się tak bardzo, jak na to liczyłam.Takie nieścisłości, jak: o jej to dziewczyna, która w końcu poruszyła moje serce, jest najpiękniejsza, chce by ta relacja była dłuższa, więc co? proponuje jej numerek w toalecie???? (tak wiem, że to było ich pierwsze spotkanie, ale później nie było lepiej).
Mimo tych zgrzytów książka ma swoje plusy: lekki klimat, nieskomplikowaną narrację, która dobrze sprawdza się jako odprężająca lektura. To tytuł, który może zadowolić osoby szukające rozrywki „na raz”, pod warunkiem, że przymkną oko na niedoskonałości w dialogach.
Książka ta ma też jeden ogromny plus a mianowicie babcię Elżunię, która rozwala system. Jest absolutnie cudowna, a przez swoje przekręcanie słów zabawna i to właśnie ona ratuje całą sytuację.
Od razu wspomnę że to książka 18+, myślę że to taka literatura younadult, szkoda tylko że każdy problem zamiast rozmowy to leczony jest litrami alkoholu.
Znajomość barterowa” autorstwa Natalii Waszak-Jurgiel i Moniki Mality-Bekier to powieść obyczajowa, która wciąga od pierwszych stron. To historia o niedomówieniach, zaskoczeniach, miłości, nienawiści i super babci. Książkę czytałam już jako beta-czytelnik nie znając kompletnie autorek. Po tej pozycji przepadałam całkowicie i od tej pory jestem z obiema paniami na bieżąco z książkami. Żadnej przeczytanej nie żałuję i trochę się boje kolejnych że względu na wysoki poziom ich pióra.
Wracając do tej pozycji nie będzie zaskoczeniem że moim ulubionym bohaterem to nie ta dwójka głównych ale babcia i jej akcja z motocyklem. Kocham wątek starszych szalonych osób. Każda scena z babcią jest moja ulubioną
Autorki świetnie pokazują, jak często brniemy w domysły, zamiast po prostu ze sobą porozmawiać. To bardzo prawdziwa i bliska każdemu historia – o rodzinie, miłości, zaufaniu i tym, że czasem lepiej odłożyć dumę, zanim pogubimy się w swoich wyobrażeniach.
Nie wszystko jednak gra idealnie. Nadmiar przekleństw chwilami męczy – tam, gdzie mają podkreślić emocje, działają, ale w innych miejscach brzmią jak niepotrzebny przerywnik. Nie do końca też kupiłam wątek z Darkiem – jego pojawienie się w domu Kuby i cała historia z kurierem wydawały mi się trochę naciągane.
Szalona historia Darii i Kuby zaczyna się tak szalenie że myślałam że całość pomysłu była już na początku i historia się nie rozkręci. Tu zdecydowanie autorki są szalone tak poprowadziły historię że na początku czujesz podekscytowanie, następnie niedowierzanie, w jednym momencie się śmiejesz a w drugim płaczesz. Cały wachlarz emocji.
„Znajomość barterowa” to idealna lektura na leniwe wieczory – przy herbacie, kocu i świecce. Polecam każdemu co lubi szalone romantyczne historię. Czekam na kolejne książki tych autorek. Każda z nich ich jest wyjątkowa
Nawet nie wiecie jak bardzo dziękuję wszechświatowi za to, że stawia na mojej drodze takie niesamowite książki! Ta pozycja jest idealna jako reset od wszelkich nerwów, od kłopotów i w ogóle od wszelakich myśli, które nam nie służą:-) Od razu przypomniałam sobie jak byłam młoda i jak razem z koleżankami obgadywałyśmy innych chłopaków. W grę zawsze wchodziły włosy, buty, sposób chodzenia i mówienia. Tutaj było prawie idealnie, tylko zamiast butów była figura:-) I to taka na której można zawiesić oko i nie spadnie:-) Przyklei się niczym szalone myśli, które wciąż utrzymują obie postacie przy pierwszej okazji w jakiej mogli się zapoznać. I to z dużym polotem, nieco mokrym, bardzo namiętnym i romantycznym, a także spragnionym, gdyż oboje dawno nie mieli nikogo na kim ich ciało mogłoby się wyżyć:-)
No nie wytrzymam, wciąż mam dobry humor po tym jak postacie się do siebie zwracają, jakie mają myśli i jakie przyciąganie się tu wytworzyło, co opisują mega zabawnymi porównaniami, które w jakiś sposób zawsze kojarzyły mi się z jedzeniem:-) W ogóle konsumpcja jest tutaj dodatkiem, który pojawia się wszędzie, gdzie jest gorąco, krępująco oraz oczarowująco:-) Autorki napisały naprawdę lekką opowieść o tym, że nie ma co trzymać kija tam, gdzie byśmy nie chcieli, żeby był, oraz, że jeśli się czegoś bardzo pragnie, to już myśli o manifestacji działają jak uderzenie piorunem. Wyobraźcie sobie jaką musieli mieć energię, że dwoje osób w tym samym miejscu, zupełnie nie znając się, padli ofiarą przyciągania przyjemnej części twarzy:-)
Historia się toczy od stron dwojga, więc uzupełniają się ich punkty widzenia. Ona jest ukazana jako dobra dusza, która została wychowana i teraz przejęła stery odwrotności nad swoją babcią. Babunia kochana, przypomina mi moją, kiedy jeszcze wszystko pamiętała:-) Obawia się jednak, że żaden mężczyzna takiego pakietu nie będzie chciał wziąć na swoje barki. On również po przejściach, ale łóżkowych, gdzie kiedyś bywało tam mnóstwo gości:-) Do niego każda pcha się jak po miodek, a on odgania się jak od roju pszczół, gdyż oto dostrzegł swoją wybrankę, której smak wciąż ma na ustach. To bardzo romantyczne i romansowe uczucia, dlatego zdziwiłam się, że zdecydowali się na układ, którego w ogóle nie chcieli. To był przykład walki rozumu z ciałem, ale myślę, że tyle informacji już wam wystarczy:-)
Nie wiem, czy jeszcze mogę coś dodać, aby zachęcić was do tej książki. Jest tutaj wszystko, czego potrzeba plus cięty język, który pojawiał się jak smak cytryny w kawie. Jedni za nim przepadają, a drudzy go dodają, bo jest bardziej wartościowy:-) Poważnie, jeżeli potrzebujecie czegoś nowego, totalnego resetu, albo wpadliście w zastój czytelniczy, to ta książka przyjdzie jako przystojny lekarz i od razu poczujecie się lepiej:-) Tutaj zbada, tam dotknie... A jeszcze te barwione brzegi dopełniają jej unikatowości:-) Szczerze, bardzo ją polecam:-)
Gdy tylko przeczytałam opis książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Spodziewałam się wciągającej historii, która zostanie ze mną na długo. Czy tak się stało? No właśnie mam mały problem z tą książką...
Daria dostaje zadanie od przyjaciółek - ma podejść do pewnego mężczyzny, który jak się później okazuje ma na imię Kuba i pocałować go. Najpierw się wzbrania, lecz po jakimś czasie wykonuje to do czego namawiały ją dziewczyny. I teraz nasuwa się pytanie - zrobiła to dla zakładu, dla chęcią udowodnienia komuś, że potrafi, czy dlatego, że naprawdę tego chciała? I już myślałam, że z tego pocałunku będzie przejście do płomiennego romansu, ale całe szczęście, że autorki poszły w nieco innym kierunku i dołożyły kolejną bohaterkę, a mianowicie babcię Darii, która jest mistrzynią! Polubiłam ją tak bardzo, że z niecierpliwością czekałam aż będą wątki właśnie z nią i tylko z nią. Jak dla mnie mogłaby powstać tylko i wyłącznie książka o niej - o Elżuni, bo tak kazała mówić na siebie. I tak prawdę mówiąc to mogłabym pisać tylko o babci...
I kurczę, ale nie mogę wyczuć książki i bohaterów. Niby są po trzydziestce a zachowują się jak małolaci, którzy każdy problem leczą alkoholem. W ogóle nie widać w nich dojrzałości. Dodatkowo brak jest tu rozmów. To tak jakby przy jednym spojrzeniu kogoś ocenić i nie chcieć go poznać, bo ma się już wyrobioną opinię o nim. Brakowało mi wyjaśnień, opisu normalnego związku ( w końcu oni mają po 30 i 35 lat!).
Kuba niby był związany z dziewczynami, które nie do końca przypasowały mu jeżeli chodzi o charakter, więc wydaje mi się, że powinien potrafić rozróżniać zachowania innych kobiet, jakoś porównywać je do siebie, jak na przykład po tym jak poznał Darię. A on... mimo wielu różnych wciąż ją uznaje za taką, z takimi kiedyś miał kontakt...
Powiem tak... książka była by świetna, gdyby zmienić wiek bohaterów. Bo zdecydowanie ich zachowanie, podejmowanie decyzji jak i wykreowanie ich jako postaci w książce wskazuje, że to młodzi ludzie wchodzący w dorosłość.
Dlatego ocenię te książkę na dwa sposoby:
Bohaterowie młodsi - książka godna polecenia, można się przy niej zrelaksować. 4/5
Bohaterowie w tym wieku, w którym są opisani - czegoś mi brakuje... 3/5
Daria i Kuba zawierają układ, którego tak naprawdę żadne z nich nich chce. Ona chciała odreagować trudne rozstanie z chłopakiem. Zakłada się więc w barze z koleżankami, że pocałuje wybranego przez nie mężczyznę. To miał tylko jeden pocałunek, a tymczasem... jak się okazuje, życie często ma na nas inny plan. Kuba żarliwie oddaje pocałunek...
Ogromną zaletą książki jest humor. Uwagę zwracają lekkie, naturalne i, co najważniejsze trafne dialogi. Tu naprawdę można ubawić się po pachy! Zwłaszcza za sprawą babci Elżuni. Ta starsza pani po prostu rozwala system! Oprócz tego, że jest kobietą przebojową, z charakterem, z dużym poczuciem humoru (teksty, które przekręcała mistrzostwo!), to w dodatku trafia ją strzała amora. Czy w tym wieku wypada jeszcze porywać się na miłość? Duet Natalia Waszak-Jurgiel i Monika Malita-Bekier udowadniają, że miłość nie zna wieku, że na nią nigdy nie jest za późno.
"Dareczka! (...) - Nie uwierzysz. Kubuś mnie przywiózł tą swoją... (...) - Nindziasaką!"
Obok tego humorystycznego wydźwięku autorki należycie zadbały o samą historię. Nie jest płytka, porusza tematy i problemy, które zostają z nami na dłużej. Przykładem może być tu piękna relacja Darii i Kuby z jej babcią. Takiej więzi można tylko pozazdrościć. Ciepło, zrozumienie, wsparcie, bliskość i miłość - coś wspaniałego.
Zwykle po tego typu książkach oczekuję emocji i napięcia. Tu to znalazłam za sprawą byłych partnerek Kuby, które próbowały mieszać w jego nowym związku. Zresztą wtrącająca się rodzinka także nie pomaga. Widzimy tu, jak niedopowiedzenia, własne wyobrażenia na temat drugiej osoby, brak komunikacji i szczerej rozmowy o uczuciach mogą być przeszkodą w szczęściu. Oni rozmawiają, ale nie o tym, o czym powinni. Niby ludzie po trzydziestce, a momentami można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z nastolatkami. Jednak z czasem dojrzewają, zmieniają się poprzez drobne gesty, słowa i wybory.
"Ja muszę zakończyć tę znajomość. Raz na zawsze, inaczej każda kolejna sekunda spędzona w jego towarzystwie będzie mi rozrywała serce na strzępy. Coraz mniejsze i mniejsze, aż zostanie czarna dziera."
"Znajomość barterowa" to pełna ciepła, humoru komedia romantyczna o miłości, relacjach damsko-męskich, rodzinnych więzach. To historia pokazująca, jak jedna przypadkowa decyzja potrafi odmienić życie. Polecam każdemu, kto oczekuje dobrej zabawy!
Znajomość barterowa" - Moniki Malita-Bekier, Natalii Waszak-Jurgi to wspaniała komedia romantyczna, która rozbawiła mnie do łez, wzruszyła i wciągnęła od pierwszej do ostatniej strony. To jedna z tych historii, które czyta się jednym tchem, z uśmiechem na twarzy i myślą: jeszcze tylko jeden rozdział - aż nagle okazuje się, że to już koniec.
Punktem wyjścia fabuły jest jeden impuls, mały akt szaleństwa, który uruchamia lawinę zdarzeń. Daria, świeżo po bolesnym rozstaniu, pod wpływem alkoholu i namów koleżanek decyduje się na coś, czego nigdy wcześniej nie zrobiła - całuje nieznajomego mężczyznę. Tym mężczyzną jest Kuba - pewny siebie, przyzwyczajony do kobiecego zainteresowania. Oboje są przekonani, że to jednorazowy epizod, który nigdy nie będzie miał ciągu dalszego. Los jednak ma wobec nich zupełnie inne plany.
Autorki świetnie bawią się ,,układem bez zobowiązań", pokazując, jak bardzo bohaterowie mijają się w domysłach i jak łatwo wpaść w pułapkę własnych wyobrażeń. Choć fabuła opiera się w dużej mierze na niedopowiedzeniach i braku szczerej rozmowy o uczuciach, w tym przypadku absolutnie mi to nie przeszkadzało w odbiorze - wszystko jest napisane tak lekko, inteligentnie i z humorem, że po prostu dałam się porwać historii.
Prawdziwą perełką tej powieści jest jednak babcia Elżunia - nadobna wdowa po siedemdziesiątce, kobieta z charakterem, ostrym językiem, ogromnym sercem i nieprzeciętnym poczuciem humoru. To postać, która ,,rozwala system" i kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Jej wątek miłosny oraz życiowa mądrość dodają książce nie tylko komizmu, ale też ciepła i głębi.
,,Znajomość barterowa" to historia o miłości, współczesnych relacjach damsko-męskich i rodzinnych więziach. To książka, przy której można się śmiać, wzruszać, momentami irytować bohaterami, ale przede wszystkim - doskonale się bawić. Lekka, zabawna, a jednocześnie pełna emocji opowieść, którą z czystym sumieniem polecam wszystkim miłośnikom komedii romantycznych.
Przeczytane:2026-02-12, Ocena: 6, Przeczytałem, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
Powiem szczerze, że nie wszystkie komedie romantyczne przypadają mi do gustu, bo niektóre bywają na siłę śmieszne, jednak zawsze sięgam po ten gatunek wtedy, kiedy potrzebuję rozerwać się przy lekkiej książce. Tym razem postanowiłam przeczytać „Znajomość barterową”, czyli powieść z tego gatunku, bo ostatnimi czasy polubiłam pióro Moniki Mality-Bekier i Natalii Waszak-Jurgiel, które są jej autorkami. Zobaczmy zatem jaką historię skrywa ta książka i jakie wywarła na mnie wrażenie!
Daria, która straciła wiarę w swój urok, za namową przyjaciółek, decyduje się na bardzo odważny krok, który prowadzi do gorącej znajomości z Kubą. On z kolei ma wielkie powodzenie wśród kobiet, jednak postanawia zgodzić się na układ, który proponuje mu Daria. Najgorsze jest to, że oboje tego układu tak naprawdę wcale nie chcą. Do czego doprowadzi ich znajomość? Z pewnością będzie ona pełna wrażeń, a Kuba oprócz relacji z Darią zyska nową przyjaciółkę w postaci Elżuni, czyli babci Darii, w której życiu uczuciowym również wiele będzie się dziać...
Książkę tę czyta się szybko. Dzieli się ona na rozdziały, które opisują tę całą historię przemiennie z perspektywy Darii i Kuby. Powieść ta może i opisuje historię miłosną, która wiadomo, jak się skończy, ale jest ona napisana w tak zabawny i ciekawy sposób, że czytanie jej było dla mnie wielką przyjemnością. Historia opisana w niej była pełna śmiesznych sytuacji i nie raz wywoływała uśmiech na mojej twarzy, szczególnie wtedy, kiedy czytałam wątki z udziałem Elżuni, która była bardzo ciekawą postacią i śmiesznie przekręcała wyrazy. W tej powieści występowały też pikantne scenki, które były dodatkiem tej całej barwnej historii. Występowały one między głównymi bohaterami, którzy przez nieporozumienie i brak szczerej rozmowy, którą powinni odbyć na początku znajomości, zawarli układ, którego tak naprawdę nie chcieli. Przez to wszystko, zakończenie tej całej historii było pełne emocji i łez. Jednak ostatecznie wszystko zakończyło się według mnie dobrze i skoczyłam przygodę z tą książką w dobrym nastroju.
„Znajomość barterowa” jest według mnie ciekawą, erotyczną komedią romantyczną, która potrafił rozśmieszyć i rozpalić zmysły. Jeśli nie macie planów na walentynki, to bardzo Wam polecam spędzić je z tą książką. Z pewnością miło spędzicie z nią czas, lepiej niż na nie jednej realnej walentynkowej randce.