Wejdź do świata, gdzie polityka spotyka się z mitem, a pradawne moce nie znają litości!
Świeżo zaprzysiężony wiceminister klimatu, Zygmunt Wodziański, chce ocalić polską przyrodę i poprowadzić kraj ku zielonej przyszłości. U jego boku stoją ambitni politycy Partii Natura. Nikt jednak nie wie, że Zygmunt nie jest zwykłym człowiekiem - jest wodnikiem. A jego najbliższy sojusznik, wiceminister rolnictwa, skrywa naturę leszego.
Połączeni gniewem wobec lat bezlitosnej eksploatacji ziemi, są gotowi na wszystko, by przeforsować swoją wizję. Knując polityczny przewrót, Zygmunt wraca myślami do młodości spędzonej w klasztorze nad jeziorem Wigry - miejsca, gdzie pradawne wierzenia nigdy nie umarły... To tam przelał krew w imię prawdy - do czego posunie się teraz, by ocalić naturę?
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-05-12
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 304
Agata Suchocka wraca do nas z kolejną książką osadzoną w słowiańskim świecie. Tym razem nie towarzyszymy południcy, a wodnikowi, który zabiera nas nie tylko w czasy obecne, ale również pokazuje nam jak się żyło dawniej. Książka “Znamię wodnika” to książka skupiająca się na polityce w fikcyjnym świecie, pełnym słowiańskich bóstw i demonów. Jednak co powiecie na to, że demony słowiańskie dostają się praktycznie na sam szczyt i mają zamiar rządzić Polską. Osobiście spodobał mi się ten pomysł i z przyjemnością sięgnęłam po książkę, by poznać, co autorka chce nam pokazać. Nie zawiodłam się, wszystko było bardzo ciekawie przedstawione, była odpowiednia dawka humoru, odrobina rozczulenia, a nawet też trochę sentymentu, wszystko okraszone dużą dawką polityki.
Mimo że książka nie jest jakoś bardzo obszerna, to zapewniam was, że na długo o niej nie zapomnicie. Nowym wiceministrem klimatu zostaje Zygmunt Wodziański, który chce, by Polska ruszyła w kierunku zielonej przyszłości. Nie tylko ekologia leży w sercu Zygmunta, jednak to właśnie ze znajomymi z partii Natura, chce zrewolucjonizować postrzeganie natury i ekologii przez Polaków. Wraz z rewolucją na najwyższych szczeblach, jaką chce przeprowadzić Zygmunt, nasz bohater często wspomina swoje dni jako człowiek i początki jako wodnik. Dzięki czemu naprawdę dużo możemy się dowiedzieć o nim i jego istnieniu jako wodnik.
Autorka po raz kolejny pokazała, że nie straszne jej trudne tematy, że nie boi się skrajnych połączeń i niekiedy mroczny klimat jej bardzo pasuje. Bardzo spodobało mi się podsunięcie nam południcy, którą znamy z innej książki autorki. Miło było wrócić do niej i poznać jej kolejne ruchy. Pokazywanie przeszłości wodnika było jednym z najlepszych wątków, ponieważ stare czasy były dużo mroczniejsze dla Zygmunta. Obecnie bardzo dobrze odnajduje się w polityce i niektóre jego pomysły są naprawdę genialne. Zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł, nie tylko dla pięknego wydania od wydawnictwa Replika. Dziękuję im bardzo za możliwość poznania tej historii.
Nie pytaj, bo się dopytasz. Nie podglądaj, bo zobaczysz rzeczy, których lepiej nie widzieć. Życie Adeli płynie spokojnie i przewidywalnie. Codziennie o...
Lidia - dojrzała kobieta, która poświęciła życie prywatne dla pracy w korporacji, zostaje wyrzucona za malwersacje finansowe swojej zastępczyni. Olgierd...
Przeczytane:2026-06-26, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2026,
✨ Znamię Wodnika polecam przeczytać po zaznajomieniu się z Klątwą południcy ✨
Uwielbiam!
Uwielbiam serię Słowiańskie Światy od Wydawnictwa Replika. Niestety nie nadążam czytać dosłownie wszystkich, ale mam ich całkiem sporo i wszystkie wręcz połykam z ogromną przyjemnością i fascynacją słowiańskimi klimatami, tamtejszymi wierzeniami i obrzędami.
Tym razem Agata zafundowała nam fajną historię, trochę współczesną, trochę polityczną ale przede wszystkim przesiąkniętą słowiańszczyzną i lekką fantastyką.
Zygmunt Wodziański jest świeżo zaprzysiężonym wiceministrem klimatu. Jego głównym mottem jest ochrona przyrody i wszelkie ekologiczne rozwiązania, a u jego boku działają politycy Partii Natura. Ma jednak jeden pilnie strzeżony sekret: nie jest zwykłym człowiekiem, jest wodnikiem. Od czasu do czasu regeneruje się leżąc na dnie zbiornika, musi także raz na jakiś czas... zatopić jakiegoś przypadkowego wędrowca, wysysając z niego energię.
Jego prawą ręką jest wiceminister rolnictwa, który nieoficjalnie jest... Leszym.
Połączeni gniewem za setki lat nieposzanowania natury, bezkarnego bezczeszczenia, wycinania drzew, zabijania zwierząt i wielu innych krzywd, są w stanie posunąć się do wszystkiego.
Zygmunt coraz częściej wraca myślami do przeszłości. Czas młodości spędził w klasztorze nad jeziorem Wigry. To właśnie tam wydarzyło się coś, co na zawsze odmieniło jego los.
**
Dałam się wciągnąć tej książce niczym wodnik swoją ofiarę pod wodę!
Dosłownie oddałam jej cały dzień i wieczór, nie mogąc się od niej oderwać.
Pojawiają się postacie z Klątwy południcy, jak już wspomniałam wyżej, dlatego też dla lepszego zrozumienia fabuły polecam najpierw przeczytać ją.
Na duży plus działa fabuła poprowadzona w dwóch ramach czasowych, co szczerze lubię w książkach.
Choć kilka lat temu nie lubiłam tego jak pisze Agata, to ostatnio się to zmieniło i szczerze czekam na więcej. Zdecydowanie jednak poprzestanę na czytaniu jej książek osadzonych w klimatach słowiańskich, do romansów mam lekki uraz 😉.
Mam nadzieję, że autorka jeszcze nie raz napisze coś do serii Słowiańskich Światów!
Jestem zachwycona fantastyczną okładką i przecudownymi barwionymi brzegami!
Polecam.