Życie na wynos

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2017-05-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380971349
Liczba stron: 368
Język oryginału: Polski

Tom 2 cyklu Emilia Przecinek

Ocena: 5.14 (14 głosów)

Emilia Przecinek, znana autorka powieści dla kobiet, w wieku czterdziestu lat zostaje rozwódką z dwójką nastoletnich dzieci, kredytem hipotecznym do spłacenia oraz matką i teściową na karku. Dzieci nalegają, żeby chodziła na randki, a obie starsze panie, no cóż, jak to one, włażą z butami, gdzie tylko się da. W takiej sytuacji można albo załamać się nerwowo, albo popełnić morderstwo.

Mimo niesprzyjających okoliczności Emilia postanawia odmienić swoje życie. Nie jest to łatwe, gdyż mężczyźni, których spotyka, absolutnie nie przypominają wspaniałych bohaterów jej powieści.

Pech chce, że teściowa pisarki łamie nogę. Unieruchomiona na wózku, zaczyna obserwować sąsiadów, co okazuje się zajęciem na pełen etat, a nawet dwa, gdyż nie wszystko można zobaczyć przez okno, niektóre rzeczy trzeba podsłuchać. Przed wścibskimi staruszkami nic się nie ukryje. Ani kochanka o czerwonych włosach, ani skłonna do awantur żona, ani leżący w piwnicy trup, którego znajduje Emilia.

Olga Rudnicka (ur. 1988) - znana autorka powieści sensacyjnych ,,Natalii 5", ,,Cichy wielbiciel", ,,Były sobie świnki trzy" i wielu, wielu innych. Miłośniczka zwierząt, natury i dobrego jedzenia. Kocha jazdę konną i dobrą książkę. Nigdy nie polubi kawy i hipokryzji. Zawsze będzie podążać za swoimi marzeniami.

Kup książkę Życie na wynos

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Życie na wynos

Kolejne przygody Emilii Przecinek (znanej z "Granat poproszę"). Tym razem główna bohaterka natyka się w piwnicy na trupa. Wszyscy mieszkańcy bloku (plus osoby odwiedzające) są podejrzane. Kto zabił? Dlaczego? Czy dwie babcie odkryją mordercę? I jak w tym wszystkim odnajdzie się Emilia?

Cudowne dialogi, które można polecić na poprawę humoru.

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2017-06-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2017 r.,
Ludzie nie chcą znać prawdy. [...] Wolą usłyszeć coś, co mogą przyjąć do wiadomości. (s. 353) Choć też powtarzają, że wolą usłyszeć najgorszą prawdę niż najmniejsze kłamstwo. A jak to będzie w przypadku bohaterów powieści ,,Życie na wynos" Olgi Rudnickiej z serii ,,Emilia Przecinek". Co też ciekawego tym razem wydarzy się w życiu rodziny głównej bohaterki i w jej samym... Ona żyje z wymyślania, a nie z myślenia. (s. 115) Od ostatnich wydarzeń minął ponad rok. Emilia, autorka powieści dla kobiet, nieco oderwana od rzeczywistości dobiega czterdziestki, a dzięki ćwiczeniom i diecie jest w doskonałej formie. Kropka i Kropeczek nalegają, by matka chodziła na randki, agentka autorki i jej serdeczna przyjaciółka Wiesława Paluch nalega, by w powieściach Emilii pojawił się seks, a babcie wściubiają nos, gdzie się tylko da, głównie w życie sąsiadów. Pisarka postanawia odmienić swoje życie, loguje się na portalu randkowym, pisze z mężczyznami i umawia się na randki. Sęk w tym, że ci panowie w ogóle nie przypominają jej wspaniałych, romantycznych bohaterów... Plotki krążą i bez czarownic. (s. 198) Na nieszczęście babcia Jadwiga łamie nogę i jest przez to unieruchomiona na wózku. Żeby zabić czas, zaczyna wnikliwie obserwować sąsiadów. To zajecie nie tylko na jeden etat, ale na dwa, bo niektóre rzeczy trzeba podsłuchać, skoro nie można wszystkiego zobaczyć przez okno. Do obserwacji dołącza babcia Adela. Panny Marple alias babcie kule-szpiegule działają skutecznie i nakręcają spiralę plotek w bloku. Przy okazji twierdzą, ze to nie jest wścibstwo, a jedynie ,,sąsiedzka interwencja podyktowana życzliwością". Przed ich oczami i uszami nic się nie ukryje. Nie ma na to szans czerwonowłosa kochanka, awanturnicza żona czy też leżący w piwnicy trup. Pech chciał, że trupa w piwnicy znajduje Emila i mdleje. Nikt nie zamierza pakować się w kłopoty. [...] Musimy tylko podjąć działania, które pomogą tym z policji znaleźć sprawcę. (s. 164) Sprawą anonimowego trupa zajmuje się znany rodzince Przecinków duet policjantów - Damian Żurkowski i Magda Rzepka. Już wcześniej policjanci przekonali się, że starsze panie są doskonałym źródłem informacji, aczkolwiek potrafią namotać w śledztwie. Nieskładne wymiany zdań między babciami mogły się ciągnąć w nieskończoność, osiągając różne natężenie emocjonalne i zapętlając je same oraz słuchaczy. Pozornie ciche i nieszkodliwe, babcie były trudne osobno, zaś razem wręcz nie do zniesienia. Wieśka nazwała je harpiami, które jak na wariatki są całkiem rozgarnięte. W dodatku mają one słuch jak nietoperze! Jednak najbardziej odpowiednią nazwę dla babć Kropki i Kropeczka wymyśliła sąsiadka: Storczykowa miała rację, nazywając tamte dwie pterodaktylami. Gatunek wymarły, a znalazł swoich przedstawicieli w dwudziestym pierwszym wieku. To prawda, że w przyrodzie nic nie ginie. (s. 230) Co te babcie namąciły, nawyprawiały, to tylko boki zrywać! Wydatnie im w tym pomagała reszta bohaterów - najbliżsi, sąsiedzi o znamiennych nazwiskach (Nowaczykowa, Storczykowa, Kopidłowski, Olejniczak, Koperek, Pancerek), doktor Perełka, a także trup i policja. Nie będę podawać przykładów, bowiem komizm postaci łączy się tu z komizmem słownym i sytuacyjnym. Doskonała komedia (p)omyłek w wykonaniu młodej pisarki Olgi Rudnickiej. Poniższe zdanie już weszło do mego codziennego słownika: Dopłyń do brzegu, zanim sama się utopię! (s. 306) Czego ciekawego czytelnik się dowie dla siebie z tej powieści? Wielu bardzo różnorodnych rzeczy: dlaczego policjant prowadzi zapiski dotyczące cyklu miesięcznego jego partnerki, co będzie z macicą po przekroczeniu terminu ważności, jak miło spędzić czasu w towarzystwie mężczyzny na nierandce, dlaczego mężczyznę trzeba trzymać w niepewności, co się dzieje z pterodaktylami pod wpływem, dlaczego Wieśka rozmawiała z sufitem i wielu innych rzeczy. A zakończenie powinno uszczęśliwić każdego czytelnika, bo to perełka, warta salwy śmiechu! ,,Życie na wynos" to komedia kryminalna warta śmiechu! Ale przy zrywaniu boków, zaśmiewaniu się do łez przemyca prawdy życiowe o życiu z sąsiadami, o skutkach plotek, o tajemnicach skrywanych za drzwiami mieszkań, a nawet o znęcaniu się psychicznym nad partnerem. Ponadto autorka odkrywa pewne prawdy o kobietach dla kobiet, a także męski punkt widzenia PSM. [Wieśka] jak nie raz powtarzała, prawda jest tylko prawdą, a człowiek i tak musi w życiu się nakłamać, że jak już koniecznie nie musi, to nie powinien, by nie zaśmiecać sobie pamięci. (s. 77)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2017-06-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017, humor, obyczaj,
Druga część przygód pisarki Emilii Przecinek. Tym razem sprawa dotyczy mężczyzny zabitego u niej w apartamentowcu. Znowu spotykamy tutaj także dwójkę znanych nam policjantów oraz, rodzinę przecinków i kolejne. Całość dzięki rozkojarzeniu bohaterki i dwóm starszym paniom, czyli "babć" daje jeszcze lepszy efekt niż w części poprzedniej. Dawka humoru i absurdalność niektórych sytuacji pozwala uronić łezkę ze śmiechu.
Link do opinii
Druga część przygód Emilii Przecinek. Genialne dialogi, czytanie w miejscu publicznym grozi dziwnymi spojrzeniami ludzi w odpowiedzi na niekontrolowane wybuchy śmiechu:)
Link do opinii
Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2017-05-07, Przeczytałam,

Emilia Przecinek, dwie szalone babcie i dwoje nietypowych nastolatków. Podejrzani sąsiedzi. I jeden trup. Czy ta historia nie zapowiada się intrygująco?

„Żynie na wynos” to interesujące połączenie powieści obyczajowej z kryminałem. Olga Rudnicka bawi się formą i zabawia stylem. Z jednej strony oferuje nam lekką (a zarazem subtelnie uzupełnioną ważnymi tematami) książkę kobiecą, która z pewnością przypadnie do gustu czytelniczkom żądnym rozrywki i fankom autorki. Z drugiej poprowadzony przez nią wątek kryminalny ciekawie uzupełnia całość i dodaje jej nieco dreszczyku. Przy tej powieści łatwo się zrelaksować, zaczytać, a i pomyśleć trochę nie zaszkodzi.

W ostatnim czasie czytałam przede wszystkim mocne thrillery i mroczne kryminały, dlatego z pewną ulgą rozpoczęłam lekturę nowej powieści Rudnickiej, licząc na odrobinę humoru i lekką, nieskomplikowaną opowieść. Emilię Przecinek i jej nietypową rodzinę poznałam za sprawą pierwszej części- „Granat poproszę”, która mocno zapadła mi w pamięć. Tym razem autorka kolejny raz angażuje nas w rodzinne perypetie zwariowanej pisarki. I znowu spotykamy się z szalonymi babciami, osobliwą młodzieżą i niepowtarzalną agentką, Wieśką. Przede wszystkim jednak skupiamy się na Emilii.

40 lat i co dalej? Po rozwodzie, z odchowanymi dziećmi i dwoma matkami na karku naszej bohaterce przyszło właśnie odpowiedzieć sobie na to pytanie. No właśnie. Co dalej? Chyba czas na nową miłość. Choć Rudnicka podeszła do tematu lekko i z dystansem, łatwo doszukać się tutaj próby odpowiedzi na to pytanie. Czy to już wiek średni? Czy to już rozdział zamknięty w relacjach damsko-męskich? Tych i iście kobiecych kwestii w powieści znajdziemy więcej. O miłości, macierzyństwie, relacjach z rodzicami. Dla tych, którzy cenią takie tematy.

Wątek kryminalny również się Rudnickiej udał. Nieskomplikowany, ale intrygujący. Jedno zabójstwo i grono podejrzanych. Sąsiedzi obwiniający się wzajemnie, coraz to nowsze pomyłki i wygrzebane tajemnice, powracanie od Annasza do Kajfasza. Policyjny duet nie miał łatwego zadania. Choć autorka nie stworzyła zaskakującej w treść i bogatej w kryminalną fabułę powieści, wątek ten zdał egzamin. Przede wszystkim dlatego, że wcale nie łatwo wytypować mordercę. A obawy sąsiadów i rodzące się niepokoje z czasem stają się mocno wyczuwalne.

Powieści Rudnickiej czyta się lekko i szybko, z dużą przyjemnością i odpowiednią dozą relaksu. W tej również kryje się sporo humoru i uroku, choć moim zdaniem jest słabsza od swojej poprzedniczki. Mam wrażenie, że w dużej mierze wynika to z powtarzających się po raz kolejny sformułowań i żartów, które sympatyczne wcześniej, tutaj nie do końca spełniały swoją rolę, a z czasem lekko nużyły.

„Życie na wynos” to powieść przemyślana i dopracowana, stanowiąca zgrabną kontynuację swojej poprzedniczki. Chętnie wróciłam do znanych bohaterów i wraz z nimi zagłębiłam się w niecodzienne śledztwo. Nieco jednak zabrakło mi humoru. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2019-04-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2019-04-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 2019,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2018-08-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - salemeczka
salemeczka
Przeczytane:2018-03-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 2018,
Avatar użytkownika - Saucy
Saucy
Przeczytane:2018-02-11, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2018,

Druga część książki Granat poproszę. Tak samo komediowa jak poprzednia część. Uważam, że jedna część książki tego typu by wystarczyła, a na dłuższą metę te, czasem absurdalne, przypadki bohaterów stają się męczące.

Link do opinii
Inne książki autora
Dwie lewe ręce
Olga Rudnicka0
Okładka ksiązki - Dwie lewe ręce

Matylda ma dość pracy u Salomei Gwint. Odchodzi z agencji i rozpoczyna działalność na własny rachunek. Pierwsze zlecenie wydaje się proste. Ma odnaleźć...

Zbyt piękne
Olga Rudnicka0
Okładka ksiązki - Zbyt piękne

Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy