Aktorstwo wymaga poświęcenia. Fragment książki „Kraina Czarów"

Data: 2026-02-25 11:10:38 | artykuł sponsorowany | Ten artykuł przeczytasz w 4 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Kuba Brzozowski po raz kolejny staje do walki o marzenia i próbuje dostać się na studia aktorskie w Gdańsku. Teatr to dla niego nie tylko scena, to także droga do wolności i miejsce, w którym może na chwilę zapomnieć o własnych lękach. Od kilku lat ciąży mu w sercu sekret, który może zmienić wszystko, jeśli ujrzy światło dzienne. Czy jest na to gotowy?

Nikodem Stelmach ma talent i charyzmę, która przyciąga spojrzenia. Na scenie błyszczy, a poza nią żyje historią, która odciska na nim wyraźny ślad. Pochodzi z artystycznej rodziny, ale pragnie udowodnić wszystkim, że to ciężka praca zaprowadziła go w miejsce, w którym się znajduje. Czy jego życie faktycznie wygląda tak, jak to pokazuje w sieci?

Dla Kuby Niko od dawna był kimś odległym, niedostępnym, niemal legendą. To wszystko zmienia się, gdy trafia do tego samego pokoju w akademiku. Między współlokatorami rodzi się więź, nad którą wisi cień – wspólna przeszłość, z której zdaje sobie sprawę tylko jeden z nich.

Kraina Czarów - grafika promująca książkę

Kraina Czarów Magdaleny Pioruńskiej to historia o poszukiwaniu własnego głosu i odwagi, by zdjąć maskę. To dwa zupełnie różne światy, które łączą się w jesiennej scenerii Gdańska. Zapraszamy do lektury powieści Kraina Czarów.

Magdalena Pioruńska pokazuje, jak proza YA może zaskakiwać swoją dojrzałością. W jej powieści aż kipi od emocji, a czytelnik dostaje szansę, by przeniknąć do świata młodych aktorów i szkoły teatralnej – pisze Danuta Awolusi w naszej recenzji książki Kraina Czarów.

W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Kraina Czarów. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii: 

Scena 1 Kuba

Rozejrzałem się po równo ustawionych siedzeniach, obitych czerwonym materiałem, przywieszonym przy suficie oświetleniu i odsłoniętej, bordowej kotarze. Scena była szeroka, pozbawiona rekwizytów i odnosiłem wrażenie, że do mnie przemawia. Przez uchylone okna sączył się popołudniowy blask słońca i odgłosy rozmawiających ze sobą kandydatów, palących przed budynkiem.

Maszerowałem za doktor Dudek, czując, że z każdym kolejnym krokiem moja wrodzona nieśmiałość się ulatnia. Miałem dobre przeczucia, choć wolałem za bardzo im nie ufać, żeby nie zapeszyć. W końcu Marcelina wróciła na swoje miejsce za stołem komisji, a mnie wskazała dłonią scenę. Wdrapałem się na nią, pełen szczeniackiego entuzjazmu, rozgrzany adrenaliną pulsującą w żyłach.

„Aktorstwo wymaga poświęcenia, a pasja do niego ciężkiej pracy” – tak powiedział Niko w swoim vlogu, a jego oczy przepełniała szczerość. To jej teraz najbardziej potrzebowałem. Musiałem się odsłonić, ujawnić swój najsłabszy punkt, żeby zdobyć to, czego tak bardzo pragnę. Zrozumiałem, że tylko bezkompromisowo będąc sobą, mogę wykrzesać z siebie największy ogień i zająć nim scenę. Mogłem dorównać Niko. Wierzyłem w swoją determinację. Kierowany tym przekonaniem, głęboko ukłoniłem się komisji.

– Dzień dobry, to prawdziwa przyjemność znowu się z państwem spotkać.

Marcelina uśmiechnęła się pod nosem i zerknęła na siedzącego obok niej pulchnego staruszka, dziekana Kotwickiego. Mimo wysokiej temperatury na zewnątrz uwiązał pod szyją muszkę i włożył marynarkę w kratę. Ostatnim razem wybrał dla mnie zadanie obrażania go przez piętnaście minut, żeby na końcu stwierdzić, że byłem zbyt uprzejmy i nie potrafiłem zagrać prawdziwej urazy. Nie wiedział, że hamowałem wtedy swój ogień w obawie przed zwęgleniem sceny. Na szczęście teraz zamierzałem puścić ją z dymem.

Książkę Kraina Czarów kupicie w popularnych księgarniach internetowych: 

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Kraina Czarów
Magdalena Pioruńska0
Okładka książki - Kraina Czarów

Odważ się sprawdzić, kim są bohaterowie, kiedy gasną światła. Kuba Brzozowski po raz kolejny staje do walki o marzenia i próbuje dostać się na studia...