Zmiażdżyłaś mnie. Fragment najnowszej książki Gabrieli Gargaś „Karma”

Data: 2022-02-10 11:00:22 Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Oboje czuli, że ten związek może zniszczyć im życie. Ona zauroczyła się od pierwszego wejrzenia, on od początku miał wyrachowany plan. Wkrótce wszystko wymknęło się spod kontroli, a miłosna gra rozpoczęła się na dobre. Czy gdyby wiedzieli, jak poważne będą konsekwencje, zaryzykowaliby jeszcze raz?

Dreams Comapny to korporacja, którą rządzą układy, a nadużycia, wykorzystywanie pracowników i romanse w zamian za szybki awans, są tu na porządku dziennym. Gdy w firmie pojawia się dziennikarka Gaja, Ryan otrzymuje specjalnie zadanie, które wymaga nawiązania bliższej znajomości z reporterką. Od pierwszego spotkania zaczyna między nimi iskrzyć, a z każdym kolejnym dniem relacja staje się coraz intensywniejsza. On myśli, że jego plan jest doskonały, ale szybko okazuje się, że jest w błędzie. Nie docenił jej i teraz to ona dyktuje warunki. Oboje wiedzą, że jeśli romans się wyda, zapłacą za niego najwyższą cenę. Love story zmienia się w toksyczny związek, a korporacja zaczyna huczeć od plotek.

Obrazek w treści

Karma to opowieść o tym, że konsekwencją płomiennego romansu nie zawsze jest szczęście, a krzywdy, które wyrządzisz, wrócą do ciebie z podwójną mocą. Do sięgnięcia po nową książkę Gabrieli Gargaś zaprasza Wydawnictwo Literackie, tymczasem już teraz zachęcamy do lektury premierowego fragmentu powieści:

— Karma… Wróciłaś. Tylko czy ja na ciebie czekałem? — powiedział ni to do siebie, ni to do niej. I dodał: — Kiedyś cię kochałem, teraz nienawidzę.

Nie odpowiedziała. Patrzyła mu prosto w oczy. Na głowę miała naciągnięty czerwony kaptur, spod którego wysuwały się długie czarne jak smoła kosmyki włosów.

Dłonie zaciśnięte w pięści. Usta pomalowane krwistoczerwoną szminką.

Najchętniej podszedłby do niej i nią potrząsnął. Ale jakoś nie mógł.

Tak naprawdę się jej bał. Bał się, że znowu go skrzywdzi.

Już raz to zrobiła…

A jeśli ktoś zrobi coś jeden raz, nie zawaha się przed drugim i kolejnym.

Na początku się wahasz, a potem?

Potem chyba przywykasz.

Zakochał się kiedyś w tym jej spojrzeniu i jej oczach, pełnych ustach, gęstych włosach i w tym, że była nieprzewidywalna.

A kiedy zaczął z nią rozmawiać, pomyślał: „Jest wyjątkowa”.

Po czasie stwierdził, że miał rację, była wyjątkowa, ale w inny sposób, niż się spodziewał.

Nieobliczalna.

Była nie do pokonania.

Z czego czerpała siłę?

Sam nie wiedział, skąd dobiegły dźwięki muzyki.

Znał tę piosenkę. Kiedyś mu ją puściła i powiedziała, że to będzie ich piosenka.

„Zabierz tę miłość, nie mogę jej już znieść.

Uczucia giną jak deszcz i śnieg.

Poganiam je, wyprzedzasz mnie.

Przecież też wiesz, mijamy się…”

Piosenka się skończyła, a on powiedział:

— Zmiażdżyłaś mnie.

Uśmiechnęła się i odparła:

— Nieprawda. Wszedłeś w to na własną odpowiedzialność. Sięgaliśmy gwiazd, choć powinniśmy stąpać twardo po ziemi. Oszaleliśmy z namiętności. I straciliśmy czujność.

— Wykorzystałaś mnie — stwierdził gorzko.

— Nie chciałeś tego?

— Chciałem… Ale nasz związek był napięty do granic możliwości, a my przekraczaliśmy te granice. Najpierw jedną, potem drugą, a potem…

— Ciii… Posłuchaj.

„Zabierz tę miłość, nie mogę jej już znieść.

Uczucia giną jak deszcz i śnieg.

Poganiam je, wyprzedzasz mnie.

Przecież też wiesz, mijamy się…”*

 

*Z piosenki Zabierz tę miłość ze słuchowiska Random, Storytel Original; słowa i muzyka Maciej Musiałowski

Książkę Karma kupić można w popularnych księgarniach:

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeĹźeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Karma
Gabriela Gargaś5
Okładka książki - Karma

Oboje czuli, że ten związek może zniszczyć im życie. Ona zauroczyła się od pierwszego wejrzenia, on od początku miał wyrachowany plan. Wkrótce wszystko...

dodaj do biblioteczki