Widzę dobro. Przeczytaj wywiad z Joanną Bartoń, autorką powieści "Niskorosła"

Data: 2021-04-08 10:14:44 Autor: Piotr Piekarski

 –  Zaskakiwał mnie każdy dzień. Musisz wiedzieć, że piszę praktycznie bez planu. Po prostu siadam i czekam, aż słowa same ułożą się w zdanie. Ciężko to wytłumaczyć komuś, kto nigdy nie pisał w ten sposób  –  mówi w rozmowie z Janiną Koźbiel Joanna Bartoń, autorka powieści Niskorosła

Joanna Bartoń znów zaskakuje. Potwierdza, że wybrała styl uprawiania literatury oparty na paradoksach, ale mówi o sprawach podstawowych: miłości, śmierci, przyjaźni, wierności i zdradzie. Bohaterką swojej opowieści czyni morderczynię, karlicę, kobietę, człowieka – w jednej osobie, ale „dokładnie w takiej kolejności”. Czytelnika próbuje skłonić do uruchomienia i wyobraźni, i empatii, dając mu tylko preteksty do ich ożywienia. Nie psychologizuje, nie dramatyzuje i nie moralizuje. Opowiada powściągliwie, naraz z dwóch perspektyw – zbrodniarki i ofiary –  i zmusza do zderzenia z wielością stereotypów i klisz, z obrazami ludzi, którzy są jak figurki w komiksie albo w teatrze cieni. Mniej japońskim czy chińskim, a bardziej polskim jednak.

Obrazek w treści  

A co masz wspólnego z niskorosłą? 

Wiek, wykształcenie, lektury, kompetencje kulturowe. To, że stawiam miłość na pierwszym miejscu. Pewien rodzaj niezależności w myśleniu. Zmysłowość. Upór i empatię. Trochę tego jest. Swoje postacie literackie wyposażam w cechy własne, bo lepiej mi się wtedy piszą. Jestem w końcu egocentryczką. Zauważyłam jednak, że z każdą kolejną książką oddalam się od siebie. I przedstawiam doświadczenia coraz bardziej odległe. Bardzo mnie ta ewolucja cieszy, bo po debiucie bałam się trochę, że już zawsze będę uprawiać życiopisanie. Okazało się na szczęście, że mam coś do opowiedzenia nie tylko o sobie.
 
Te osoby, o których piszesz na skrzydełku książki, weszły w głębszą relację z Tobą? Zrobiłaś reasearch, żeby przedstawić środowisko?

Osoby ze skrzydełka akurat nie. Przyznaję się bez bicia: nie jestem tytanem reasearchu.  Delikatnie rzecz ujmując. Ta książka jednak wymagała ode mnie twardych danych, na przykład na temat wydłużania kończyn albo dziedziczenia achondroplazji. Tym razem nie wszystko mogłam powierzyć swojej wyobraźni, więc szukałam: na forach, w różnych opracowaniach medycznych.
 
Przy zanurzeniu w codzienność, Niskorosła swoją oszczędnością w przedstawianiu wydarzeń zbliża się do przypowieści. Na ile to było nawiązanie świadome, na ile intuicyjne?

Przypowieść? Bardzo mi się podoba ten trop. Sama o tym nie pomyślałam, ale coś w tym jest. Wszystko w moim pisaniu, od a do zet, jest intuicyjne. Do tego stopnia, że sama siebie potrafię zaskoczyć.
 
Złapiemy konkret? Co Cię zaskoczyło przy pisaniu Niskorosłej?

Zaskakiwał mnie każdy dzień. Musisz wiedzieć, że piszę praktycznie bez planu. Po prostu siadam i czekam, aż słowa same ułożą się w zdanie. Ciężko to wytłumaczyć komuś, kto nigdy nie pisał w ten sposób. Ucieknę się do metafory. W czasie pracy nad tekstem czuję się, jakbym była prowadzona na niewidzialnej smyczy. Przez co lub przez kogo – nie wiem. Ale często sama jestem zaskoczona kierunkiem, w jakim ostatecznie podążam.
 
A nie czujesz dysonansu w tym, że Gosia paple, a jednocześnie jest czytelniczką wyrafinowanej literatury, m.in. Fikcji Borgesa…

Absolutnie nie. Kondycja człowieka jest jednak bardziej złożoną niż konstrukcja cepa. To, że czyta wyrafinowaną literaturę, nie oznacza wcale, że będzie toczył dysputy tylko i wyłącznie na jej temat. Co więcej, uważam, że gdyby tak było, stałby się szybko nieznośny dla otoczenia. Mnie też zdarza się czytać bardziej wymagające rzeczy, ale czy mam potrzebę epatować tym w towarzystwie, które tego nie robi? No, nie bardzo. Takie tematy poruszam tylko z ludźmi, co do których jestem pewna, że moje „mędrkowanie” ich w jakimś stopniu zainteresuje. Na co dzień jestem raczej prostolinijna. I mam wiele tematów do rozmowy równie ciekawych jak Fikcje Borgesa, choć z zupełnie innej półki. Paplanie z koleżankami też potrafi być fajne i twórcze. Nie demonizujmy go.
 
Czy jesteś zwolenniczką psychologii pozytywnego myślenia, czy też chcesz je skompromitować?

Ani jedno, ani drugie. Ale chyba wiem, do czego pijesz. Ostatecznie Niskorosła wyszła mi zaskakująco pozytywna, prawda? Zwłaszcza jak na mnie. Sama się temu dziwię. To ma chyba związek z rewolucją osobistą, którą przeszłam, a o którą pytałaś mnie na początku naszej rozmowy. Zmieniłam się i zaczęłam trochę inaczej postrzegać świat. Teraz bardziej doceniam dobro. Widzę je i daję o nim świadectwo.
 
No nie wiem, czy Niskorosła jest zaskakująco pozytywna. Byłam pewna, że chcesz pokazać, jak pozytywne wzorce, które Gosia ma wkładane do głowy przez rodziców i które wynikają z pozytywnego stosunku do „bliźniego swego”, rozbijają się o tkwiące w niej instynkty i lęki związane z poczuciem niższej wartości, od którego nie zdołała się uwolnić. Nie jesteś przekonana do zakończenia, które sama napisałaś?

Mamy chyba inne przekonania na temat Gosi. W moim odczuciu ona – jak na osobę niskorosłą –  świetnie sobie w życiu radzi. Między innymi dzięki swoim rodzicom i ich metodom wychowawczym. Zdobyła wykształcenie, zarabia pieniądze, ma wokół siebie kochająca rodzinę i przyjaciół. Czegóż można chcieć więcej? Chyba tylko centymetrów. I o tym jest ta książka.
 
No dobra, ale jest więźniarką. Nie zwalił się na jej głowę cały świat?

Oczywiście, że zwalił, ale ona się z tego podniesie. Powstanie jak Feniks z popiołów. Takie domysły powinien mieć czytelnik w czasie lektury. Gosia wcale nie jest taka słaba. Pójdzie do więzienia i z niego po trzech latach wyjdzie. I prawdopodobnie będzie normalnie żyć, ma dla kogo.
                                                           

Zachęcamy do przeczytania pierwszego i drugiego fragmentu najnowszej powieści Joanny Bartoń oraz do lektury całej rozmowy dostępnej na jankawydawnictwo.pl/barton_3.html

Książkę Niskorosła kupić można w księgarniach internetowych:

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Niskorosła
Joanna Bartoń 1
Okładka książki - Niskorosła

Joanna Bartoń znów zaskakuje. Potwierdza, że wybrała styl uprawiania literatury oparty na paradoksach, ale mówi o sprawach podstawowych:...

dodaj do biblioteczki
Wydawnictwo
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Wielki Post i Wielkanoc. Przewodnik
Christian Albini, Asunta Steccanella
Wielki Post i Wielkanoc. Przewodnik
Pokaż wszystkie recenzje