Wypowiedz życzenie i zobacz, jak zmienia świat. „Wszystko, co skrywa twoje serce" Martyny Nowak

Data: 2024-07-10 13:56:37 | artykuł sponsorowany | Ten artykuł przeczytasz w 7 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Zarię Ellington trzy lata temu spotkała tragedia. Dziewczyna nie umie sobie z tym poradzić i za namową rodziców przeprowadza się do babci.

Wyjazd do stanu Indiana ma sprawić, że jej życie, wypełnione nawracającymi atakami paniki i koszmarami sennymi, stanie się łatwiejsze do zniesienia.

Jace Porter to jedyny fachowiec w okolicy, gburowaty i niezwykle pomocny. Prawdziwe oblicze pokazuje jedynie przy Penelope – swojej czteroletniej córce.

Gdy Zaria i Jace spotykają się na corocznym Festynie Radości, od razu wybucha między nimi konflikt. Po ostrej wymianie zdań oboje mają nadzieję, że ich drogi już nigdy więcej się nie przetną.

Los ma jednak inne plany, skoro Zaria potrzebuje specjalisty od remontów, a Penelope ciągle wspomina o kobiecie, która skradła jej serce...

Wszystko, co skrywa twoje serce - grafika promująca książkę

Do przeczytania książki Martyny Nowak Wszystko, co skrywa twoje serce zaprasza Wydawnictwo Jaguar. Dziś na naszych łamach prezentujemy fragment książki Wszystko, co skrywa twoje serce:

PROLOG

Wyszłam z lotniska z uśmiechem rozciągającym się na pomalowanych na różowo wargach. Ciągnęłam za sobą wielką żółtą walizkę.

Moi przyjaciele, znajdujący się po drugiej stronie ulicy, śmieli się z czegoś, nie przejmując się krzywymi spojrzeniami starszych pań. Przepychali się nawzajem i utrudniali pracę naburmuszonemu Arienowi, któremu przypadło pakowanie walizek do vana. Pożyczyliśmy go od wujka Caleba i trochę przerobiliśmy. Dziewczyny zadbały, żeby wyglądał jak samochód detektywów ze Scooby-Doo, a Arien i Caleb dopilnowali, abyśmy w trakcie drogi nie musieli uciekać, gdyby z maski zaczęło dymić, albo żebyśmy nie utknęli na stacji paliw, gdyby nie chciał odpalić. Wyszło całkiem dobrze, byłam zadowolona z efektu.

To miał być nasz ostatni wyjazd przed rozpoczęciem roku akademickiego w Greenwich. W trakcie studiów byliśmy zbyt zajęci własnymi sprawami, żeby pozwolić sobie na taki tygodniowy urlop. Ponieważ studiowaliśmy i pracowaliśmy jednocześnie, trudno było się zorganizować. Staraliśmy się jakoś z tym walczyć i spotykać się przynajmniej raz w miesiącu.

– Aria! – Melody zauważyła mnie jako pierwsza i od razu pędem rzuciła się w moim kierunku, żeby zaraz zamknąć mnie w mocnym uścisku.

– Melody – wykrztusiłam, gdy dziewczyna w dalszym ciągu zgniatała moje ciało. – Dusisz.

– Och, przepraszam – bąknęła, odsuwając się z przepraszającym uśmiechem.

– Obcięłaś włosy – zauważyłam, otwierając szerzej oczy. Podoba mi się.

Melody na te słowa tylko przewróciła oczami. Zdecydowanie nienawidziła komplementów kierowanych w jej stronę, co zdarzało się naprawdę często, bo jej duże niebieskie oczy, jasna cera, policzki obsypane drobnymi piegami, mały, lekko zadarty nos, niewielkie usta i płomienistorude włosy sprawiały, że była uważana za jedną z najpiękniejszych dziewczyn na uniwersytecie.

– Przestań i chodź już, bo Arien znów zacznie marudzić. Chyba nie spał dzisiaj za dobrze, nie wkurzajmy go jeszcze bardziej. – Kiwnęła głową w kierunku chłopaka, a ja przypomniałam sobie, że przecież dopóki nie zobaczyłam całej paczki, sama nie byłam w najlepszym humorze.

– Mam złe przeczucia co do tego wyjazdu. Sprawdzałam pogodę i…

– Nie marudź, nic się nie stanie – przerwała mi i machnęła lekceważąco dłonią.

Stella, moja druga przyjaciółka, podeszła do mnie, a Melody wzięła moją walizkę, żeby załadować ją do samochodu. Arien oczywiście ją wyręczył, posyłając jej doskonale znane mi ciepłe spojrzenie, którym obdarowywał tylko ją, bo zawsze chronił Mel, jak tylko mógł.

– Jak w końcu nie powie jej, co czuje, to chyba sama to zrobię – prychnęła Stella, przeczesując palcami swoje włosy, które dzisiaj miały fioletowy kolor.

– Daj spokój, wiesz, jaki jest Arien, potrzebuje czasu – odpowiedziałam, próbując jakoś wybronić chłopaka. Ze względu na trudną przeszłość, o której rzadko mówił, był raczej cichy i ponury. Wiedziałam, że Mel była pierwszą dziewczyną, która się z nim zaprzyjaźniła i nie uważała go za dziwnego, co robiła większość osób, chociażby przez wzgląd na jego śnieżnobiałe włosy

– Zawsze tak mówisz, a on dalej nic nie robi. – Przewróciła oczami. – Chodź, zajmiemy miejsca.

Zerknęłam jeszcze raz w stronę Melody i Ariena. Na twarzy dwudziestojednolatka irytację zastąpił ledwo powstrzymany uśmiech, gdy słuchał entuzjastycznie opowiadającej mu o czymś dziewczyny. Nie było tajemnicą, że Arien Lacrosse był szaleńczo zakochany w swojej najlepszej przyjaciółce. Tylko Melody Clyde zdawała się niczego nie zauważać.

– Aria! Pospiesz się, jeszcze będziesz miała czas na dumanie! Wesoły krzyk Stelli skutecznie wybudził mnie z rozmyślań. Spojrzałam w bok i ze zdziwieniem zauważyłam, że każdy siedział już na swoim miejscu, a ja nadal stałam i wpatrywałam się w pustą przestrzeń przed sobą. Natychmiast ruszyłam żwawym krokiem do samochodu.

Wystawiłam język w stronę Caleba przewracającego oczami i szybko zajęłam miejsce obok dziewczyny z kolorowymi ocza-

mi. Dzisiaj prawe było fioletowe, a lewe prawie czarne. Stella kochała eksperymentować z wyglądem, odkąd pamiętałam, a na jej głowie widziałam już wszystkie kolory tęczy, niektóre nawet w różnych odcieniach.

– Jesteś pewna, że domek jest w dobrym stanie? Ostatni raz byłyśmy tam, gdy miałyśmy po dwanaście lat. – Mimo dziwnej obawy kiełkującej gdzieś w środku uśmiechnęłam się nostalgicznie. Uwielbiałam wspominać tamtą wycieczkę.

– Moi rodzice jeżdżą tam co roku, więc musi być w dobrym stanie. Wyluzuj, jesteś dzisiaj strasznie spięta, chcesz trochę melisy? Co się dzieje?

Wszyscy wydawali się tacy zadowoleni i wyluzowani, a ja jakoś nie potrafiłam podzielić ich emocji.

– Nic takiego. Po prostu mam złe przeczucia, coś mi mówi, że nie powinniśmy jechać.

– I mówisz nam to teraz, gdy już jesteśmy w drodze? Arien prychnął pod nosem, a Melody uderzyła go z otwartej dłoni w tył głowy.

– Mówiłam już o tym wcześniej, panie wiecznie niezadowolony, ale nikt nie chciał mnie słuchać.

– Bo to po prostu zwykłe przeczucia bez żadnego większego sensu. Nic się nie stanie, będziemy się dobrze bawić, a później wrócimy do domu i zaczniemy kolejny ciężki rok w Greenwich. Caleb posłał mi pokrzepiający uśmiech. – Daj spokój, Aria.

Westchnęłam zrezygnowana i w końcu uznałam, że faktycznie nic złego nie może się stać. Nie pierwszy raz wyjeżdżaliśmy gdzieś razem i nigdy nic się nam nie przytrafiło – nie licząc pękniętej opony i sarny na drodze, ale to było dawno temu.

Mel podkręciła głośność radia, a ja cicho westchnęłam, zapominając o zmartwieniach przy kolejnych śpiewanych przez nas wersach „Riptide" Vance Joy.

Książkę Wszystko, co skrywa twoje serce kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Wszystko, co skrywa twoje serce
Martyna Nowak0
Okładka książki - Wszystko, co skrywa twoje serce

Zarię Ellington trzy lata temu spotkała tragedia. Dziewczyna nie umie sobie z tym poradzić i za namową rodziców przeprowadza się do babci. Wyjazd do stanu...

dodaj do biblioteczki
Wydawnictwo
Recenzje miesiąca
Alfabet polifoniczny
Tomasz Jastrun
Alfabet polifoniczny
Cienie dawnych grzechów
Mieczysław Gorzka ; Michał Śmielak
Cienie dawnych grzechów
Megamonstrum
David Walliams
Megamonstrum
Morderstwo z malinką na deser
Monika B. Janowska
Morderstwo z malinką na deser
Sekrety domu Bille
Agnieszka Janiszewska
Sekrety domu Bille
Witajcie w Chudegnatach
Katarzyna Wasilkowska
Witajcie w Chudegnatach
Freudowi na ratunek
Andrew Nagorski
Freudowi na ratunek
Do roboty!
Katarzyna Radziwiłł
Do roboty!
Pokaż wszystkie recenzje