Tym razem Eddie Flynn musi zmierzyć się z samym diabłem.
“Adwokat diabła” to już szósta część wspaniałego cyklu z Eddiem Flynnem. Jej autor, Steve Cavanagh, znakomicie łączy w swoich książkach elementy charakterystyczne dla thrillera oraz opisy przewrotnych, błyskotliwych i brutalnych procesów sądowych. Takie połączenie, któremu towarzyszy grono znakomitych i inteligentnych bohaterów, to prosta recepta na sukces i zdobycie uznania czytelników.
Sceny rozgrywające się w sądzie, zagrania nie zawsze zgodne z prawem, przesuwanie moralnych granic i wielkie ryzyko. Taki scenariusz jeszcze niedawno kojarzył mi się przede wszystkim z Grishamem. I wtedy na scenę wkroczył Cavanagh i pokazał, że mistrz gatunku wcale nie musi być tylko jeden. Jako wielka entuzjastka tego typu powieści nie mogłam przejść obojętnie obok takiej pokusy. Spotkałam się z Eddiem Flynnem i całkowicie przepadłam.
Choć główny bohater jest ujmujący i przyciąga niczym magnes, w tym tytule nie tylko on gra pierwsze skrzypce. Na stronach książki mamy okazję, by przekonać się, jak może wyglądać zło w ludzkiej postaci. W przeciwieństwie do Flynna, prokurator Korn nie dba o ludzkie dobro. Wręcz przeciwnie. Lubi patrzeć na cierpienie, do swoich celów wykorzystując stanowisko prokuratora okręgowego i zawodny system prawny. Można powiedzieć, że to morderca, który nie musi brudzić sobie rąk. Kreacją tej postaci, umotywowaniem jej działań i psychologicznym zarysem autor zyskał mój szacunek i uznanie.
„Adwokat diabła” to powieść, przy której nie sposób się nudzić. Od pierwszych stron czytałam tę historię z dużym zainteresowaniem, a kolejne rozdziały dostarczały mi jeszcze więcej przyjemności, rozrywki i satysfakcji. Czy kojarzycie to uczucie, kiedy podczas czytania żałujecie, że nie możecie poznać wszystkich wątków jak najszybciej, ponieważ rozpiera Was ciekawość, ale z drugiej strony lektura przynosi tyle pozytywnych uczuć, że myśl o jej zakończeniu wywołuje swego rodzaju melancholię? Dokładnie tak odbierałam tę powieść.
Cavanagh stworzył zajmującą, mroczną i dopracowaną opowieść, która nie pozwala czytelnikowi na pewność siebie. Możemy zgadywać, rozpracowywać poszczególne tajemnice, łączyć ze sobą różne wątki, bawić się teoriami. Ale nie mamy szans, by poznać zakończenie, dopóki autor nie stwierdzi, że nadszedł odpowiedni moment, by ujawnić przygotowane niespodzianki. Już wcześniej książki Cavanagh zrobiły na mnie ogromne wrażenie. „Adwokat diabła” nie ustępuje ani na krok poprzednim tytułom z tej serii.
Niezwykle ważnym elementem całości jest przyjazny czytelnikowi styl opowiadania. Autor pisze lekko, sprawnie przelewa myśli na papier, znajduje balans między opisami a dialogami. Przede wszystkim jednak na męczy i nie nuży. Potrafi pokazać proces sądowy, jakby to była najbardziej intrygująca i pasjonująca rzecz na świecie, zapraszając czytelnika do udziału w tej prawniczej rozgrywce.
Jeśli cenicie mocne zagrania, pogłębiające się napięcie, zwroty akcji i mroczne niespodzianki, a przy tym nie odstraszają Was meandry prawa, opisy scen sądowych i fragmenty procesów, nie powinniście się zastanawiać nawet przez moment. „Adwokat diabła” to książka dla Was.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2024-04-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 512
Tłumaczenie: Łukasz Praski
Dodał/a opinię:
Ewelina Olszewska
Oszustwo. Szantaż. Morderstwo. Dla Eddiego Flynna to po prostu kolejny dzień pracy. Przez lata duża nowojorska firma Harland Sinton zajmowała się przekrętami...
ZANIM PRZECZYTASZ TĘ KSIĄŻKĘ, MUSISZ WIEDZIEĆ TRZY RZECZY:Po pierwsze, szuka mnie policja, żeby oskarżyć o morderstwo.Po drugie, nikt nie wie, kim...