Są tu teksty, które są świeże, może nie tyle odkrywcze, co odsłaniające człowieka, który je pisał (a jakoś tak wyszło, że z większością się zgadzam) - i są teksty banalne. Są felietony godne szóstek i są, powiedzmy, czwórki, stąd taka ocena.
Są przede wszystkim szalenie nierówne. To znaczy - wszystkie napisano jasną, klarowną polszczyzną, pod względem stylistycznym są w sam raz (z charakterystycznymi tekstami Wańka:). Ale...
Jakby różna była ich funkcja. Niektóre rzucają truizmami, podsumowują, nie robią nic poza stwierdzaniem oczywistych faktów czy niezbyt głębokim zastanawianiem się nad etymologią danego słowa (przez, na przykład, wyliczenie mu pokrewnych). Ale są też inne; bardziej osobiste, przemyśleniowe, twórcze - w przeciwieństwie do poprzedniej grupy, która kojarzyła się ze wstępniakiem, z zapowiedzią czy czymś niedokończonym, te przywodzą na myśl pełen felieton spięty klamerką. Przodują tu dla mnie Zanussi, Holoubek i Szymborski, skłaniając do przemyśleń, po których stwierdza się ,,no tak, ma rację", albo i ,,w sumie myślę inaczej", albo ,,częściowo się z nim zgadzam" - i aż chce się propagować ich myśli. Są też jeszcze inne, czysto nastawione na przekazanie ciekawostek (np. zupa z dyni), u których nie czuć niedosytu, lecz i ciężko je nazwać felietonem... raczej miniaturką.
Informacje dodatkowe o Alfabet Mistrzów:
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2012-08-22
Kategoria: Publicystyka
ISBN:
978-83-934376-3-4
Liczba stron: 168
Dodał/a opinię:
ankeszu
Sprawdzam ceny dla ciebie ...