[Recenzja książki z prywatnej biblioteczki]
Czasami ma się wrażenie, że wszystko co najgorsze już za nami. A to tylko złudzenie. Zaślepienie przez los, który czeka na dogodny moment, by wyciągnąć najcięższe działa.
Verina i Zena przeszli wiele. Mieli wzloty i upadki. A najgorsze mimo wszystko miało dopiero nadejść. Cisza przez burzą w tym przypadku była ogromnie melodramatyczna. I słusznie, bowiem szambo jakie wypłynęło zmietło wszystko. Prawda jaka ujrzała światło dzienne okazała się być wstrząsająca, okrutna, wręcz bestialska.
W pierwszej części już polubiłam bohaterów. Nie tylko Verinę, która zarażała optymizmem i niosła serce na dłoni. Zena i jego pracownicy również w jakimś stopniu skradli moje serce. Każdy z nich miał swoją, indywidualną osobowość, obok której nie można było przejść obojętnie. Nawet Keller, heheh. Paczka bomba. Do tańca i do różańca. Jedna wielka nieszablonowa rodzina.
Fabuła została przemyślana i dopieszczona. Idealnie poprowadzona przez meandry losu. Z całym zapleczem emocjonalnym. Emocje zmieniały się niczym w kalejdoskopie i nie sposób było przewidzieć tego, co się za chwilę wydarzy i jak zmieni się przebieg wydarzeń.
Elektryzujące, szokujące, pełne trwogi i przerażenia. Ale także pełne uczucia, pasji, przyjaźni, rodziny, ciepła i troski. Nie zabrakło również gorących i odważnych scen uniesień. Takie było drugie spotkanie z bohaterami. Lektura okazała się być satysfakcjonująca.
Zachęcam do czytania ale z zachowaniem chronologii. I to tyczy się nie tylko "Amethystu", której części są bezpośrednią kontynuacją. "Emerald" też ma tutaj odnośnik i aby sobie nie spojlerować zdecydowanie lepiej czytać po kolei. A ja już zacieram łapki na "Ruby" - coś czuję, że będzie wesoło i przerażająco, hehehe.
Polecam
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 2023-01-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 432
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
agnieszka_rowka
Miała być tylko ładnym dodatkiem do jego brutalnej codzienności. Czy stanie się dla niego kimś ważnym? Życie córki narkotykowego bossa nie jest łatwe...
Ona za bardzo siebie nienawidziła, on zbyt mocno tęsknił za swoją dawną miłością Vafara i Royce spotkali się w momencie, w którym żadne z nich nie było...