NIE CZYTAJ TEJ KSIĄŻKI!
Jeśli: kochasz koty, chcesz w końcu sięgnąć po własne szczęście, uwielbiasz szusować bo białych stokach, doceniasz pyszną kuchnię i moc jaką daje przyjaźń.
Jeśli natomiast któreś z tych zdań mogą mówić o Tobie z pewnością znajdziesz w tej książce coś czego potrzebujesz.
Kto z nas czasem nie miał ochoty rzucić wszystkiego i wyjechać w Bieszczady, albo Alpy? Kto z nas przedkładał swoje szczęście nad szczęście innych i w końcu zrozumiał, że inni przestali to dostrzegać.
Kiedy Maria zaczyna dusić się we własnym małżeństwie idzie na imprezę klasową, na której jedna z koleżanek podsuwa jej myśl, że być może jej mąż ma inną. Szpiegowanie męża potwierdza tę tezę i Maria musi zmierzyć się z rozwodem. Aby przetrwać ten czas wraz z koleżanką wyjeżdża w Alpy, miejsce w którym czuła się szczęśliwa. Tam podejmuje zaskakującą decyzję i kupuje stodołę aby przerobić ją pokoje dla turystów. Kiedy jednak wraca w Alpy, okazuje się że na jej stodołę zeszła lawina, jej najbliższa sąsiadka jest zaskakująco wszystkim znana, a przelotny romans jest czymś zupełnie innym niż myślała. Czy wyjdzie z tej opresji cało? Jaki związek mają z tym pyszne jedzenie, mnóstwo puchatych kotków i wspólnota sąsiedzka? Tego dowiesz się z tej cudownie zimowej książki.
Cieplutka bo dająca pokrzepienie i siłę do walki o swoje szczęście.
„Amore mio! Lawina” Jagny Rolskiej to nie tylko poruszający romans, ale również książka o rozwoju osobistym, akceptacji siebie i przełamywaniu barier emocjonalnych.
Czekam więc na drugą część :)
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2024 (data przybliżona)
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 399
Tytuł oryginału: Amore Mio! Lawina
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska
Warszawa, 1935. Jedno miasto, różne oblicza. Helena, córka antykwariusza, jest aktywistką społeczną. Jeśli serce jej tak dyktuje, nie waha się rzucić w...
Warszawa, rok 1938. Gazety nieustannie ostrzegają przed rychłym wybuchem wojny, lecz zajęci swoimi sprawami ludzie nie myślą o zagrożeniu. Nad gwarnymi...