Lee Hyerin przedstawia w "Archiwum Snów" intrygującą wizję świata, w którym sny można rejestrować i odtwarzać niczym filmy. Główna oś fabularna koncentruje się na nastoletniej Ga-eun, która pada ofiarą przemocy w szkole. Gdy dochodzi do tajemniczego wypadku, jedyną nadzieją na poznanie prawdy stają się jej sny, które są nagrywane przez tytułowe Archiwum Snów. Zanim jednak dotrzemy w tej opowieści do głównego wątku, przeczytamy o tym, skąd wziął się pomysł na stworzenie Archiwum Snów, a także poznamy historię nieszczęśliwej miłości jednej z pracownic placówki, która zresztą później zajmuje się Ga-eun w trakcie jej pobytu w tym miejscu.
Opowieść porusza istotne tematy społeczne, takie jak przemoc fizyczna i psychiczna wśród młodzieży oraz jej konsekwencje. Autorka stawia pytania o to, jak można skutecznie przeciwdziałać agresji oraz jakie mechanizmy powinny zostać wdrożone, by chronić ofiary. Wprowadzenie technologii pozwalającej na rejestrację snów w ciekawy sposób uzupełnia narrację i nadaje jej unikalnego charakteru. Co do poruszonej tematyki mam jednak pewne wątpliwości. Jest ważna, nawet bardzo ważna, a wydaje mi się, że została pobieżnie potraktowana. Szczególnie w kontekście tego, co przeczytałam w opisie i w słowie od autorki. Historia rozwija się dynamicznie, a ponieważ jest krótka, jej długość nie pozwala na dogłębne przedstawienie zarówno działania samego Archiwum, jak i głównej bohaterki. Niektóre wątki, zwłaszcza dotyczące emocji postaci oraz ich przeszłości, mogłyby zostać bardziej rozwinięte, co pozwoliłoby lepiej zrozumieć ich motywacje. A niektóre, jak szczegółowa historia znajomości pracownicy Archiwum z pewnym gościem mogłyby zostać okrojone albo w ogóle wyrzucone, bo niewiele wnoszą do głównego wątku. Opisy są w powieści oszczędne, co wpływa na odbiór bohaterów i ich relacji. Tak naprawdę nie jestem nawet do końca pewna, która z bohaterek jest główną postacią. Bo Yeo-reum, wspomnianej pracownicy, poświęcono równie dużo miejsca co Ga-eun, o ile nie więcej, jeśli chodzi o portret psychologiczny postaci. Niemniej jednak sam pomysł z rejestracją i wyświetlaniem snów bardzo mi się spodobał, przede wszystkim z powodu możliwości powrotu do utraconych chwil i ludzi. Chociaż fakt, że to atrakcja nie dla każdego, bo dość kosztowna, spodobał mi się już trochę mniej.
"Archiwum Snów" to powieść z ważnym przesłaniem, podana w ciekawej, chociaż w moim odczuciu zbyt skrótowej formie. Porusza trudne tematy i skłania do refleksji nad skutkami przemocy w szkole. Mimo pewnych niedociągnięć związanych z rozwojem postaci i szczegółowością fabuły, porusza czułe struny w duszy czytelnika i jest wartościową lekturą, którą oczywiście polecam 💙
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2025-03-12
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 136
Tytuł oryginału:
Dodał/a opinię:
maitiri_books