Recenzja
„Arogancki Anglik”
Autor: Anna Margot
Wydawnictwo: WasPos
Czy miłość potrafi zignorować różnice klasowe, status majątkowy i życiowe doświadczenia? A może to właśnie one najbardziej wystawiają ją na próbę? „Arogancki Anglik” Anny Margot to romans, który pod lekką, momentami zabawną formą kryje znacznie więcej, historię o dojrzewaniu, przewartościowaniu i uczuciu, które rodzi się tam, gdzie nikt go nie planował.
Alexander Harris jest ucieleśnieniem sukcesu. Londyński prawnik z przyszłością prezesa rodzinnej kancelarii, bogaty, pewny siebie, prowadzący hulaszczy tryb życia i dbający o wygląd z niemal obsesyjną precyzją. Jego świat jest uporządkowany, komfortowy i pozornie idealny. Do czasu. Jedno ultimatum zmusza go do wyjazdu do Polski i zamieszkania u babci z dala od luksusu, wpływów i wygód, które dotąd definiowały jego codzienność.
Właśnie tam poznaje Laurę, studentkę, która z determinacją i cichą siłą walczy o normalność. Pracuje, studiuje i opiekuje się ojcem alkoholikiem. Nie oczekuje ratunku, nie zachwyca się bogactwem, nie daje się olśnić nazwisku. Jest dokładnym przeciwieństwem świata, z którego pochodzi Alexander. Ich spotkanie to zderzenie dwóch rzeczywistości: komfortu i codziennej walki, cynizmu i empatii, arogancji i wrażliwości.
Autorka z wyczuciem prowadzi relację bohaterów, stopniowo obnażając ich słabości i potrzeby. Alexander uczy się pokory, a Laura staje przed pytaniem, czy uczucie potrafi przetrwać różnice klasowe, kulturowe i językowe. Iskrzy, bywa zabawnie, bywa też boleśnie prawdziwie.
Największą siłą powieści jest wiarygodność przemiany bohaterów, szczególnie Alexandra. Autorka nie serwuje czytelnikowi bajkowej metamorfozy w kilku rozdziałach. Zamiast tego pokazuje proces, pełen irytacji, błędów, wewnętrznych pęknięć i powolnego odkrywania, że pieniądze nie rozwiązują wszystkiego. Arogancja ustępuje refleksji, a poczucie wyższości, pokorze. Ta ewolucja jest momentami niewygodna, ale właśnie dlatego tak prawdziwa.
Laura to bohaterka, która nie pozwala się zepchnąć do roli romantycznej nagrody. Jest rozsądna, niezależna i świadoma własnych granic. Jej siła tkwi w konsekwencji i cichej godności. To kobieta, która nie potrzebuje wybawcy, potrzebuje zrozumienia. Relacja między nią a Alexem rozwija się naturalnie, oparta na dialogach, napięciu i emocjach, które dojrzewają stopniowo. Jest tu miejsce na humor, słowne potyczki i iskrzenie, ale także na momenty bolesnej prawdy.
Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe, szczególnie babcia Alexandra, ciepła, bezpośrednia i mądra życiowym doświadczeniem. To ona wprowadza do historii równowagę i przypomina, że prawdziwa bliskość buduje się z drobnych gestów i obecności, a nie z pozycji społecznej.
Styl Anny Margot jest lekki, naturalny, pełen błyskotliwych dialogów i subtelnego humoru. Książkę czyta się szybko, niemal jednym tchem, ale bez poczucia pustej rozrywki. Autorka umiejętnie balansuje między lekkością romansu a emocjonalną głębią, dzięki czemu historia zostaje w pamięci na dłużej.
„Arogancki Anglik” to współczesna, przewrotna wariacja na temat Kopciuszka, bez lukru, za to z charakterem i sercem. To opowieść o tym, że prawdziwe bogactwo nie kryje się na koncie bankowym, lecz w relacjach, lojalności i umiejętności bycia dla drugiego człowieka. Idealna propozycja dla fanów motywu enemies to lovers, różnic klasowych i bohaterów, których przemiana daje czytelniczą satysfakcję.
Ciepła, zabawna, momentami wzruszająca, zdecydowanie warta uwagi i polecenia. Jeśli znacie pióro Anny Margot, ta książka spełni oczekiwania. Jeśli nie, będzie doskonałym początkiem tej literackiej przygody.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-11-07
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 384
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
Czasem zmiany w firmie są konieczne, jednak nie zawsze chciane, zwłaszcza jeśli dotyczą samego szefa. Joanna pracuje od lat w jednym miejscu. Nie narzeka...
Życie pisze najbardziej ekscytujące historie Alina, twardo stąpająca po ziemi realistka i matka 10-letniego Franka, świętuje swój rozwód w jednym z toruńskich...