Kornelia, Pola i Renata to trzy przyjaciółki, kobiety po 40., ślązaczki. Każda z nich ma swój wyjątkowy charakter, ale przyjaźń, która połączyła je wiele lat temu przetrwała i ma się bardzo dobrze. Pod wpływem jednej z nich postanawiają spełnić swoje marzenie sprzed ponad 25 lat i udać się w podróż. Taką bez planu, bez konkretnego celu, na żywioł. Dokąd je poniesie. Jak bardzo ta wyprawa odmieni ich życie?
✨ "Babskie lato" to książka o kobietach, dla kobiet. Przyznam, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorkę @katarzynatargosz.pl znam z jednej tylko powieści, więc nie bardzo mogłam podejrzewać co mnie czeka. Zdobyła moje serce tą historią. Cudowna, lekka, pełna humoru, choćby za sprawą gwary śląskiej, która momentami, dla spotykanych w trakcie podróży osób, była wręcz przekomiczna w swojej wymowie. Zaskakujące sytuacje, które napotykały te trzy szalone kobiety, których kreacja mnie urzekła, pokazują jak bardzo życie może nas obdarować, jeśli tylko damy mu szansę i ruszymy z miejsca. Znalazł się w tej opowieści również ciekawy wątek kryminalny, oczywiście też przesiąknięty humorem. Wspaniale, że autorka usytuowała wyprawę kobiet po mojej ziemi świętokrzyskiej. Można dzięki temu poznać np. ciekawe smaki.
✨ Tą przyjemną, przezabawną opowieścią pani Katarzyna pokazuje czytelnikowi jak bardzo warto być otwartym na to, co nie zaplanowane. I jak z pozoru błahe sprawy, odmieniają serca i pozwalają odnaleźć szczęście.
Z "Babskim latem" czeka was chwila wytchnienia od codzienności.
Wydawnictwo: Emocje
Data wydania: 2024-05-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 256
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
czarksiazek
Bliskość zbiornika wodnego sprawiała, że mgły w tym miejscu zdarzały się dość często, ale zazwyczaj było tu całkiem urokliwie.
Wraz z nietuzinkową siostrą zakonną rozwiąż zagadkę Sanatorium doktora Kramera i odkryj tajemnice jego intrygujących mieszkańców! Pacjenci luksusowego...
Jesień w powieści ma wiele twarzy. To pora roku i przełom w życiu pewnej dziewczyny, która nie ma już nic do stracenia. To opowieść o samotności...
Tęskniła nieco za Śląskiem pamiętanym z dzieciństwa, mimo że nie pochodziła z rodziny robotniczej i zawsze żyła nieco z boku tych kształtujących region tradycji. A może po prostu jej sentyment wynikał tylko z tego, że w pewnym wieku każdy zaczyna uważać, że "kiedyś było lepiej"?
Więcej