Czytając prolog Bandy szalonych obozowiczów zbierałam szczękę z podłogi 😲 to było epickie, zapowiadało coś niesamowitego i jednocześnie rodziło tyle pytań. Co? Dlaczego? Jak? Z Kim? Gdzie? Tak bardzo liczyłam na rozwiązywanie tej sprawy z prologu już od pierwszego rozdziału a tu klops... Przez ok 100stron nic, potem mały sneak peak, znowu nic i dopiero akcja zawiązuje się na ok 200stronie... To jakiś żart? Jak można coś takiego robić. Byłam w tym momencie zawiedziona. Te 200 stron to jakaś nuda, zwykłe obozowe życie i do tego ten wątek miłosny, którego tak bardzo nie chciałam... Było tego za dużo choć wiem, że bez niego kilka rzeczy by się nie udało... 😬 najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja bardzo lubię Mirę jako postać. Jest świetną babką, opanowaną i trzeźwo myślącą. Próbuje się zmienić i podąża za marzeniami, których nigdy wcześniej nie mogła spełnić a teraz ma na to okazję. Ale ten związek w moich oczach wygląda po prostu źle, wszystko psuje i nie mogę niestety bardziej uargumentować bo to by był spoiler. Także pominę go i zostanę przy tym, że Mira to świetnie wykreowana postać, przebiegła do szpiku kości ale oczywiście w tym dobrym znaczeniu 😜 i robi całą tę książkę.
Muszę jednak przyznać, że ostatnie 150 stron zmieniło moją opinię o książce o 180°. Było to oczywiście rozwiązanie wątku z prologu ku mojej uciesze i to w taki sposób przeprowadzone, że znowu zbierałam szczękę z podłogi. Nie spodziewałam się tylu zwrotów akcji i tak drastycznych scen (choć w 1tomie też się takie zdarzały ale chyba to wyparłam z pamięci). To było super! Mogę z całego serduszka polecać ten tom nawet jeśli ktoś miałby się męczyć z początkiem jak ja to właśnie dla tych 150 ostatnich stron warto.
W tym tomie już akcja tak nie pędziła jak w poprzednim bo skumulowana była właśnie na końcu. I więcej rzeczy naszym bohaterom się nie udawało. Tak jakby autorka czytała mi w myślach i na bierząco korygowała "błędy". No może oprócz tego nieszczęsnego wątku miłosnego...
Wracając do tematu książki czyli obozu letniego, na który Danny pojechał razem z Anetą. Trzeba przyznać, że jego klimat jest perfekcyjnie oddany. Czytając czułam się jakbym była tam razem z nimi. Poznawała te wszystkie dzieciaki i łamała każdą jedną regułę a duchy były tylko straszną historią opowiadaną wieczorem przy ognisku.
Oprócz sielskich wakacji autorka porusza też ważniejsze tematy. Np. wykluczenie z grupy czy też "podporządkowywanie" się aby tego uniknąć. Udawanie jest chyba nagminne wśród młodzieży a przecież tak ważne jest to żeby być sobą i czuć się dobrze w otoczeniu bliskich. Nie wiem czy młodszy czytelnik to wyłapie ale dobrze, że autorka o tym wspomina. Mamy też podobnie jak w 1tomie mnóstwo wspaniale ukazanej przyjaźni i to sprawia, że chce się wracać do tej historii i kibicować bohaterom w dalszych przeprawach.
Zakończenie znowu zostawia otwarte furtki na kolejne tomy... Nadal mamy niedokończone wątki z 1 książki... Ja chcę odpowiedzi! Dajcie mi więcej! Muszę przyznać, że coraz bardziej lubię takie na pół otwarte zakończenia 😜
Choć na kolejny tom pewnie będzie trzeba trochę poczekać to z wielką chęcią po niego sięgnę i zachęcam do tego również wszystkich innych fanów przygód Danny'ego Moon'a 😁
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2021-05-07
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
aska207
Nawet jak na nią to było za wiele. Sydney nie mogła dłużej wytrzymać życia z Elvisem pod jednym dachem. Chłopak, któremu już raz wybaczyła, złamał jej...
To, co Paris przeżyła na Bali, zmieniło ją na zawsze. Czy okaże się tak odważna jak jej starsza siostra? Po latach wypełnionych katastrofami, w świecie...