Gdy 9-letni Grześ zaczął pisać swój pamiętnik ja powoli zbliżałam się do zaczerpnięcia pierwszego oddechu na tym świecie.
Gdy Grześ zmagał się z trudami nieszczęśliwego dzieciństwa ja jeszcze nie byłam świadoma tego, że w ogóle będę istnieć.
„Bezmiłość’ Marka Zychli jest trudnym dziełem. Tak. Bez dwóch zdań tę książkę można określać właśnie mianem „dzieła”.
Wszystko co znajdziemy w tej niesamowitej podróży przez przekrój przeszłości, przyszłości i teraźniejszości (?) może rozbić serce i schematyczny sposób myślenia do którego większość ludzi jest przyzwyczajona.
„Bezmiłość” jest symboliczna. Jest wołaniem o uwagę. Wołaniem o zrozumienie. Wołaniem o miłość. To historia o tym jak niewiele jest potrzebne by trauma zawładnęła życiem. Jak brak miłości, zrozumienia może wpłynąć na dziecko. Jak niewiele potrzebuje umysł dziecka by zatrzeć prawdę, zastąpić ją swoimi wyobrażeniami i jakie może to nieść za sobą konsekwencje.
„Bezmiłość” jest pięknie brutalna. Dzięki niej balansowałam między rzeczywistością a fikcją, w pewnym momencie zatracając trzeźwość własnego umysłu. Niesamowita przeplatanka betonowych lat 90-tych, demonów, cygańskich mitów z futurystyczną wizją świata, która mogłaby być realna. A może jest?
Brutalnie złamała mi serce, otworzyła oczy, doprowadziła moje myślenie na skraj szaleństwa. Już nic nie będzie takie samo.
Wydawnictwo: Vesper
Data wydania: 2022-07-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Ewa Oleksiewicz
Trzymacie w dłoniach drugi tom przygód Kuby, jego siostry Agnieszki oraz towarzyszącej im grupy nietuzinkowych bohaterów! Przepełniona akcją kontynuacja...
Marek Zychla od pierwszego zdania zmusza czytelnika do gry na swoich zasadach. Nie idzie na żadne kompromisy, ale jednocześnie potrafi okazane zaufanie...