Okładka książki - Boso, ale w ostrogach

Boso, ale w ostrogach


Ocena: 4.94 (16 głosów)
opis
Inne wydania:

Szczenięce lata Staśka z Czerniakowa

Po skończonej lekturze "Pięciu lat kacetu" nie mogłam doczekać się premiery drugiego tomu wspomnień Grzesiuka. Przez dłuższy czas brakowało mi tego zadziornego, cwaniaczkowatego stylu, więc gdy tylko "Boso, ale w ostrogach" trafiło w moje ręce, czym prędzej wzięłam się do lektury, czytając jednak oszczędnie, w obawie, że skończy się zbyt szybko.

W drugiej części Stanisław Grzesiuk zabiera nas do Warszawy swoich szczenięcych lat, spędzonych na podwórkach czerniakowskich kamienic, gdzie łatwiej było zarobić kosę, niż bochenek chleba. Uwielbiam czytać wspomnienia z dzieciństwa, ale te grzesiukowe są jedyne w swoim rodzaju i całkowicie odmienne od chociażby zapisków Melchiora Wańkowicza. Życie naszego bohatera od najmłodszych lat nacechowane było skrajną biedą, koszmarnymi warunkami sanitarnymi, wszechobecną agresją oraz brakiem lepszych perspektyw. Jak widać umiejętność dostosowania się do najtrudniejszych warunków Grzesiuk mógł ćwiczyć od kołyski.

"Boso, ale w ostrogach", podobnie jak "Pięć lat kacetu", napisane jest w sposób lekki i zadziorny, co sprawia, że kilkaset stron znika w okamgnieniu. Chociaż całość znów przepełniona jest specyficznym poczuciem humoru i afirmacją życia (choć niebezpośrednią i nieoczywistą), to przez cały czas nie opuszczała mnie myśl, jaka przyszłość czeka naszego bohatera. Co za rok czy dwa spotka chłopaka, urządzającego różne draki, wiecznie pakującego się w kłopoty i żyjącego w poczuciu własnej nieśmiertelności (przywilej młodości).

"Boso, ale w ostrogach" jest lekturą znacznie lżejszą, niż "Pięć lat kacetu". To nie tylko wciągające wspomnienia Grzesiuka, ale również niezwykle ciekawy obraz międzywojennej Warszawy i młodzieży tam mieszkającej (lekturę polecam szczególnie nauczycielom, którzy twierdzą, że dzieci z roku na rok są coraz gorsze – mogliby się zdziwić). Grzesiuk z pierwszej części skradł moje serce, natomiast jako nastolatek okazał się zbyt – zbyt cwaniaczkowaty, zbyt brawurowy, zbyt pewny siebie. Bez zahamowań. Nie mógł być inny. Inaczej pewnie nie napisałby żadnej z tych historii, a jego losy zakończyłyby się w niemieckim obozie koncentracyjnym, albo jeszcze wcześniej, podczas którejś z bijatyk. To byłaby nieodżałowana strata.

Informacje dodatkowe o Boso, ale w ostrogach:

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2018-04-26
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788381232227
Liczba stron: 424
Dodał/a opinię: niepoczytalna

więcej
Zobacz opinie o książce Boso, ale w ostrogach

Kup książkę Boso, ale w ostrogach

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Pięć lat kacetu
Stanisław Grzesiuk0
Okładka ksiązki - Pięć lat kacetu

Kiedy mówię, że w obozach starano się wszystkimi możliwymi sposobami zabić w człowieku uczucia, upodlić go, zrobić z niego nieboszczyka już za życia...

Na marginesie życia
Stanisław Grzesiuk0
Okładka ksiązki - Na marginesie życia

Książka ta zamyka cały cykl autobiograficzny Stanisława Grzesiuka. Jest to dramatyczna relacja zmagania się autora z gruźlicą....

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy