Davida Lodge'a uwielbiam coraz bardziej. Przekomiczna, parodystyczna książka o badaczu literatury angielskiej, który histerycznie pragnie napisać doktorat, w czym przeszkadza mu nerwica i zagubienie, wynikające z ogromnego stresu spowodowanego naturalną metodą planowania rodziny. Adam i jego żona są praktykującymi katolikami, w związku z czym w wieku 25 lat mają już trójkę dzieci i przeżywają depresję na myśl o tym, że chyba za moment okaże się, że będą czekać na czwarte. Akcja zamyka się w 1 dniu, który główny bohater - Adam - przeżywa niczym Józef K. Są tu zresztą przezabawne i świetnie napisane fragmenty nawiązujące do prozy nie tylko Kafki, ale też np. Conrada czy Joyce'a. Książka została napisana bodajże w 1959 roku i zyskała ogromny poklask wśród brytyjskich katolików, ,,nieco" zaś mniejszy u katolickich krytyków. Polecam bardzo, szczególnie tym, którzy lubią zabawy okołoliterackie, stylizacje, parodie, doskonały humor i typowe dla Lodge'a humanistyczne okoliczności przyrody.
Informacje dodatkowe o British Museum w posadach drży:
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 1999-01-21
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
83-7120-515-5
Liczba stron: 178
Dodał/a opinię:
misio666
Sprawdzam ceny dla ciebie ...