Kiedy pierwszy raz spotkałam się z twórczością autorki na wattpadzie, bardzo się z nią polubiłam, do tego stopnia, że to już jej trzecia książka w wersji papierowej, jaka trafiła do mojej biblioteczki, a autorka zyskała też dodatkową fankę w osobie mojej cioci, która po jakiś czas przychodzi czy nie mam od niej czegoś nowego. Książka to drugi tom serii, pojawiają się w niej bohaterowie występujący we wcześniejszych powieściach autorki, książka jest kontynuacją i choć można ją czytać bez znajomości pierwszej części, bo to inna historia, ja jednak polecam zacząć od początku, bo troszkę tych spojlerów się pojawia.
Blair Rogers jest siostrą Graysona i najlepszą przyjaciółką jego narzeczonej. Po stracie bliskiej sobie osoby, Blair postanawia wyjechać, przez co zostaje sąsiadką Zandera. Mężczyzna jest biznesmenem, od lat zależy mu na tym by przejąć rodzinny biznes, ale jego życie nie krąży wyłącznie wokół pracy, ale też wokół samotnej opieki nad córką. W miarę poukładana codzienność mężczyzny zostaje jednak zachwiana, jego ojciec planuje emeryturę, brat planuje zaręczyny, a fotel prezesa coraz bardziej wymyka mu się z rąk. Zander jest w kropce, ale na horyzoncie pojawia się Blair, która przez przypadek podsłuchuje jego rozmowę z przyjacielem i postanawia mu pomóc, w końcu to co się dzieje to idealny pomysł na kolejną książkę.
Kolejna książka ze stosika wstydu, która dość długo czekała na swoją kolej do czytania, ale w końcu nastał ten czas. Powiem wam, że to dziwne, bo książka czeka czasami miesiące w kolejce do czytania, a potem człowiek do niej siada i wystarczy kilka godzin i jest już po lekturze, a co przy niej przeżyje to jego. Ta książka to kwintesencja komedii romantycznej i tego czego oczekujemy od romansów. Niby dostajemy szablonową i przewidywalną do bólu historię, ale i tak się nią zachwycamy, bo nie ma nic lepszego niż książka przy której można się zrelaksować, dobrze bawić, przeżyć gamę emocji i obserwować rozwój romantycznej relacji.
Historia oparta na popularnych i lubianych przez czytelników motywach, znajdziecie tutaj fikcyjne małżeństwo, układ, motyw samotnego ojca, rodzinne waśnie, walkę o wpływy czy trudniejsze tematy. Oczywiście główny prym wiedzie tutaj romans, ale ta relacja rozwija się raczej powoli, ale to nie jest typowy slowburn. Bohaterowie działają szybko, ale ich relacja przechodzi przez wszystkie etapy znajomości zanim coś pomiędzy nimi kliknie. Ta relacja opiera się na rozmowie, planie działania, na przyjaźni, która coraz bardziej nabiera innego wymiaru, staje się głębsza. Ten romans jak na autorkę okazał się dość zachowawczy, słodki, choć te spicy elementy też się w końcu pojawiają ale to już nie jest to do czego nas przyzwyczaiła.
Jak już wcześniej napomknęłam fabuła prosta, szablonowa i przewidywalna, więc jeśli chcecie czegoś oryginalnego to nie tędy droga. To typowe love story, gdzie wszytko się układa, nawet jak pojawiają się jakieś problemy to bardzo szybko się kończą, porządnej dramy tutaj nie ma, a szkoda. Choć książka mi się bardzo podobała i jak możecie zobaczyć dałam jej wysoka ocenę, to czuję jednak niedosyt, spowodowany tym, że niektóre wątki były bardzo ogólne, mam nawet wrażenie, że fabuła miała dziury, niektóre tematy zostały opisane bardzo powierzchownie, nie dostałam pełni informacji, nie mogłam poczuć głębi niektórych uczuć czy przemyśleń bohaterów, dostałam tylko jakieś skrawki, które nie dały mi pełnego obrazu tego co przeszli, a przez to fabuła czasami gubiła swój rytm, a tym samym gubiłam go i ja.
To książka przy której cieszę się, że jest przeze mnie zakupiona, a nie przeczytana w ramach współpracy, bo tam staram się być bardziej krytyczna, a tak mogę troszkę tą ocenę naciągnąć bo po prostu mi się bardzo podobało, nawet pomimo niedociągnięć. Ze swojej strony polecam samą książkę, jak i całą serię, bo to książki które czytają się same i dostarczają wiele frajdy przy czytaniu.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-03-18
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 375
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Ekscytujący romans hate-love. Dwudziestodwuletnia Elena Miralles już jako dziecko uciekała w świat rysunków i projektowania. Właśnie wtedy zapragnęła...