Okładka książki - Cała nadzieja w Paryżu

Cała nadzieja w Paryżu


Ocena: 4.43 (14 głosów)
opis

Czy można zakochać się w kimś, kogo nigdy się nie spotkało? Anonimowość i dzieląca odległość pozwala z pewnością na bardziej odważne zachowanie. Można być kimś innym. Ukryć swoje wady, dodać kilka zalet. Czuć się swobodnie w rozmowach o tematyce wstydliwej czy kontrowersyjnej. Ukryć emocje. Krótko mówiąc - można się zakochać w całkowicie innej osobie. Wyidealizowanej. A ideałów w prawdziwym życiu przecież nie ma. Dlatego w kwestii nawiązywania nowych znajomości, nawet listowych, zawsze trzeba mieć się na baczności. Nie wiadomo kto jest po drugiej stronie...

Eve Petworth pisze list do Jacka Cooper chwaląc jego książkę. Tak właśnie rozpoczyna się ich korespondencja, podczas której odkrywają wzajemną miłość do gotowania i jedzenia. Dzieli ich ocean, jednak relacja pomiędzy nimi rozwija się w coraz głębsze uczucie. Pomimo przeszkód, jakie stawia im rzeczywistość nasi bohaterowie zaczynają stopniowo wierzyć, że mają szansę "coś" zmienić w swym życiu i otrzymać drugą szansę na szczęście...
Eve to samotna kobieta, mieszkająca w odosobnieniu, wiodąca dostatnie życie na angielskiej wsi. Nieśmiała, zawsze komuś podporządkowana, samokrytyczna. Rozwiedziona, romantyczna pesymistka, cierpi na ataki lękowe. Nie podoba się sobie, czuje się bezwartościowa. Nie czuje się komfortowo wychodząc z domu. Jack jest także samotny. To dwukrotny rozwodnik. Emocjonalnie rozchwiany, cierpi na niemoc twórczą i czuje, że nie ma już nic ważnego do powiedzenia.

Polubiłam zarówno Eve i Jacka, ponieważ są tu przedstawieni bardzo realistycznie. To bohaterowie pełni wad i zalet - jak każdy z nas. Ich problemy stały mi się bliskie, ponieważ są uniwersalne i w przyszłości mogą również dotyczyć mojej osoby. Brytyjka i Amerykanin. Oboje w średnim wieku. Dwa tak odmienne światy. Tak wiele ich dzieli. Nie spodziewają się, że ta relacja rozwinie się w tak nieoczekiwany sposób. Idealizują się nawzajem i twierdzą, że listy służą jako ich ukojenie. Korespondencja staje się stopniowo bardziej osobista. Pojawiają się coraz bardziej czułe rady, bohaterowie zaczynają stawiać czoła swoim problemom. Ich listy są pełne rozmów o kulinariach. Mimo dzielących ich tysięcy mil stają się sobie bliżsi niż niektórzy ludzie, którzy widzą się na co dzień.

Książka wciąga. McKinlay wykonała doskonałą pracę, przenosząc mnie z taką łatwością z Anglii do Ameryki i z powrotem. Bez względu na miejsce żywe opisy sprawiły, że czułam się tak, jakbym tam była osobiście. Każda strona oferuje pyszne, niecodzienne opisy. Porady w kwestii gotowania i przepisy kulinarne to nieoceniony bonus dla smakoszy. Opowieść płynie tak szybko, że nawet się spostrzegłam kiedy dotarłam do końca. Pisarka odrzuciła przewidywalną, stereotypową fabułę. Zamiast tego stworzyła niespodziewane, bardziej realne zakończenie.

To więcej niż tylko lekka lektura na plażę. Czuć tu moc słów. Ta historia pozostanie ze mną na długo po ostatnim zdaniu. Uczy przebaczać sobie, być uczciwym wobec siebie i ukazuje jak przyjaźń pokonuje problemy życiowe. To opowieść o uzdrawianiu siebie i ludzi nas otaczających. Historia o przyjaźni, rodzinie, miłości i stracie. To książka, która pokazuje, że miłość może przyjść na każdym etapie życia, a najczęściej gdy najmniej się tego spodziewamy...

Informacje dodatkowe o Cała nadzieja w Paryżu :

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2014-06-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9781409146667
Liczba stron: 288
Dodał/a opinię: Agnieszka Chmielewska-Mulka

więcej
Zobacz opinie o książce Cała nadzieja w Paryżu

Kup książkę Cała nadzieja w Paryżu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Może to tylko semantyka. Może po prostu potrzebujemy lepszych definicji słów, ale są sprawy, które mają w sobie duszę, i takie, które są jej pozbawione.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy