"Cienie w Bieszczadach" to kryminał niespieszny, początkowo narracja jest spokojna, można by rzec sielska. Jednak to pozory, bo autor małymi kroczkami buduje atmosferę, aurę niepewności i tajemniczości. Jakby sprawdzał czujność czytelnika, żeby później z pełną premedytacją wciągnąć nas w niebezpieczną rozgrywkę. Wtedy całe napięcie ze strony na stronę zaczyna rosnąć. Genialnie oddane tło małej spokojnej miejscowości w Bieszczadach, w której na pozór nic się nie dzieje. Jednak pewnego dnia ….
Michał Horst to komisarz bez reszty poświęcający się swojej pracy, ale borykający się z trudami życia prywatnego. Policjant, który nie jest pozbawiony prawdziwych ludzkich postaw, strachu czy złości. To osobliwa postać z umiejętnością obserwacji i dedukcji, taka, którą od razu darzy się sympatią.
Mariusz Leszczyński umiejętnie łączy kilku warstw, psychologiczną z kryminalną intrygą i pełną emocji obyczajówką. Bo tu życie prywatne bohatera może mieć wpływ na dochodzenie, ale i odwrotnie, codzienność nie pozostanie bez wpływu na śledztwo.
,,Cienie w Bieszczadach" niezwykle klimatyczna historia, gdzie teraźniejszość miesza się z przeszłością. Wciągający kryminał z towarzysząca nam aura niepokoju i zaskakującym zakończeniem.
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2026-01-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
Ela-Monia
Komisarz Paweł Wilk, doświadczony policjant wydziału kryminalnego, i aspirant Renata Mazur, dla której będzie to pierwsze śledztwo, rozpoczynają pracę...
Seria brutalnych zabójstw kobiet zdaje się nie mieć końca. Prowadzone przez detektywa Cane'a śledztwo utknęło w martwym punkcie, a ofiar wciąż przybywa...