Świadomość na granicy obłędu i światła
Marta Rzaniak zabiera czytelnika w bolesną i poruszającą podróż przez załamanie psychiczne, uzależnienie i powolne wychodzenie na światło. Książka jest zapisem introspekcji — fragmentarycznym, surowym i miejscami odzierającym bohaterkę z warstw społecznych masek. Autorka nie serwuje gotowych diagnoz ani moralizatorstwa; zamiast tego otula doświadczenie zrozumieniem i proponuje — czasem niemal szeptem — możliwość nowego początku.
Motywy i tematy
Najsilniejszymi wątkami są: granica między rzeczywistością a iluzją, mechanizmy uzależnienia (szczególnie alkoholowego), samotność w chorobie psychicznej oraz poszukiwanie sensu i duchowości jako ratunku. Rzaniak nie idealizuje terapii ani osób pomagających — opis kliniki, kapłana czy terapeuty jest przedstawiony z ambiwalencją: zarówno jako ostoja, jak i miejsce, gdzie „cienka nić świadomości” może zostać jeszcze bardziej splątana.
Język i styl
Tekst cechuje się bezpośredniością i szczerością. Autorka używa barwnych, czasem szokujących metafor („oczodoły krwawiły kałem”, „podkowa… symbolem rydwanu szatana”), które dobrze oddają intensywność przeżyć wewnętrznych. Fragmentaryczność narracji — mieszanie retrospekcji, zapisków z emocjonalnych załamań i refleksji — potęguje poczucie dezorientacji, ale też autentyczności. Momentami styl jest surowy i oszczędny; innym razem wibruje poetyką codziennych detali (różowe kalosze, ażurowa czapka fuksji), co buduje kontrast między dramatem a groteską.
Mocne strony
Autentyczność doświadczenia — opisy przeżyć psychotycznych, uzależnienia i terapii są wiarygodne i poruszające. Bohaterka przyznaje: „Alkohol wyjaławia umysł, zamazuje malownicze myśli, burzy wizję marzeń… Sama sobie krzywdę robię, bo trylionów sekund nie odda nikt”.
Empatyczny ton — książka nie oskarża, nie piętnuje; daje czytelnikowi dostęp do świata osoby cierpiącej, co może być ważne dla zrozumienia i zmniejszania stygmatyzacji.
Obrazowość języka — metafory i drobne, konkretne obrazy sprawiają, że tekst długo zostaje w pamięci.
Słabe strony / zastrzeżenia
Fragmentaryczność może dla niektórych czytelników utrudniać utrzymanie narracyjnego wątku — momentami brakuje klarownego łuku fabularnego.
Intensywność obrazów (sceny autoagresji, halucynacje, wulgarny język myśli) bywa przytłaczająca i może być trudna dla osób wrażliwych — warto uprzedzić odbiorcę.
Nieregularność tonu — przejścia między groteską, humorem a czystą tragedią nie zawsze są płynne; czasami mieszanka ta działa na korzyść, innym razem dezorientuje.
Dla kogo ta książka?
Dla czytelników poszukujących literatury intymnej, odważnej, mówiącej o trudnych doświadczeniach psychicznych bez upiększeń. Polecam osobom zainteresowanym tematyką zdrowia psychicznego, uzależnień, a także tym, którzy cenią językowy wyraz i psychologiczną szczerość. Osoby szukające spokojnej, linearnej narracji lub lekkiej lektury mogą poczuć się zmęczone.
Wartość i przesłanie
Marta Rzaniak udowadnia, że nawet w najgłębszym cierpieniu można odnaleźć nadzieję — nie jako tanią iluzję, lecz jako proces oparty na małych krokach, chwilach jasności i powtarzanych decyzjach, by na nowo poskładać własne życie. Jej książka ma wymiar terapeutyczny nie dlatego, że daje gotowe recepty, ale dlatego, że pokazuje, iż w doświadczeniu upadku nigdy nie jesteśmy sami. „Cienka nić świadomości” może zostać zasupłana ponownie, a wraz z nią powraca możliwość nowego początku. Jak pisze autorka: „Tak długo, jak dąży się do osiągnięcia celu, życie ma sens. Szanować duszę – umysłu wcielenie. Szanować umysł – działania tchnienie”.
„Cienka nić świadomości” to lektura odważna, szczera i niezwykle potrzebna. Choć momentami wymaga od czytelnika zmierzenia się z bolesnymi i trudnymi obrazami, w zamian oferuje autentyczność oraz wyjątkową siłę języka.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-08-20
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 120
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Jagoda Buch