Dzisiaj paradoksalnie recenzja od końca. Po tym jak autorka w tym tomie zdradziła gdzie będzie się rozgrywać akcja trzeciego tomu to wiem jedno, muszę go koniecznie przeczytać. Państwo, którego kultura i tradycje interesuje mnie od dawna sprawia, że jestem bardzo ciekawa jak pisarka podeszła do tego tematu. Chcielibyśmy wiedzieć, jaki to kraj. A nie powiem Wam, taka będę 😉, sami sięgnijcie po książkę. A zapewniam Was, że warto.
W tym tomie bowiem, główna bohaterka odnajduje się jako akuszerka w samym Mediolanie, a w dodatku w czasach panowania rodu Sforzów. Ba, jako dama na ich dworze. Czy Wy czujecie już te historyczne klimaty? Do tego musi rozwikłać zagadkę niemowląt. Bo odbiera poród chłopca, a w kołysce znajduje dziewczynkę. Takie cuda to tylko w tej książce. A i spotyka samego Leonardo da Vinci. A jak jeszcze dodamy do tego artefakty, tajemniczą kolię, która przenosi człowieka w czasie, napady, przygody i dworskie intrygi. To otrzymujemy powieść z gatunku tych "nie zastanawiaj się, tylko bierz i czytaj".
Podoba mi się sposób w jaki przedstawiła postać samego mistrza Leonarda da Vinci. Nie tylko jako autora portretu najsłynniejszego uśmiechu na świecie, ale także wynalazcy, wizjonera i konstruktora.
Dodajcie do tego lekki styl, humorystyczny język i mamy w rękach wciągającą lekturę. No doprawy, autorka miała świetny pomysł żeby połączyć te wszystkie rzeczy, wrzucić do jednej książki i oddać czytelnikowi powieść, która mnie wciągnęła od pierwszej strony.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Zaczytanyzakatek
MAŁE MIASTECZKA WSZYSTKO MAJĄ MAŁE - POZA PAMIĘCIĄ Wandzie przeszło przez myśl, że gdyby nie zwłoki w kałuży krwi, ten dom byłby idealny. Designerska...
Wokół głowy przybitej do drzewa krążą muchy. W jednym oku tkwi włócznia, a wyryty pod spodem pogański symbol wskazuje na to, że na wzgórzu...